Asseco Resovia Rzeszów awansowała do play-off Ligi Mistrzów
W dwóch ostatnich meczach fazy grupowej Ligi Mistrzów drużyna Asseco Resovii Rzeszów musiała zdobyć dwa punkty, żeby zapewnić sobie grę w fazie play-off. Ale w przedostatniej serii miała przeciwnika, z którym przegrała osiem z dziewięciu ostatnich spotkań – Aluron CMC Wartę Zawiercie, lidera grupy D.
Obie drużyny po raz ostatni zmierzyły się w sobotę, w spotkaniu PlusLigi. W Zawierciu lepsi byli gospodarze, którzy wygrali 3:1. Aluron CMC Warta dotychczas miała na koncie komplet wygranych, a w czterech spotkaniach straciła tylko jednego seta, właśnie z rzeszowianami.
Mecz był bardzo zacięty, wyrównany i pełen emocji. Drużyna Asseco Resovii bardzo dobrze serwowała, szczególnie skutecznie w końcówkach. Jej zawodnicy mieli sześć asów przy tylko dwóch zawiercian. To też przekładało się na blok, którym gospodarze zdobyli osiem punktów, przy czterech przeciwników.
W zespole rywali kłopoty w przyjęciu miał Aaron Russell, którego zmieniał Jakub Czerwiński. Ten drugi w ostatniej partii wszedł na Bartosza Kwolka. W Aluronie CMC Warcie zabrakło Mateusza Bieńka, co jest dużym osłabieniem lidera PlusLigi.
Dziwną sytuację obejrzeliśmy w trzecim secie, gdy od wyniku 14:16 Asseco Resovia zdobyła sześć punktów z rzędu. Trzy razy zablokowany został Kyle Ensing. Wtedy Michał Winiarski zmienił go na Bartłomieja Bołądzia, MVP ostatniego spotkania tych zespołów. Srebrny medalista igrzysk w Paryżu spisywał się bardzo dobrze, ale rozpędzeni rzeszowianie nie dali się już zatrzymać.
Podobnie było w trzeciej partii, kiedy z 21:17 dla gospodarzy zrobiło się 21:21. Aluron CMC Warta mogła nawet wyjść na prowadzenie, ale rywale schowali ręce przy ataku Czerwińskiego. Za chwilę Louati zdobył punkt zagrywką. Francuski przyjmujący został MVP spotkania.

