Zwycięstwo reprezentacji Polski nad Francją
Reprezentacja Polski po zaciętym meczu wygrała z Francją 3:1 i umocniła się w czołówce tabeli Ligi Narodów. Na koniec rywalizacji w fazie interkontynentalnej Biało-Czerwoni zagrają z USA.
W sobotę o godzinie 3.00 nad ranem polscy siatkarze w trzech setach wygrali ważny mecz z Brazylią i zagwarantowali sobie udział w turnieju finałowym Ligi Narodów w chińskim Ningbo. Dwadzieścia godzin później ponownie byli na boisku, tym razem walczyli przeciwko reprezentacji Francji. Dwukrotni mistrzowie olimpijscy nie radzili sobie zbyt dobrze w tegorocznej edycji Ligi Narodów. Na dwa spotkania przed końcem rozgrywek fazy interkontynentalnej zajmowali 11. miejsce, mając na koncie pięć zwycięstw i tyle samo porażek.
Pewni awansu do turnieju finałowego Polacy rozpoczęli spotkanie w zmienionym składzie w porównaniu do meczu z Brazylią. W wyjściowej szóstce znaleźli się: na rozegraniu Marcin Komenda, w ataku Kewin Sasak, na środku Jakub Nowak oraz Szymon Jakubiszak, na przyjęciu Wilfredo Leon i Kamil Semeniuk oraz Maksymilian Granieczny na pozycji libero.
Jednak o premierowej odsłonie nic dobrego nie można powiedzieć. Polacy nie przypominali pewnych siebie, świetnie grających zawodników z meczu sprzed kilkunastu godzin. Francuzi przystąpili do meczu skoncentrowani i to oni prowadzili od pierwszych piłek, z każdą akcją powiększając przewagę 8:5 i 12:6. Dużą rolę odgrywali znani z polskich boisk: Mathis Henno (Cuprum Stilon Gorzów), Antoine Pothron (PGE GiEK Skry Bełchatów), Stephane Boyer (były atakujący Asseco Resovii Rzeszów) oraz Antoine Brizzard (były rozgrywający PGE Projektu Warszawa), który długo stał na linii 9. metra i nękał zagrywką. Nikola Grbić robił co mógł, aby pomóc drużynie. Wykorzystał przerwy na żądanie, dokonał zmian – na boisku pojawili się Artur Szalpuk, Bartłomiej Bołądź i Aleksander Śliwka, a mimo to Polacy nadal nie byli w stanie nawiązać walki z Francuzami, którzy w końcówce mieli już dziesięć punktów przewagi 21:11. Choć w końcówce Biało-Czerwoni zniwelowali straty, to i tak rywale odnieśli pewną wygraną 25:17.
Drugą partię Biało-Czerwoni rozpoczęli z Leonem, Semeniukiem na przyjęciu, Bołądziem w ataku i Popiwczakiem na libero. Początek zapowiadał się całkiem nieźle. Podopieczni Nikoli Grbicia wyszli na prowadzenie 5:3, jednak Francuzi cały czas naciskali i w połowie seta wyszli na prowadzenie 14:12 i kontrolowali sytuację na boisku. Przy stanie 20:17 dla rywali trener Nikola Grobić wyciągnął asa z rękawa i wysłał za zagrywkę Artura Szalpuka. Polacy nie tylko odrobili straty 20:20, ale i wyszli na prowadzenie 22:20, które utrzymali do końca seta 25:22.
Kolejna odsłona nie była już tak nerwowa jak dwie poprzednie. Tym razem Polacy lepiej spisywali się w przyjęciu, a to przełożyło się na skuteczniejszą grę na siatce. Set zaczął się od wymiany punkt za punkt, z minimalną przewagą Biało-Czerwonych 10:8 i 16:14. Dobrze spisywał się Kamil Semeniuk, który grał odważnie i zdobywał punkty z niezwykle trudnych piłek 19:16. Choć Francuzi walczyli, to tym razem Polacy byli skuteczniejsi w kontrach i mogli cieszyć się z wygranej 25:21.
Czwarty set okazał się ostatnim w tym meczu. Rozpoczęły go dwa bloki Bołądzia, jeden Nowaka i as serwisowy Komendy 4:0. Polacy kontynuowali dobrą grę i różnica między zespołami rosła 7:3. To nie był zespół z pierwszej partii, tylko pewnie grający w przyjęciu i ataku zawodnicy. Kolejny fantastyczny mecz zagrali Bartłomiej Bołądź i Kamil Semeniuk, którzy nie bali się ryzykować na siatce i dzięki nim przewaga w tej partii urosła do pięciu oczek 14:9. Francuzi kilka razy zbliżyli się na dwa,-trzy punkty, jednak tym razem to Polacy rządzili na boisku i po kolejnych akcjach Semeniuka powiększyli przewagę 23:17, by ostatecznie wygrać 25:18.
- Mamy znakomity zespół i wyrównaną 14-tkę. Nie ważne kto zaczyna, a kto wchodzi z ławki. Jesteśmy mocnym zespołem i jesteśmy szczęśliwi ze zwycięstwa - mówił po meczu Bartłomiej Bołądź, najlepiej punktujący zawodnik Biało-Czerwonych w meczu z Francją.
Polska - Francja 3:1 (17:25, 25:22, 25:21, 25:18)
Polska: Komenda 1, Sasak, Nowak, Jakubiszak 2, Leon 13, Semeniuk 13, Granieczny (L), Śliwka 1, Szalpuk 2, Bołądź 18, Nowak 3, Popiwczak (L), Lemański 5, Firlej
Powrót do listy
