Podsumowanie sezonu 2024/2025: Barkom Każany Lwów
Barkom Każany Lwów był w ostatnim sezonie Janosikiem PlusLigi – zabrał punkty faworytom i oddał najsłabszym. Dopiero w ostatniej kolejce opuścił strefę spadkową i zapewnił sobie utrzymanie.
Jeden set zdecydował, że Barkom Każany Lwów pozostał w PlusLidze kosztem PSG Stali Nysa. Obie drużyny zmierzyły się w ostatniej kolejce, a gościom, czyli drużynie z Nysy, wystarczyło zdobycie punktu. Ukraińcy pokazali jednak charakter, wygrywając 3:1, co zapewniło im 13. miejsce w tabeli i pozostanie na czwarty sezon w najsilniejszej lidze w Europie.
Trudno się gra, gdy co sezon trzeba zmieniać halę. Barkom Każany Lwów w pierwszym sezonie w PlusLidze występował jako gospodarz w Krakowie, następnie przeniósł się do Wielunia, skąd trafił do Tarnowa. Na pewno nie pozwala to stabilizację… Ale zespół z Lwowa kolejny raz pokazał charakter i choć był przez wielu ekspertów skazywany na spadek, utrzymał się, choć do ostatniego rozegranego seta musiał drżeć o swój los.
Strefę spadkową Barkom Każany opuścił dopiero po ostatniej serii spotkań, bo sezon zaczął bardzo źle – od sześciu porażek. Przełamał się z Steam Hemarpolem Norwidem Częstochowa, z którym zanotował komplet wygranych. A przecież drużyna z Częstochowy długo była jedną z rewelacji rozgrywek. Lwowianie zabrali też punkty JSW Jastrzębskiemu Węglowi i Asseco Resovii Rzeszów i to w ich halach.

Wpływ na gorszą postawę Barkomu Każany na pewno miała dyspozycja Wasyla Tupcziego, lidera drużyny w poprzednich dwóch sezonach. Choć – jak sam opowiada – statystyki miał podobne jak w poprzednich rozgrywkach, popełniał więcej błędów w decydujących fragmentach. Więcej dawał drużynie Ilia Kowalow, czterokrotnie wybierany MVP meczu. Gdy ten ostatni grał gorzej, lwowianie mieli duże kłopoty. Mało było spotkan, gdy wszyscy liderzy pokazywali się z najlepszej strony. W poprzednim sezonie zawiódł Lucianio Palonsky, który miał być jednym z liderów zespołu, ale sobie nie poradził. Zastąpił go Australijczyk Lorenzo Pope, jednak nie wniósł do gry tyle, ile od niego oczekiwano. Przebłyski wysokiej formy miał Mart Tammearu, ale estoński przyjmujący grał tak, jak cała drużyna – nierówno. Z dobrej strony pokazał się Norweg Rune Fasteland, jeden z najlepszych środkowych w PlusLidze.
- Myślę, że głównym problemem Barkomu Każany jest trudna adaptacja legionistów. Nowi gracze zbyt długo przyzwyczajają się do poziomu Plus Ligi. Zamiast od razu dawać wyniki, poświęcają dużo czasu na adaptację. A gdy w końcu znajdują swoją grę, sezon się kończy i odchodzą z drużyny – komentował postawę zespołu Tupczij. - Nie powiedziałbym, że sezon był porażką pod względem gry, chociaż przegraliśmy 15 meczów 1:3. Ale w każdym z meczów mieliśmy przewagę 22:19, 23:21. Gdybyśmy w zdołali wygrać chociaż jedno z tych spotkań, nie byłoby w ogóle problemów z utrzymaniem – dodał atakujący.
W sezonie 2025/2026 domem Barkomu Każany znów zmienia miejsce rozgrywania meczów - przenosi się do Elbląga.
Powrót do listy


