wtorek, 24 lut, 20:00
TV Polsat Sport 1
 
Ślepsk Malow Suwałki
0 3
Aluron CMC Warta Zawiercie
Wtorek, 24 lut, 20:00
Faza zasadnicza
Małe punkty:
23 25 19 25 17 25 0 0 0 0
TV Polsat Sport 1
środa, 25 lut, 17:30
TV Polsat Sport 1
 
Energa Trefl Gdańsk
3 1
InPost ChKS Chełm
Środa, 25 lut, 17:30
Faza zasadnicza
Małe punkty:
25 21 26 28 25 19 25 14 0 0
TV Polsat Sport 1
środa, 25 lut, 20:00
TV Polsat Sport 1
 
PGE Projekt Warszawa
3 1
Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa
Środa, 25 lut, 20:00
Faza zasadnicza
Małe punkty:
20 25 25 22 25 22 25 19 0 0
TV Polsat Sport 1
czwartek, 26 lut, 17:30
TV Polsat Sport 2
 
JSW Jastrzębski Węgiel
1 3
Barkom Każany Lwów
Czwartek, 26 lut, 17:30
Faza zasadnicza
Małe punkty:
25 18 21 25 18 25 23 25 0 0
TV Polsat Sport 2
sobota, 28 lut, 12:30
TV Polsat Sport 1
Aluron CMC Warta Zawiercie
3 1
Indykpol AZS Olsztyn
Sobota, 28 lut, 12:30
Faza zasadnicza
Małe punkty:
24 26 25 12 25 22 25 23 0 0
TV Polsat Sport 1
sobota, 28 lut, 14:45
TV Polsat Sport 1
 
ZAKSA Kędzierzyn-Koźle
2 3
PGE Projekt Warszawa
Sobota, 28 lut, 14:45
Faza zasadnicza
Małe punkty:
18 25 25 20 25 20 25 27 10 15
TV Polsat Sport 1
sobota, 28 lut, 17:30
TV Polsat Sport 1
 
Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa
1 3
Asseco Resovia Rzeszów
Sobota, 28 lut, 17:30
Faza zasadnicza
Małe punkty:
21 25 25 22 20 25 31 33 0 0
TV Polsat Sport 1
sobota, 28 lut, 20:00
TV Polsat Sport 1
 
BOGDANKA LUK Lublin
3 2
Cuprum Stilon Gorzów
Sobota, 28 lut, 20:00
Faza zasadnicza
Małe punkty:
30 28 23 25 28 30 25 23 15 11
TV Polsat Sport 1
niedziela, 1 mar, 14:45
TV Polsat Sport 1
 
PGE GiEK SKRA Bełchatów
3 1
Energa Trefl Gdańsk
Niedziela, 1 mar, 14:45
Faza zasadnicza
Małe punkty:
31 33 25 23 25 17 25 20 0 0
TV Polsat Sport 1
poniedziałek, 2 mar, 17:30
TV Polsat Sport 1
 
InPost ChKS Chełm
3 1
Ślepsk Malow Suwałki
Poniedziałek, 2 mar, 17:30
Faza zasadnicza
Małe punkty:
27 25 19 25 25 22 25 23 0 0
TV Polsat Sport 1
środa, 4 mar, 17:30
TV Polsat Sport 2
Indykpol AZS Olsztyn
··· ···
PGE GiEK SKRA Bełchatów
Środa, 4 mar, 17:30
Faza zasadnicza
TV Polsat Sport 2
piątek, 6 mar, 20:00
TV Polsat Sport 1
ZAKSA Kędzierzyn-Koźle
··· ···
Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa
Piątek, 6 mar, 20:00
Faza zasadnicza
TV Polsat Sport 1
sobota, 7 mar, 14:45
TV Polsat Sport 1
Ślepsk Malow Suwałki
··· ···
PGE GiEK SKRA Bełchatów
Sobota, 7 mar, 14:45
Faza zasadnicza
TV Polsat Sport 1
sobota, 7 mar, 17:30
TV Polsat Sport 1
Aluron CMC Warta Zawiercie
··· ···
Cuprum Stilon Gorzów
Sobota, 7 mar, 17:30
Faza zasadnicza
TV Polsat Sport 1
sobota, 7 mar, 20:00
TV Polsat Sport 1
Asseco Resovia Rzeszów
··· ···
Barkom Każany Lwów
Sobota, 7 mar, 20:00
Faza zasadnicza
TV Polsat Sport 1
niedziela, 8 mar, 14:45
TV Polsat Sport 1
Energa Trefl Gdańsk
··· ···
JSW Jastrzębski Węgiel
Niedziela, 8 mar, 14:45
Faza zasadnicza
TV Polsat Sport 1
niedziela, 8 mar, 17:30
TV Polsat Sport 1
PGE Projekt Warszawa
··· ···
BOGDANKA LUK Lublin
Niedziela, 8 mar, 17:30
Faza zasadnicza
TV Polsat Sport 1
poniedziałek, 9 mar, 17:30
TV Polsat Sport 1
Indykpol AZS Olsztyn
··· ···
InPost ChKS Chełm
Poniedziałek, 9 mar, 17:30
Faza zasadnicza
TV Polsat Sport 1
środa, 11 mar, 17:30
TV Polsat Sport 1
Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa
··· ···
PGE GiEK SKRA Bełchatów
Środa, 11 mar, 17:30
Faza zasadnicza
TV Polsat Sport 1
piątek, 13 mar, 17:30
TV Polsat Sport 1
InPost ChKS Chełm
··· ···
ZAKSA Kędzierzyn-Koźle
Piątek, 13 mar, 17:30
Faza zasadnicza
TV Polsat Sport 1
piątek, 13 mar, 20:00
TV Polsat Sport 1
BOGDANKA LUK Lublin
··· ···
Aluron CMC Warta Zawiercie
Piątek, 13 mar, 20:00
Faza zasadnicza
TV Polsat Sport 1
sobota, 14 marca
Energa Trefl Gdańsk
··· ···
Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa
Sobota, 14 marca
Faza zasadnicza
sobota, 14 marca
Barkom Każany Lwów
··· ···
Ślepsk Malow Suwałki
Sobota, 14 marca
Faza zasadnicza
sobota, 14 marca
Asseco Resovia Rzeszów
··· ···
Indykpol AZS Olsztyn
Sobota, 14 marca
Faza zasadnicza
sobota, 14 marca
JSW Jastrzębski Węgiel
··· ···
Cuprum Stilon Gorzów
Sobota, 14 marca
Faza zasadnicza
 

Tiago Violas trafił do innego siatkarskiego świata

- To była najlepsza decyzja w moim życiu. Trafiłem do innego siatkarskiego świata - mówi Tiago Violas z Jastrzębskiego Węgla.

Marcin Fejkiel: W jednym z wywiadów stwierdziłeś, że młody portugalski siatkarz chcąc się rozwijać, musi możliwie najwcześniej wyjechać zagranicę. Dlaczego tak uważasz?
Tiago Violas: Poziom siatkarskich rozgrywek ligowych w Portugalii jest niski, kluby nie mają pieniędzy, szkolenie młodzieży jest w nienajlepszym stanie, więc wyjazd zagranicę jest faktycznie jedyną sensowną opcją, jeśli chce się podnosić siatkarskie umiejętności.

- Czy z perspektywy tych kilku miesięcy spędzonych w Polsce możesz powiedzieć, że dokonałeś właściwego wyboru?
- Jakiś tydzień temu siedziałem wspólnie z kolegą i dyskutowałem właśnie na ten temat. Doszedłem do wniosku, że to była najlepsza decyzja w moim życiu! Trafiłem do innego siatkarskiego świata. Otrzymałem unikalną szansę na to, by zyskać bezcenne doświadczenie. Lepszego rozwiązania po prostu nie było.

- Do Jastrzębskiego Węgla trafiłeś w trakcie minionego sezonu. Możesz przybliżyć okoliczności, w jakich się to stało?
- Pod koniec zeszłego roku dostałem sygnał od mojego agenta Paolo Buongiorno, że w związku z kontuzją Vinhedo Jastrzębski Węgiel potrzebuje jeszcze jednego gracza na pozycję rozgrywającego. Mój ówczesny klub, Castelo da Maia, przeżywał w tym czasie problemy finansowe i nie realizował zobowiązań wobec zawodników. Prezes tamtego klubu zapowiedział nam, że jak ktoś chce odejść, to ma wolną rękę w poszukiwaniu nowego pracodawcy. Przemyślałem całą sprawę i zdecydowałem się odejść. W rzeczywistości nie było to takie proste, jak mówił prezes Castelo da Maia, ale w końcu stało się to faktem. Przyznam, że zainteresowanie Jastrzębskiego Węgla moją osobą, było dla mnie wielkim zaskoczeniem. Przed przyjściem do Jastrzębia kojarzyłem z nazwiska kilku zawodników. Dodatkowo w internecie obejrzałem też jeden mecz z udziałem jastrzębskiej drużyny, który utwierdził mnie w przekonaniu, że obieram odpowiednią drogę dalszej kariery.

- Ty zostałeś w Polsce na kolejny sezon, a tymczasem Vinhedo obrał portugalski kierunek i został graczem Benfiki Lizbona.
- Rozmawiałem o tym pomyśle z „Rafą”. Powiedziałem mu, że w Portugalii są dwa kluby na dobrym poziomie: AJ Fonte Bastardo oraz SL Benfica i że jeśli zdecyduje się zaakceptować ofertę klubu z Lizbony, którą otrzymał, to będzie to niezły wybór.

- W zeszłym sezonie w składzie Jastrzębskiego Węgla było aż trzech Brazylijczyków. Nie brakuje ci portugalskojęzycznych graczy w szatni jastrzębskiego zespołu?
- Trochę tak. Chociaż z drugiej strony przez to że ich teraz nie ma, muszę się bardziej przykładać do nauki angielskiego, więc w ostatecznym rozrachunku wyjdzie mi to chyba na dobre (śmiech). Język polski? Na razie ciężko mi idzie... Może z wyjątkiem przekleństw (śmiech). "Chwytam" natomiast zwroty w języku włoskim, których trener Bernardi często używa w pracy z nami. Język włoski jest podobny do portugalskiego.

- Kiedy trafiłeś do Polski, podkreślałeś, że zamierzasz zostać rozgrywającym pierwszego wyboru. I to ci się jak najbardziej chwali, bo pokazuje, że jesteś niezwykle ambitnym graczem. Musisz jednak przyznać, że w tym sezonie trafił ci się wyjątkowo mocny partner na pozycji rozgrywającego?
- To prawda. Simon to gwiazda, jeden z najlepszych siatkarzy na swojej pozycji na świecie. Zatem łatwo o miejsce w pierwszym składzie nie będzie, ale spróbuję powalczyć. Dam z siebie wszystko. Jestem w Jastrzębskim Węglu po to, by powalczyć o miejsce w składzie i wykorzystać swoją szansę, oczywiście z pożytkiem dla drużyny. Ta szansa właściwie już się pojawiła w związku z urazem, którego doznał Simon w Rzeszowie. Na skutek kontuzji kolegi „wskoczyłem” do podstawowej szóstki. Będę starał się jednak powalczyć o miejsce w pierwszym składzie także wtedy, kiedy Simon powróci do pełni sił. Rywalizacja między nami jest zdrowa, relacje są dobre, a każdy chce się pokazać z jak najlepszej strony, mając na uwadze przede wszystkim dobro zespołu.

- Porównałbyś w jakiś sposób twoją obecną sytuację do tej z okresu kiedy pojawiłeś w Jastrzębskim Węglu?
- Myślę, że to dwa zupełnie inne przypadki. Wówczas było przecież tak, że pojawiłem się w klubie w trakcie sezonu, kiedy wszyscy w zespole już się znali, byli ze sobą zżyci i zgrani. W tamtych warunkach podjąć walkę o miejsce w składzie było niesłychanie trudno. Teraz jest inaczej. Zyskałem większą pewność siebie, wreszcie czuję, że jestem częścią drużyny.

- A jak ocenisz swój występ w premierowym spotkaniu ligowym przeciwko Effectorowi Kielce?
- Nasza gra nie była perfekcyjna, popełniliśmy kilka błędów, ale najważniejsze, że wygraliśmy 3:0. Na tym etapie sezonu każdy zespół ma w swojej grze jeszcze mankamenty, które musi wyeliminować. Powtarzam jednak, że liczą się trzy punkty, które zdobyliśmy. Chcąc dotrzeć tam, gdzie my zmierzamy w tym sezonie, nie możemy sobie pozwolić na utratę punktów z teoretycznie słabszym rywalem.

- Pomówmy o reprezentacji Portugalii. Dla ciebie ten miniony sezon reprezentacyjny miał zapewne dwa oblicza. Z jednej strony na dobre zadomowiłeś się w podstawowym składzie kadry narodowej, a z drugiej jako zespół zdziałaliście w tym roku niewiele.
- Wolę nazwać rzeczy po imieniu: wszystko przegraliśmy. Udział w kolejnej edycji Ligi Światowej wypuściliśmy z naszych rąk po dwóch porażkach 2:3 z Holandią. A nasz występ w eliminacjach do przyszłorocznych mistrzostw Europy lepiej przemilczeć. Ciężko racjonalnie wytłumaczyć, co się stało. W ostatnim meczu z Turcją [porażka Portugalczyków 1:3 – przyp.red.] chyba zupełnie straciliśmy głowy. Gdybyśmy to spotkanie wygrali za trzy punkty, awansowalibyśmy do ME. Nawet przy porażce wystarczyło zdobyć jednego seta więcej, a mielibyśmy jeszcze swoją szansę w barażach do mistrzostw. Ale ani to się nie udało. Byłem załamany, kiedy zdałem sobie sprawę, że przeszło mi koło nosa jedno z moich wielkich marzeń – występ na mistrzostwach Europy na dodatek organizowanych również w Polsce.

- Na koniec może coś bardziej optymistycznego. Grę w siatkówkę rozpocząłeś w bardzo młodym wieku, mianowicie mając osiem lat. Jak to możliwe, że dzieciak z Porto postawił akurat na tę dyscyplinę sportu, a nie na cieszącą się w Portugalii ogromną popularnością piłkę nożną?
- Powód jest bardzo oczywisty. Po prostu do siatkówki miałem więcej talentu i gra w nią wychodziła mi lepiej niż pływanie, gra w tenisa czy piłkę nożną (śmiech). To nie zmienia faktu, że pozostaję fanem futbolu, kibicuję FC Porto, bywałem nie raz na Estádio do Dragão, a będąc w Polsce, w miarę możliwości w wolnych chwilach, oglądam w internecie transmisje z meczów z udziałem mojej ulubionej drużyny.

Powrót do listy

Powiązane informacje

POWIĄZANE WIADOMOŚCI