Łukasz Usowicz: Mimo zmian mamy naprawdę dobry zespół
JSW Jastrzębski Węgiel w okazałym stylu pokonał Asseco Resovię 3:0 i pokazał duże możliwości. Znakomity występ zanotowali wszyscy skrzydłowi, ale swoje dołożyli także środkowi, w tym Łukasz Usowicz, który miał na swoim koncie 3 punktowe bloki. - Nasza motywacja jest w każdym meczu niezmienna, ale to spotkanie wyszło nam fenomenalnie – mówi Łukasz Usowicz.
PLUSLIGA.PL: Mecz z Asseco Resovią był popisem gry ze strony JSW Jastrzębskiego Węgla?
Łukasz Usowicz (środkowy JSW Jastrzębskiego Węgla): Oczywiście. Myślę, że zespół z Rzeszowa jest pretendentem do mistrzostwa Polski w PlusLidze w tym sezonie, więc takie zwycięstwo za trzy punkty, 3:0 z takim zespołem, bardzo nas cieszy. Trzeba podkreślić, że zagraliśmy bardzo dobre spotkanie. Wiemy o tym i nie było chyba elementów, w których odstawaliśmy od rywali.
PLUSLIGA.PL: Trener Andrzej Kowal albo inni członkowie sztabu wspominali wam przed tym spotkaniem o znakomitej serii jastrzębian z Resovią w ostatnich latach, żeby pokazać, że to jest rywal, z którym dobrze się wam gra?
Tak, ale my nie potrzebujemy też specjalnego nastawiania i specjalnej motywacji. Każdy z nas z osobna motywuje się na swój sposób i na każdy mecz naprawdę wychodzimy zmotywowani. Wiadomo, że raz wychodzi to lepiej, a raz gorzej. W tym spotkaniu wyszło akurat fenomenalnie, ale nasza motywacja jest na każdym meczu niezmienna.
PLUSLIGA.PL: Kluczem do zwycięstwa była wasza znakomita postawa na zagrywce, bo mimo tego, że Asseco Resovia dysponuje klasowymi graczami na pozycji libero i przyjęcia, to jednak byliście w stanie rozmontować ich linię przyjęcia?
To prawda. Bardzo dobrze zagraliśmy w elemencie zagrywki i jak już odrzuciliśmy drużynę z Rzeszowa od siatki, to łatwiej nam się grało w systemie blok obrona, a wiadomo, tak to wygląda zazwyczaj. Niezależnie od tego, który przyjmujący w zespole z Rzeszowa wchodził na boisko, to miał z tą naszą zagrywką problemy, więc ona naprawdę była w naszym wykonaniu jakościowa. To się później przekładało na nas blok, obronę i kontry, więc to wszystko ze sobą świetnie współgrało.
PLUSLIGA.PL: Świetną skutecznością ataku popisali się wszyscy skrzydłowi, także powracający po leczeniu urazu Nicolas Szerszeń. JSW Jastrzębski Węgiel pokazał, że może liczyć na swoich liderów?
Tak. W naszym zespole są liderzy, którzy kreują się w meczach, więc ja się bardzo z tego cieszę. Nam środkowym pozostaje dołożyć trochę bloków, pomóc też w ataku, ale najważniejsze, że ci liderzy na skrzydłach się klarują.
PLUSLIGA.PL: JSW Jastrzębski Węgiel rozpocznie w tym tygodniu rywalizację w Pucharze CEV. Z kolei w sobotę zmierzy się w Elblągu z Barkomem Każany Lwów. To jest doskonały moment, żeby wszyscy wrócili do zdrowia i formy, a cały zespół szedł w górę ze swoją dyspozycją?
No tak. Grania na pewno mniej teraz nie będzie, tylko z tygodnia na tydzień coraz więcej. Jak jeszcze dorzucimy do tego TAURON Puchar Polski, gdyby udało nam się awansować do czołowej szóstki po pierwszej rundzie, to już całkiem. Nie ma teraz kiedy odpocząć, zmęczenie na pewno jest, ale to jest chyba najważniejsze, że na tym zmęczeniu też potrafimy sobie dobrze poradzić. Wiadomo, wszystkie zespoły grają mniej więcej tyle samo i to zmęczenie jest wszędzie. Mam nadzieję, że i w Pucharze CEV i też w innych rozgrywkach, chociażby w TAURON Pucharze Polski jeśli do niego awansujemy, więc na każdym możliwym froncie pokażemy się z dobrej strony.
PLUSLIGA.PL: Dla pana indywidualnie to też jest ważny sezon, żeby przychodząc do takiego klubu jak JSW Jastrzębski Węgiel, nawet mocno odmienionego jeśli chodzi o skład, udowodnić swoją wartość?
Na pewno jest to ważny sezon. Uważam, że pomimo tych zmian i odejść z Jastrzębskiego Węgla bardzo dobrych zawodników, mamy naprawdę dobry zespół. Zresztą chyba każdy, kto przychodził do takiej marki, jaką wypracował Jastrzębski Węgiel, to właśnie po to, żeby walczyć o te wyższe cele, a nie gdzieś bić się o utrzymanie czy o bezpieczne miejsce w PlusLidze. Chcemy piąć się w tej tabeli jak najwyżej, to jest nasz cel i będziemy starać się go realizować.

