Danny Demyanenko: Pierwsza szansa na zdobycie trofeum
Ciekawostką tegorocznego turnieju finałowego o TAURON Puchar Polski jest to, że zwycięzcą turnieju zostanie przynajmniej jeden Kanadyjczyk, ponieważ w składzie każdego z półfinalistów występuje chociaż jeden siatkarz z Kanady. – To niesamowite. Na pewno czeka nas wszystkich bardzo dobra walka – mówi kanadyjski środkowy Asseco Resovii, Danny Demyanenko.
PLUSLIGA.PL: Pewne zwycięstwo w Lidze Mistrzów z SVG Lüneburg to dobra rozgrzewka dla Asseco Resovii przed półfinałem TAURON Pucharu Polski, w którym zmierzycie się z dużo mocniejszym rywalem?
Danny Demyanenko (kanadyjski środkowy Asseco Resovii Rzeszów): Z Lüneburgiem ważne było dla nas narzucenie naszych warunków gry i upewnienie się, że osiągniemy założone sobie cele. Dlatego staraliśmy się wyjść na boisko z dużą energią i koncentracją, aby to się przeniosło na cały ten tydzień. Wiemy, że Puchar Polski będzie bardzo trudnym turniejem, na innym poziomie niż ostatni mecz Ligi Mistrzów. Takie spotkania są jednak pomocne, żeby się przygotować i upewnić, że jesteśmy na poziomie, na którym chcemy być w najbliższy weekend.

PLUSLIGA.PL: Jest pan podekscytowany przed grą w Krakowie?
Nie grałem jeszcze w TAURON Arenie, ale miałem okazję grać w Łodzi podczas finałów VNL, więc spodziewam się podobnie wypełnionej hali i wspaniałej atmosfery na trybunach. Oczywiście jestem bardzo podekscytowany na to wydarzenie. Słyszałem same dobre rzeczy o tej hali i jestem pewien, że atmosfera będzie świetna. Już samo to sprawia, że nie mogę się doczekać sobotniego meczu. To mój pierwszy rok gry w Polsce i pierwsza szansa na zdobycie trofeum. Wyjdę więc na boisko z ogromną energią.
PLUSLIGA.PL: Jak ocenia pan siłę PGE Projektu Warszawa, z którym Asseco Resovia zagra w półfinale? Warszawianie mieli jak do tej pory mniej porażek na koncie niż Resovia, ale w meczu pierwszej rundy fazy zasadniczej to wasz zespół zwyciężył.
Cóż, wiemy, że rywale są bardzo doświadczonymi i świetnymi graczami, więc spodziewam się, że będą grać w Krakowie naprawdę dobrze. W tym sezonie radzą sobie bardzo dobrze, a ich umiejętności są zdecydowanie na wysokim poziomie, zwłaszcza pod względem szybkości gry. Dla nas oznacza to, że musimy pozostać skoncentrowani i wywierać presję na zagrywce, co jest naprawdę ważne, zwłaszcza że mamy spore możliwości w tym elemencie. Poza tym musimy być gotowi na długie wymiany i trudny mecz oraz wykorzystać nadarzające się okazje.
PLUSLIGA.PL: Przynajmniej jeden kanadyjski gracz wyjedzie z Krakowa z trofeum, bo tak się składa, że wszyscy półfinaliści mają w zespole przynajmniej jednego gracza z Kanady. Co pan na to?
O tak, to prawda. To niesamowite. Faktycznie, trzej Kanadyjczycy są w Lublinie [Fynnian McCarthy, Jackson Young, Daenan Gyimah – przyp. red.], ale też po jednym w Warszawie [Brandon Koppers – przyp. red.], w Olsztynie [Arthur Szwarc – przyp. red.] i ja w Rzeszowie. No cóż, na pewno czeka nas wszystkich bardzo dobra walka. My oczywiście mamy wysokie aspiracje w Asseco Resovii i naszym celem jest, żeby sprostać tym wszystkim wyzwaniom. Zaczęliśmy dobrze wygrywając ćwierćfinał z Zawierciem, a teraz musimy po prostu kontynuować tą passę. Chcemy dalej budować formę na decydujące mecze TAURON Pucharu Polski, Ligi Mistrzów i PlusLigi.

PLUSLIGA.PL: Największym problemem Asseco Resovii jest wciąż nierówna dyspozycja, bo zwykle po jednym bardzo dobrym meczu za chwilę przytrafia się wam wpadka jak ostatnio porażka w Gdańsku po świetnym spotkaniu w Zawierciu?
Tak. Myślę, że mieliśmy czasami kilka problemów, zwłaszcza w końcówkach setów. Walczymy z całych sił, aby utrzymać grę na wysokim poziomie i być w stanie naciskać na rywali do samego końca. Jednak z jakiegoś powodu kilka razy nie udało nam się zakończyć seta tak, jak chcieliśmy. Jest to też kwestia utrzymania koncentracji, zwłaszcza gdy set lub mecz dobiega końca. To najważniejszy moment, aby budować napięcie pod koniec seta i wywierać presję naszym serwisem. Mamy spore umiejętności i musimy tylko zadbać o koncentrację, zwłaszcza gdy drużyna taka jak Gdańsk mocno naciska na własnym boisku i ma za sobą kibiców. Musimy zadbać o to, żebyśmy do końca byli odpowiednio skoncentrowani.

PLUSLIGA.PL: Pierwszą rundę Asseco Resovia zakończyła dopiero na 6. miejscu. Mimo że różnice w tabeli nie są duże, to pewnie celujecie w miejsce w pierwszej czwórce przed fazą play-off?
Oczywiście. Naszym celem jest poprawa gry i dobre występy. Chcemy mieć pewność, że wszystkie nasza treningi są na tak wysokim poziomie, aby móc dalej rozwijać naszą grę, znaleźć stabilność i wygrywać jak najwięcej meczów. Myślę, że bardzo łatwo jest mówić o tym, co powinniśmy robić, ale najważniejsze jest to, co dzieje się potem na boisku. Będziemy starali się pokazać, że jesteśmy drużyną, którą kibice chcą oglądać. Myślę, że to naprawdę ważne, zwłaszcza gdy mamy ich wsparcie i to nam bardzo pomaga. Myślę, że ostatnio gramy naprawdę dobrze u siebie. Musimy postarać się, żeby grać tak dobrze zarówno u siebie, jak i na wyjeździe.

PLUSLIGA.PL: Wraz z Nowym Rokiem ma pan szczególne cele do zrealizowania i życzenia do spełnienia?
W Nowym Roku najważniejsze dla mnie jest zdrowie i szczęście mojej rodziny. Moja żona i córka są ze mną w Rzeszowie i oczywiście dla mnie liczy się przede wszystkim ich zdrowie i szczęście. Poza sprawami rodzinnymi życzę sukcesów i zdrowia całej naszej drużynie. Chciałbym żebyśmy zakończyli ten sezon osiągając coś niezwykłego, coś, czego nie udało się osiągnąć w Rzeszowie od kilku lat. To są ambitne cele, ale myślę, że z tą drużyną mamy szansę je osiągnąć.

TAURON Polska Energia S.A. sponsorem strategicznym TAURON Pucharu Polski Mężczyzn 2026.
Powrót do listy

