Ślepsk Malow wraca w wielkim stylu. A stał już nad przepaścią
Jeszcze w dziesiątej serii gier ekipa z Suwałk zajmowała ostatnie miejsce w tabeli PlusLigi, mając na koncie zaledwie jedną wygraną w dziesięciu spotkaniach. Potem wygrała 4 z 6 meczów, a w piątkowy wieczór ograła za trzy punkty rywali z Częstochowy.
Pełne i oficjalne statystyki meczu
W piątkowy wieczór Ślepsk Malow zaprosił do hali swoje młodzieżowe grupy, ale przede wszystkim skupiał się na pokonaniu Steam Hemarpol Politechniki Częstochowa – swego bezpośredniego rywala w walce o pozostanie w PlusLidze. Przed pierwszym gwizdkiem gospodarze mieli na koncie 15 punktów i 4 zwycięstwa, podczas gdy ekipa z Częstochowy 11 punktów i 3 zwycięstwa. Od samego startu w Ślepsku kapitalnie prezentował się lider drużyny – Bartosz Filipiak. To za jego sprawą zespół z Podlasia potrafił postawić się częstochowianom – Filipiak w całym spotkaniu zdobył 30 punktów, skończył 25 z 42 ataków, dorzucił 8 obron, 2 asy i 3 punktowe bloki. Co ciekawe, po takim spotkaniu nagrodę MVP odebrał Karol Jankiewicz, który wystawiał poprawnie – poza końcówką trzeciego seta, kierując niemal połowę piłek do lidera (42 wystawy do Filipiaka na 108 wszystkich akcji zespołu gospodarzy).

Goście zorganizowali się i zagrali przyzwoicie w trzecim secie, gdy Filipiakowi dorównywał Indra (wówczas 6 na 8 w ataku), a cała drużyna atakował z 60-procentową skutecznością. Ten dobry moment jednak nie wprowadził większego spokoju w szeregi zespołu Ljubomira Travicy, który w czwartym secie znowu się pogubił i przegrał bardzo wyraźnie. Sytuacja Steam Hemarpolu nie jest do pozazdroszczenia, tym bardziej że w poprzednim sezonie druga runda była w ich wykonaniu słabsza niż pierwsza, w której czarowali grą. Teraz jednak nie ma już czasu na czarowanie, bo zespół Travicy jest ostatni w tabeli i ma tylko 3 wygrane spotkania w piętnastu starciach.
W Suwałkach gościli selekcjonerzy pierwszej i młodzieżowej reprezentacji Polski. Obaj raczej nie mieli wielu powodów do radości – nie licząc formy Filipiaka – bo Polacy wczoraj nie błyszczeli, a młodzi gracze odgrywali tylko epizody.
W najbliższą sobotę bardzo ważne spotkanie dla układu tabeli, Cuprum Stilon Gorzów podejmie Barkom Każany Lwów. Obie ekipy mają na koncie po 11 punktów, tyle samo co ekipa z Częstochowy.
Powrót do listy


