Arthur Szwarc: Jesteśmy gotowi do pierwszych sparingów
Siatkarze Indykpolu AZS Olsztyn w czwartek i piątek rozegrają pierwsze spotkania sparingowe. Ich rywalem będzie InPost CHKS Chełm.
Siatkarze Indykpolu AZS Olsztyn od pięciu tygodni przygotowują się do rozpoczęcia nowego sezonu PlusLigi. Oprócz zajęć czysto siatkarskich, ciężko pracują także na siłowni. Po niespełna miesiącu wspólnej pracy będą mogli sprawdzić się na tle ligowego rywala - dwukrotnie zmierzą się InPost CHKS Chełm.
Beniaminek PlusLigi rozegrał do tej pory już trzy spotkania towarzyskie - dwukrotnie zwyciężył (Ślepsk Malow Suwałki – 4:0 i 2:1) i raz zremisował (z Asseco Resovią Rzeszów 2:2). W drużynie z Chełma występują m.in. – dobrze znany z olsztyńskich boisk – Remigiusz Kapica oraz Paweł Rusin, Jay Blankenau, Łukasz Swodczyk, Rune Fasteland czy Łukasz Łapszyński.
Mateusz Lewandowski: Arthur prawie miesiąc treningów za nami. Jak się czujesz w drużynie i jak wyglądają obecnie nasze treningi?
Arthur Szwarc, kanadyjski atakujący Indykpolu AZS-u: Na razie wszystko idzie w dobrym kierunku. Cieszy to, że przygotowania zaczęliśmy prawie w pełnym składzie. Początkowo skupialiśmy się głównie na kondycji, a teraz pracujemy bardziej nad techniką. Naprawdę dobrze to wygląda i jesteśmy gotowi do pierwszych sparingów.
Więcej macie ćwiczeń w parach, w grupach czy trening to głównie granie szóstkami?
W tym tygodniu zaczęliśmy grać sześciu na sześciu. Fajnie widać, jak drużyna zaczyna się zgrywać i jak to ma wyglądać. Ten etap rozpoczęliśmy naprawdę dobrze.
Na czym najbardziej skupiacie się teraz podczas treningów?
Dużo pracujemy nad wysokimi piłkami. Zaczęliśmy też serwować na bardzo dobrym poziomie. Teraz kluczowe jest, aby złapać odpowiednią nić porozumienia na boisku między każdym z nas. To najważniejsze.
Przed nami pierwsze sparing - w czwartek i piątek zmierzymy się z InPost CHKS Chełm. Co będzie dla Ciebie najważniejsze w tych spotkaniach?
Dla mnie to szczególne sparingi, bowiem w drużynie z Chełma gra mój przyjaciel z reprezentacji Kanady (Jay Blankenau – red.). Nie mogę doczekać się spotkania i rywalizacji na boisku. Dla nas ważne będzie pokazanie, jak prezentujemy się podczas gry, gdy po przeciwnej stronie siatki stoi rywal, a nie Twój kolega z drużyny.
Co liczy się bardziej – zwycięstwo czy sprawdzenie siebie na tle rywala?
Powiedziałbym, że jedno i drugie, ale zwycięstwo jest najważniejsze. Chcemy zobaczyć, jak będziemy się czuć na boisku i jak wypadniemy w praktyce, bo do tej pory mieliśmy tylko treningi.
Czy trener ma już wybraną pierwszą szóstkę?
Na razie jeszcze nic nie wiadomo. Kto będzie lepszy, ten będzie grał – i myślę, że tak to będzie wyglądać. Mamy nawet dwa mocne składy, więc pewnie jednego dnia zagra jeden, a następnego - drugi.
Początek czwartkowego sparingu o godz. 16:45, a piątkowego – o 12. Oba mecze są zamknięte dla publiczności.
Powrót do listy


