Znakomity debiut BOGDANKI LUK-u Lublin z Lidze Mistrzów
Mecz mistrza Polski z wiceliderem tureckiej ekstraklasy pokazał, jak wielka różnica dzieli ją od PlusLigi. BOGDANKA LUK Lublin rozbiła Halkbank Ankara, tylko w jednym secie pozwalając mu zdobyć 20 punktów!
BOGDANKA LUK ma już w dorobku Puchar Challenge, ale w najważniejszych europejskich rozgrywkach debiutowali. Pierwszym rywalem był Halkbank, uczestnik tegorocznego Final Four, po drodze do którego wyeliminował po złotym secie PGE Projekt Warszawa. Turecka drużyna nie wywalczyła kwalifikacji w swojej lidze, ale dostała „dziką kartę”. W jej składzie aż roi się od wielkich gwiazd, lecz w większości już przygasłych, jak Matej Kazijski (41 lat), trzykrotny zwycięzca Ligi Mistrzów w latach 2009-2011, Cwetan Sokołow (36), Yoandy Leal (37). Średnia wieku wyjściowego składu to prawie 36 lat, a weteranem jest rozgrywający Ulas Kiyak, która ma 44 lata.
1. set
Pierwszy set zaczął się znakomicie dla mistrza Polski, bo od prowadzenia 3:0, po dwóch blokach i błędzie rywali. Ale po czasie wziętym przez Radostina Stojczewa Halkbank odrobił straty, a po bloku na Wilfredo Leonie wyszedł na prowadzenie 16:15. Długo to jednak nie trwało – po asie Leona było 18:17, a po kolejnych mocnych serwach BOGDANKA LUK wygrywała 20:17 i do końca pozwoliła przeciwnikom zdobyć tylko trzy punkty. Znów znakomite wejście miał Mateusz Malinowski, zdobywając 24. punkt zagrywką. Aż siedem punktów w pierwszej partii, w tym ostatni, zdobył Kewin Sasak.
2. set
Początek był podobny do pierwszego seta, bo zespół z Lublina szybko uzyskał trzypunktową przewagę, ale goście zbliżyli się na punkt (10:9). Później zaczął się koncert mistrza Polski, który aż osiem punktów zdobył blokiem, a cztery zagrywką. Znów doskonałe wejście miał Malinowski, popisując się asem. Drużyna Halkbanku całkowicie się rozpadła, a najlepiej było to widać w akcji na 16:10, kiedy mimo gwizdka sędziego, libero Volkan nie zdążył wejść na boisko, zauważył to Leon i zaserwował z dołu, zdobywając punkt! Warte zauważenia było wejście na boisko Aleksandra Śliwki, wracającego do zdrowia po ciężkiej kontuzji. Reprezentant Polski przy wyniku 23:12 zastąpił Leala. Halkbank został rozgromiony. - Nie spodziewałęm się, że zagram tak wcześnie. Ale ciciałem pomóc drużynie w drugiej linii - mówił Śliwka w Polsacie Sport.
3. set
Po pogromie zdenerwowany Stojczew zdecydował, że Sokołowa zastąpi Czech Marek Sotola, a Leala – Brodie Hofer, były przyjmujący Cerradu Czarnych Radom. Ten drugi szybko został zmieniony, zderzając się z lubelskim blokiem. Halkbankowi wystarczyxło energii do wyniku 2:2, bo kolejne cztery punkty zdobył mistrz Polski. Rozluźnieni lublinianie zdobywali punkty z ogromną łatwością, wszystkimi siatkarskimi elementami. Leon nie tylko znakomicie serwował, ale mocne zagrywki przeciwników przyjmował w punkt. Zawodnicy z Ankary byli bezradni i bez ochoty do walki. Na przykład Kazijski przebijając piłkę trafił w siatkę. Można było odnieść wrażenie, że gdyby siatkarze BOGDANKI LUK-u chcieli, w trzecim secie nie pozwoliliby rywalom zdobyć dziesięciu punktów! MVP spotkania został Sasak.
Lublinianie mają w jeszcze w grupie Galatasaray Stambuł i Knack Roeselare.
W środę rozgrywki zaczną trzy pozostałe zespoły z PlusLigi: o godz. 18 w Sosnowcu Aluron CMC Warta Zawiercie podejmie Asseco Resovię Rzeszów (w grupie D), a o godz. 20.30 PGE Projekt Warszawa zagra z Volley Haasrode Leuven.

