Bartosz Kwolek: Mam już komplet medali
Jeśli mam zdobywać mistrzostwo Polski grając słabo, biorę to w ciemno – podkreśla Bartosz Kwolek, przyjmujący Aluronu CMC Warty Zawiercie, najlepszej drużyny PlusLigi.
Źle zaczęliście piąty mecz finałowy, wysoko przegrywając pierwszego seta...
Wydaje mi się, że ten pierwszy set zadziałał trochę na nas jak płachta na byka. Wróciły chyba demony z meczu numer dwa i trzy, w których nie potrafiliśmy odnaleźć swojej gry. Ale cieszy bardzo to, że po tym takim plaskaczu, który dostaliśmy, znaleźliśmy receptę na grę Lublina. Trzeba przyznać, że rywale grali naprawdę dobrze, lecz my wróciliśmy do swojego grania i Lublin nie mógł już nadążyć za nami. To bardzo cieszy.
W spotkaniach finałowych długo się rozkręcałeś.
Na pewno to były moje najsłabsze play-offy, ale jeśli mam zdobywać mistrzostwo Polski grając słabo, biorę to w ciemno.
Z czego brała się taka różnica w kolejnych spotkaniach. Najpierw wy wygraliście wysoko, później dominowała BOGDANKA LUK, a na końcu Aluron CMC Warta była wyraźnie lepsza.
To są play-offy, w których znaczenie ma dyspozycja dnia, dyspozycja chwili, parę akcji. Naprawdę może się wydawać, że mecze wygrane 3:0 lub 3:1 to była bułka z masłem. Tak nie jest. W takich spotkaniach gra się na momencie, czasami jedna, dwie piłki na jedną lub drugą stronę i mecz się odwraca.
Był taki moment w ostatnim spotkaniu, kiedy uwierzyłeś, że już przełamaliście lublinian?
Do końca trzeba było być skoncentrowanym, bo w tej finałowej serii nie raz było tak, że punktowe przewagi topniały bardzo szybko.
Dla ciebie to największy z dotychczasowych sukcesów w klubowych rozgrywkach?
Złota jeszcze nie miałem… Fajnie wygrać finał – do trzech razy sztuka. TJak powiedział Bieniu, trzy razy z rzędu byliśmy w finałach. Ja w PlusLidze mam już wszystko: Puchar Polski, Superpuchar i wszystkie medale, co mnie bardzo cieszy. Teraz zostaje Liga Mistrzów, w której trzeba się dobrze pokazać.
Jak oceniasz cały sezon? Był bardzie zacięty i wyrównany od poprzednich?
To był dziwny sezon. Było dużo niespodzianek, po drodze wiele kontuzji, praktycznie w każdym zespole. Super, że udało się wygrać w tak szalonym sezonie.
Powrót do listy

