Dla kogo miejsce w play-offach PlusLigi? Chętnych więcej niż miejsc!
Trzy miejsca – czterech chętnych! Rywalizacja o grę w fazie play-off PlusLigi zapowiada się w tym sezonie pasjonująco i wiele wskazuje, że będzie trwała do ostatniej chwili, być może nawet do ostatniej piłki ostatniego seta. Na razie pewnych udziału w grze o mistrzostwo Polski jest pięć zespołów, a innych pięć już wie, że na pewno ich to nie spotka.
Kto na pewno nie zagra w play-off? Pięć ostatnich drużyn od końca, czyli, patrząc od końca, Steam Hemarpol AZS Częsochowa, InPost ChKS Chełm, Barkom Każany Lwów, Cuprum Stilon Gorzów i Ślepsk Malow Suwałki. Jednocześnie spójrzmy na to, które z tych zespołów są zagrożone spadkiem z PlusLigi – teoretycznie wszystkie oprócz Ślepska Malow Suwałki, choć oczywiście z zdecydowanie najgorszej sytuacji jest ekipa z Częstochowy. Jest możliwe, że już w środę, po zaległym meczu z PGE GiEK Skrą Bełchatów, Steam Hemarpol Politechnika pożegna się z PlusLigą. Stanie się tak, gdy częstochowianie przegrają z drużyną z Bełchatowa, obojętnie w jakim stosunku.
Wróćmy zatem do walki o trzy miejsca w fazie play-off. Zerknijmy zatem jak wygląda tabela
7. PGE GiEK Skra Bełchatów 22 mecze 35 punktów 12 zwycięstw
8. Energa Trefl Gdańsk 23 mecze 34 punkty 12 zwycięstw
9. ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 23 mecze 33 punkty 10 zwycięstw
Najwięcej punktów ma JSW Jastrzębski Węgiel, ale w najlepszej sytuacji wydają się być gracze PGE GiEK Skry Bełchatów, którzy mają do rozegrania aż cztery mecze, a pozostałe drużyny trzy. W kolejnych rubrykach podajemy liczbę rozegranych spotkań, liczbę zdobytych punktów, ale i liczbę wygranych meczów, bo to kolejny wynik, który decyduje o kolejności w tabeli przy równej liczbie punktów. Pod tym względem najgorsza jest sytuacja ZAKSY Kędzierzyn-Koźle, która ma dwa zwycięstwa mniej niż bełchatowianie i gdańszczanie, a aż trzy mniej od drużyny z Jastrzębia-Zdroju.
Zobaczmy zatem, jak wygląda terminarz ostatnich dni fazy zasadniczej zainteresowanych klubów:
JSW Jastrzębski Węgiel
14.03 Cuprum Stilon Gorzów dom
19.03 Asseco Resovia Rzeszów wyjazd
22.03 Indykpol AZS Olsztyn dom
PGE GiEK Skra Bełchatów
11.03 Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa wyjazd
15.03 PGE Projekt Warszawa dom
18.03 Barkom Każany Lwów wyjazd
22.03 Cuprum Stilon Gorzów dom
Energa Trefl Gdańsk
14.03 Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa wyjazd
17.03 BOGDANKA LUK Lublin dom
23.03 Barkom Każany Lwów wyjazd
ZAKSA Kędzierzyn-Koźle
13.03 InPost ChKS Chełm wyjazd
17.03 Cuprum Stilon Gorzów wyjazd
21.03 Aluron CMC Warta Zawiercie wyjazd
Co rzuca się w oczy? Przede wszystkim fakt, że ZAKSA wszystkie mecze rozegra na wyjazdach, co z pewnością jest pewnym utrudnieniem. Istotne jest też, że bełchatowianie mają do rozegrania jeden mecz więcej. Aż trzy drużyny mają w planach spotkania z Cuprum Stilonem Gorzów, tylko ZAKSA zagra z kolei z Aluronem CMC Wartą Zawiercie, która jest już pewna pierwszego miejsca przed fazą play-off i może mieć inne priorytety, np. odpowiedni trening przed fazą play-off lub skupienie się na ćwierćfinałach CEV Ligi Mistrzów.
Dwa zespoły zagrają z walczącym o życie Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa – PGE GiEK Skra i Energa Trefl – ale może okazać się, że po pierwszym z tych spotkań częstochowianie stracą już szanse na utrzymanie, co na pewno ułatwi zadanie ekipie z Gdańska. Ale jeśli drużyna trenera Ljubomira Travicy pokona bełchatowian, to z Energą Treflem mogą walczyć z jeszcze większą determinacją.
Jak sprawdzić sportowe szanse? Nie jest to oczywiście mierzalne, bo zmiennych, choćby forma sportowa, stan zdrowia zarówno w swoim zespole, jak i u rywali, ale jakąś prawdę mogą oddać mecze z pierwszej rundy. Tu wygląda, że w najgorszej sytuacji jest ZAKSA, która z drużynami z Chełma, Gorzowa i Zawiercia zdobyła tylko trzy punkty, w dodatku wszystkie mecze rozgrywając u siebie. A kto zdobył najwięcej punktów? PGE GiEK Skra i JSW Jastrzębski Węgiel – bełchatowianie 9 w czterech meczach, a jastrzębianie 8 w trzech.
Jedno jest pewne – rywalizacja o to, by dostać szansę gry o mistrzostwo Polski jest spora, a także w czołówce jest ciągle o co walczyć, bo tylko drużyna Aluronu CMC Warty jest pewna swojej lokaty. Pozostałe drużyny mogą zmienić swoje miejsce, bo choćby piąta w tabeli Asseco Resovia Rzeszów traci zaledwie pięć punktów do wicelidera z Warszawy i do tego ma jeszcze jeden mecz rozegrany mniej.
Powrót do listy
