Benjamin Toniutti: Z każdej sytuacji można się czegoś nowego nauczyć
JSW Jastrzębski Węgiel przegrał z Asseco Resovią, ale na koniec fazy zasadniczej rozegra mecz z Indykpolem AZS-em Olsztyn i ma wszystko w swoich rękach, żeby utrzymać miejsce gwarantujące grę w fazie play-off. – Musimy zdobyć chociaż jeden punkt z Olsztynem, żeby nie patrzeć na rywali – mówi kapitan JSW Jastrzębskiego Węgla, Benjamin Toniutti.
PLUSLIGA.PL: Pewnie nie pamięta pan już kiedy po raz ostatni przegrał pan ze swoją drużyną mecz z Asseco Resovią, bo przez ostatnie lata w JSW Jastrzębskim Węglu regularnie wygrywał pan z zespołem z Rzeszowa i często w niecodziennych okolicznościach, odrabiając niesamowite straty w setach jak np. 15:21 czy 17:22.
Benjamin Toniutti (francuski rozgrywający JSW Jastrzębskiego Węgla): Wiedziałem o tej naszej świetnej serii z Resovią. Wierzyliśmy w Rzeszowie do samego końca, że może znów wydarzy się coś niesamowitego, bo pod koniec trzeciego seta bardzo zbliżyliśmy się do rywali. Trzeba jednak oddać, że przeciwnicy zagrali w tym meczu lepiej od nas. Nie wykorzystaliśmy kilku dobrych okazji. Wydaje mi się, że w pierwszym secie mieliśmy dogodną sytuację, bo prowadziliśmy kilkoma punktami. Popełniliśmy, moim zdaniem, kilka prostych błędów, jak na przykład trzy dotknięcia siatki między 15. a 21. Punktem, a to bardzo dużo. Kiedy gra się przeciwko takiej drużynie jak Rzeszów, takie detale są naprawdę ważne. W drugim secie nie graliśmy zbyt dobrze, ale w trzecim secie wróciliśmy do gry. To jednak nie wystarczyło do zwycięstwa. Myślę, że gospodarze zagrali naprawdę dobrze w bloku i obronie. Bronili dużo piłek i wywierali na nas presję. Zagrali lepiej i zasłużenie wygrali.

PLUSLIGA.PL: Najważniejsze dla JSW Jastrzębskiego Węgla jest, że wciąż jesteście w dobrej sytuacji, żeby zagwarantować sobie udział w fazie play-off?
Tak. Znamy sytuację w tabeli.
Żeby zapewnić sobie miejsce w fazie play-off, potrzebujemy co najmniej jednego punktu. Nie chcemy zwracać uwagi na wyniki innych drużyn i wierzymy w siebie. W niedzielę w Jastrzębiu zrobimy wszystko, żeby wygrać mecz z Olsztynem. Nie będziemy myśleć tylko o dwóch setach, tylko postaramy się wygrać spotkanie rozgrywane na naszej hali i przed naszymi kibicami.
PLUSLIGA.PL: Mentalnie ta cała sytuacja związana z informacją o wycofaniu się na przyszłość ze sponsoringu przez Jastrzębską Spółkę Węglową jest dla was szczególnie trudna?
Tak. Nie będę ukrywać, że to jest naprawdę trudna sytuacja. Czasami mamy tydzień, w którym możemy skupić się na boisku i na siatkówce, a potem znów pojawiają się coraz to nowe wiadomości, czy nowe artykuły w mediach. Trudno jest po prostu tego nie czytać i zachować koncentrację. Ogólnie rzecz biorąc, nie będę kłamać, bo sytuacja jest trudna i ten sezon jest trudny. Nie możemy się przez to skupić wyłącznie na siatkówce.

PLUSLIGA.PL: Jako kapitan zespołu pewnie czuje pan jeszcze większą odpowiedzialność na swoich barkach, żeby wspierać drużynę?
Na pewno. Dla mnie to pierwsza taka trudna sytuacja w życiu. Jak widać, nie ma więc znaczenia, ile ma się lat. Z każdej sytuacji zawsze można się czegoś nowego nauczyć. Traktuję to jako swego rodzaju nowe wyzwanie i doświadczenie. Staram się utrzymać naszą grupę w jedności i wnosić codziennie trochę pozytywnej energii na treningi. Nie będę jednak udawał, że to jest łatwe każdego dnia.
PLUSLIGA.PL: Patrząc na potencjał sportowy, w wielu meczach w tym sezonie pokazaliście, że jak wszyscy w zespole są zdrowi i grają na miarę swoich możliwości, to JSW Jastrzębski Węgiel jest mocną drużyną, której każdy może się obawiać?
Oczywiście. W tym sezonie udowodniliśmy, że możemy walczyć z każdą drużyną w PlusLidze. Wygraliśmy chociażby Zawierciem, wygraliśmy z Lublinem, a także w pierwszym meczu u siebie z Rzeszowem. Możemy więc rywalizować z każdym zespołem, ale też przegrać z każdym.
Gramy więc raz lepiej, raz gorzej, co wielokrotnie powtarzam w wywiadach. Teraz musimy po prostu dać z siebie wszystko, aby zakwalifikować się do play-offów. Potem czekają nas już nowe rozgrywki. Najpierw jednak musimy zapewnić sobie miejsce w fazie play-off.

PLUSLIGA.PL: Jako wieloletniego reprezentanta i kapitana drużyny narodowej pewnie cieszy pana to jak świetnie spisują się w PlusLidze kolejni perspektywiczni francuscy gracze, jak chociażby bracia Henno czy Antoine Pothron?
Za każdym razem, gdy jestem latem z reprezentacją i jak przyjeżdżamy na jakieś mecze do Polski, to mówię wiele dobrych słów o polskiej siatkówce, o PlusLidze, o atmosferze w klubach i o wspaniałych kibicach.
Myślę więc, że wszyscy siatkarze, w tym również Francuzi, po prostu uwielbiają przyjeżdżać do Polski, bo wiedzą, że są to rozgrywki na naprawdę wysokim poziomie, w których jest świetna organizacja i pełne trybuny. Myślę więc, że ci młodzi chłopcy z Francji grają naprawdę dobrze. Mam nadzieję, że dzięki temu do Polski będzie przyjeżdżać wielu Francuzów, bo uważam też, że polska liga potrzebuje francuskich graczy.
PLUSLIGA.PL: Czy zobaczymy jeszcze pana latem w reprezentacji Francji?
Wkrótce pojawią się wiadomości na ten temat. Teraz nie jest na to odpowiedni moment, ale to się za niedługo wyjaśni.


