Artur Szalpuk: Mamy swój pomysł, jak co roku
Polscy siatkarze, którzy bronią złotego medalu Ligi Narodów sprzed roku, w tegorocznych rozgrywkach VNL rozkręcają się z każdym meczem, co pokazało efektowne zwycięstwo w Gliwicach z Niemcami. - Skupiamy się na sobie i nie patrzymy na to w jakich składach grają rywale – mówi przyjmujący reprezentacji Polski i Asseco Resovii Rzeszów, Artur Szalpuk.
PLUSLIGA.PL: Pewna wygrana z reprezentacją Niemiec przyszła we właściwym momencie, kiedy każdy mecz ma od razu przełożenie na sytuację w tabeli Ligi Narodów?
Artur Szalpuk (przyjmujący Asseco Resovii Rzeszów i reprezentacji Polski): Myślę, że najważniejsze jest to, że zagraliśmy bardzo dobrze; że dobrze zagrywaliśmy i dobrze blokowaliśmy. Graliśmy taką mocną siatkówkę i to cieszy.
PLUSLIGA.PL: Po wejściu na boisko imponował pan mocnymi atakami i świetną zagrywką. Czy to oznacza, że problemy fizyczne, które miał pan w końcówce sezonu PlusLigi, są już za panem?
Pod koniec sezonu ligowego miałem faktycznie problemy ze skurczami. Na szczęście teraz już ich nie mam. Miałem też drobny uraz na początku zgrupowania w Spale, ale już go nie mam, więc jest dobrze i zdrowotnie czuję się w porządku. To też nie były jakieś poważne urazy. W przeszłości miałem dużo poważniejsze problemy i więcej tych urazów. Zdrowotnie uważam, że ostatni okres trzech, czterech lat, jest dla mnie bardzo dobry.
PLUSLIGA.PL: Reprezentacja Polski wraz z powrotami najbardziej doświadczonych zawodników rośnie w siłę. Nie brakuje też nowych akcentów. Podobnie to wszystko wygląda jak w zeszłym roku, kiedy wrócił pan do kadry po kilku latach przerwy i miał okazję przepracować cały sezon z trenerem Nikolą Grbiciem?
Nie rozmyślam o tym, tylko robię swoją robotę. Wiem, że na mojej pozycji jest nas pięciu. Wszyscy są to wspaniali zawodnicy z dużymi umiejętnościami, więc zobaczymy, co przyniesie przyszłość.

PLUSLIGA.PL: Sytuacja w tabeli Ligi Narodów jest bardzo ciekawa i sporo zespołów liczy się w walce o awans do turnieju finałowego w Ningbo. Nie brakuje też w innych zespołach powrotów uznanych zawodników. To wszystko znamionuje jeszcze większe emocje w końcowej części VNL?
Myślę, że my skupiamy się na sobie. Nie patrzymy na innych, kto jakim składem gra i kto gdzie wraca. My mamy swój pomysł, jak co roku. Na pierwszy turniej pojechało więcej młodszych zawodników. Teraz z każdym turniejem dochodzą do nas coraz to lepsi. I pewnie w następnych turniejach będziemy grali jeszcze lepszym zestawieniem personalnym.
PLUSLIGA.PL: Śledzi pan z zainteresowaniem mistrzostwa świata w piłce nożnej?
Tak. Myślę, że do tej pory było już dużo dobrych meczów. Te mocne drużyny jak na razie wygrywają. Ci najlepsi zawodnicy na świecie strzelają gole, więc to jest bardzo fajne. Jak na razie, najbardziej podoba mi się gra Francji. Kibicuję też bardzo Portugalii z Cristiano Ronaldo na czele.


