Reprezentacja Polski wygrywa z Bułgarią i zajmuje pierwsze miejsce w turnieju
Polska w ostatnim meczu towarzyskiego turnieju pewnie wygrała z Bułgarią 3:0, a dodatkową partię przegrała 22:25. Po raz kolejny z dobrej strony pokazali się najmłodsi zawodnicy, debiutujący w tym sezonie w reprezentacji.
Ostatnie spotkanie w katowickim Spodku było kolejnym sprawdzianem dla młodych zawodników. Od początku premierowej odsłony grał Marcel Bakaj, w połowie seta wszedł Bartosz Zych i młodzi zawodnicy pokazali się z bardzo dobrej strony. Biało-Czerwoni zaczęli od prowadzenia 8:5. Dzięki dobremu przyjęciu (46% pozytywnego) młody rozgrywający Marcel Bakaj doskonale rozprowadzał piłki między skrzydłowych, a ci zamieniali je na punkty 13:8. Polski blok doskonale czytał grę rywali i przewaga się utrzymywała. W drugiej części partii Bartosz Zych doskonale spisywał się nie tylko w ataku, ale również i w polu zagrywki i przewaga cały czas się utrzymywała 21:13. Efektownym blokiem Adriana Markiewicza Biało-Czerwoni zakończyli seta wynikiem 25:17
Druga partia była podobna do poprzedniej. Polacy doskonale grali, popełniali mało błędów i od początku prowadzili 8:6. Choć Bułgarzy doprowadzili do remisu 9:9, to Biało-Czerwoni szybko odskoczyli rywalom. Przy stanie 13:10 na boisku pojawił się kolejny debiutant - Błażej Bień, rozgrywający pierwszoligowego BKS Bydgoszcz. Podopieczni Nikoli Grbicia nadal dobrze się prezentowali i kontrolowali sytuację na boisku 20:16. Do końca partii Polacy pozwolili Bułgarom zdobyć tylko jeden punkt 25:17.
Set numer trzy to koncertowa gra Biało-Czerwonych. Bułgarzy tylko na początku prowadzili 3:1, ale im dłużej trwał set, tym lepiej spisywali się Polacy. Jak zwykle niezawodni byli środkowi Bartłomiej Lemański i Szymon Jakubiszak, a w polu zagrywki straszył rywali Aliaksei Nasevich 9:3. Atakujący Energi Trefla Gdańsk pokazał świetną dyspozycję, bo z każdą otrzymaną piłką powiększał przewagę reprezentacji Polski 13:5. W końcówce na boisku pojawił się Jakub Przybyłkowicz, który dodał jakości zespołowi i poprowadził kolegów do pewnego zwycięstwa 25:15.
Dodatkowy, czwarty set na którego umówili się trenerzy, zaczął się wymiany punkt za punkt 6:6 i 11:11. Po dwóch atakach Jakuba Kiedosa Biało-Czerwoni prowadzili 13:11, jednak szybko stracili tę przewagę 14:14. Od tej pory to Bułgarzy byli na minimalnym prowadzeniu, którą w końcówce powiększyli do trzech punktów 22:19, a partię zakończyli wygraną 25:22.
Klasyfikacja końcowa turnieju:
1. Polska 7 pkt.
2. Bułgaria 5 pkt.
3. Serbia 3 pkt.
4. Ukraina 3 pkt.
Polska – Bułgaria 3:0 (25:17, 25:17, 25:15), dodatkowy set: 25:22
Powrót do listy

