Z plaży na olimpijskie podium. Łukasz Kaczmarek: „Siatkówka plażowa dała mi naprawdę wiele”
Za zwycięstwo w jednym z turniejów eliminacyjnych mistrzostw Polski w siatkówce plażowej otrzymał 690 złotych, a gdy pierwszy raz został mistrzem świata – na telefoniczne rozmowy roamingowe wydał prawie całą tę kwotę. Łukasz Kaczmarek, zanim na dobre podbił parkiety PlusLigi, trzykrotnie wygrał Ligę Mistrzów i sięgnął po wicemistrzostwo olimpijskie w Paryżu, seryjnie zdobywał medale na piasku. Droga jednego z najlepszych atakujących w Polsce rozpoczęła się bowiem w Krotoszynie, gdzie zamiast hali, królowała siatkówka plażowa. Dziś Kaczmarek z ogromnym sentymentem wraca do tamtych czasów.
Gorąco zapraszamy do lektury całej, niezwykle fascynującej rozmowy z atakującym na portalu Siatkarskie Ligi! 🔗 Przeczytaj pełny wywiad z Łukaszem Kaczmarkiem
Choć kibice kojarzą go przede wszystkim z potężnych ataków ze skrzydła w barwach czołowych klubów PlusLigi oraz reprezentacji Polski, Łukasz Kaczmarek swoje pierwsze poważne sportowe kroki stawiał na piasku w duecie z Sebastianem Kaczmarkiem. To tam narodziła się pasja, która wykuła z niego kompletnego zawodnika.
– Razem z Sebastianem tak naprawdę od razu zaczynaliśmy poważne granie od siatkówki plażowej. Każde lato, po zakończeniu sezonu i wszystkich turniejów Kinder Joy of Moving, poświęcaliśmy właśnie grze na piasku – opowiada wicemistrz olimpijski w najnowszym wywiadzie dla portalu siatkarskieligi.pl. – Nasz trener mocno na to stawiał i dziś mogę powiedzieć, że siatkówka plażowa dała mi naprawdę wiele, patrząc na dalszy rozwój mojej kariery. To dyscyplina, która bardzo rozwija wszechstronność. Trzeba radzić sobie z wiatrem, podejmować decyzje praktycznie w każdej akcji i grać tylko we dwójkę, więc każdy zawodnik musi umieć zrobić na boisku niemal wszystko.
Plażowy talent Kaczmarka szybko został zauważony, co zaowocowało powołaniem do elitarnej Szkoły Mistrzostwa Sportowego w Łodzi. Wtedy była to swoista "plażowa Spała". Decyzja o wyjeździe z rodzinnego Krotoszyna była nie tylko krokiem milowym w karierze sportowej, ale też wielką szkołą życia.
– Do Łodzi trafiłem już w trzeciej klasie gimnazjum. Musiałem szybko nauczyć się samodzielności, bo mieszkałem z dala od domu, więc trzeba było zadbać o siebie i pogodzić to wszystko z nauką oraz treningami. Początki nie były łatwe, ale z perspektywy czasu bardzo to doceniam – wspomina reprezentant Polski. Ciężka praca zaowocowała seryjnie zdobywanymi medalami młodzieżowych mistrzostw Polski, a także piątym miejscem mistrzostw Europy U-18 (wywalczonym z o dwa lata starszymi rywalami). Kaczmarek do dziś z sentymentem pamięta zacięte boje przeciwko takim tuzom piasku jak Piotr Kantor i Bartosz Łosiak.
Obecnie nawał obowiązków klubowych w PlusLidze i reprezentacji Polski nie pozwala na regularne treningi na piasku. Ostatni raz kibice mogli podziwiać Kaczmarka na plaży w zeszłym roku, podczas Pucharu Polski w Przysusze, gdzie stworzył duet ze świetnie znanym kibicom Michałem Kubiakiem. Mimo braku treningów panowie pokazali, że „plażowych nawyków się nie zapomina”.
– Z „Kubim” rok temu na ten turniej pojechaliśmy praktycznie z marszu. Nie trenowaliśmy wcześniej na piasku, nie mieliśmy żadnego przygotowania, a mimo to udało nam się wygrać z młodymi kadrowiczami i potem doprowadzić do tie-breaka – uśmiecha się atakujący, dodając jednocześnie, jak bardzo zmieniła się dyscyplina: – Dla mnie największą różnicą jest właśnie tempo gry, bo w porównaniu z czasami, gdy sam grałem w siatkówkę plażową, dziś jest to zdecydowanie szybsza dyscyplina.
Choć dzisiejsza młodzież ma w spalskim SMS-ie doskonałe warunki do treningów pod balonem, gwiazdor PlusLigi absolutnie nie żałuje tego, przez co musiał przejść kilkanaście lat temu. – Zimny piach pod balonem czy codzienne pokonywanie drogi na treningi paradoksalnie bardzo dużo nam dały i pomogły zbudować charakter – zaznacza stanowczo Kaczmarek.
Jak duży „zbieg okoliczności” sprawił, że Łukasz Kaczmarek porzucił obiecującą karierę na piasku na rzecz siatkówki halowej? Jakie lekcje wyniósł ze specyficznego, plażowego środowiska i jak pomogło mu to w zdobyciu najważniejszych klubowych i reprezentacyjnych trofeów?
Gorąco zapraszamy do lektury całej, niezwykle fascynującej rozmowy z atakującym na portalu Siatkarskie Ligi! 🔗 Przeczytaj pełny wywiad z Łukaszem Kaczmarkiem
