Kolejna porażka reprezentacji Polski w Lidze Narodów
Reprezentacja Polski przegrała z Bułgarią 2:3 w trzecim meczu rozgrywanym w Gdańsku. W niedzielę ostatnie spotkanie Biało-Czerwonych, a ich rywalem będzie Francja.
Po raz pierwszy w tym sezonie reprezentacyjnym na boisku pojawił się Bartosz Bednorz, który wrócił do reprezentacji po kontuzji.
Biało-Czerwoni rozpoczęli mecz z Bartoszem Bednorzem i Arturem Szalpukiem na przyjęciu, Bartłomiejem Bołądziem w ataku, Szymonem Jakubiszakiem oraz Mateuszem Porębą na środku, Janem Firlejem na rozegraniu i Maksymilianem Graniecznym na pozycji libero. Spotkanie otworzył udany atak Bołądzia, ale Bułgarzy długo pilnowali wyniku 7:7 i do stanu 12:12 trwała zacięta walka punkt za punkt. Atak po bloku Bołądzia i błędne ustawienie Bułgarów sprawiły, że Biało-Czerwoni odskoczyli na dwa oczka 14:12 i od tego momentu kontrolowali sytuację na boisku 18:14 i 21:15. Świetnie spisywali się zarówno skrzydłowi, jak i środkowi i dzięki temu utrzymywali różnicę. Seta zakończył udany atak Bartłomieja Bołądzia 25:17.
W drugim secie Bułgarzy poprawili grę i na początku prowadzili 5:3. Polacy, po słabym fragmencie gry, zaczęli odrabiać straty. Po udanym bloku Jakubiszaka na tablicy wyników był remis 8:8. Od tego momentu trwała zacięta walka o każdy punkt, ale to Polacy częściej byli na prowadzeniu 18:16. W końcowym fragmencie seta po ataku Nikołowa Bułgarzy wyrównali wynik 20:20. Po czasie na żądanie Nikoli Grbicia, Polacy dalej nie mogli przełamać dobrze spisujących się rywali, którzy pilnowali wyniku 22:22. Trzy ostatnie punkty w secie zdobyli Bułgarzy i doprowadzili w meczu do remisu.
Kolejną partię lepiej rozpoczęli Biało-Czerwoni. Po akcji Bartosza Bednorza prowadzili 7:5 i kontynuowali dobrą grę. Choć Bułgarzy naciskali, to cały czas na prowadzeniu byli podopieczni Nikoli Grbicia 15:10. Dobrze spisywał się Artur Szalpuk i utrzymywali czteropunktową przewagę 18:14. W końcowej fazie partii Bułgarzy zaczęli odrabiać straty i doprowadzili do remisu 21:21, a po kolejnych akcjach wyszła na prowadzenie wygrała 25:23.
Czwartą partię Biało-Czerwoni rozpoczęli z Wilfredo Leonem i Kewinem Sasakiem w wyjściowym składzie. Te zmiany nie przyniosły poprawy ich gry i już na początku tracili do Bułgarów dwa punkty 3:5. Wprawdzie szybko doprowadzili do remisu 6:6, jednak nie potrafili odskoczyć rywalom na kilka oczek. Zrobili to dopiero po ataku Poręby i dwóch błędach rywali 13:10. Oba zespoły popełniały błędy, jednak to Polaków to kosztowało straty punktowe 15:15. W końcowej fazie seta podopieczni Nikoli Grbicia wyszli na prowadzenie 19:17, ale tej przewagi nie utrzymali również. Bułgarzy prowadzili w secie 24:23, jednak nie wykorzystali piłki meczowej. Polacy doprowadzili do remisu 24:24 i przedłużyli szansę na piątą partię. As serwisowy Kochanowskiego zakończył partię na korzyść Polaków 29:27.
Decydującego seta Polacy zaczęli od prowadzenia 3:1. Po błędzie w przyjęciu Leona, Bułgarzy wyrównali wynik 5:5, a po kolejnych akcjach prowadzili 8:6 i kontynuowali dobrą grę. W polskiej drużynie nie było przyjęcia i to utrudniało wyprowadzenie skutecznej akcji. Przy zagrywce Jakuba Kochanowskiego Biało-Czerwoni zaczęli odrabiać straty 8:9, jednak nie udało im się odwrócić losów seta. Rywale w końcówce powiększyli przewagę do dwóch punktów 13:11, a po nieudanej akcji Leona mieli piłkę meczową. As serwisowy Nikołowa zakończył seta wynikiem 15:11 dla Bułgarii.
Polska – Bułgaria 2:3 (25:17, 22:25, 23:25, 29:27, 11:15)
Polska: Jakubiszak, Bołądź, Bednorz, Firlej, Poręba, Szalpuk, Granieczny (L), Leon, Sasak, Komenda, Semeniuk, Fornal, Kochanowski
Powrót do listy
