Dominacje i niespodzianki - Skra, Resovia i ZAKSA punktują w ważnych momentach - podsumowanie 10. kolejki
Dziesiąta kolejka PlusLigi 2025/26 potwierdziła, że czołówka nadal dominuje, ale kilka zespołów pokazuje, że potrafi napsuć krwi nawet rywalom z topu. Energa Trefl Gdańsk nie zostawiła złudzeń beniaminkowi InPost ChKS Chełm - 3:0, przywożąc do Trójmiasta komplet punktów i umacniając się w środku tabeli.
Aluron CMC Warta Zawiercie zanotowała pewne 3:0 nad Ślepskiem Malow Suwałki, pokazując, że ich ofensywna siła i równy system gry potrafią stłumić rywali bez większych problemów. PGE Projekt Warszawa na wyjeździe rozprawił się 3:0 ze Steam Hemarpol Politechniką Częstochowa, zapisując kolejne wygrane spotkanie.
Niespodzianki nie brakowało również w Jastrzębiu - JSW Jastrzębski Węgiel pokonał 3:0 Asseco Resovię Rzeszów, potwierdzając, że siatkówka w Polsce to pole walki, w którym każdy może przeważyć szalę zwycięstwa. Potwierdzili to też Bogdanka LUK Lublin, pewnie ogrywając 3:0 Indykpol AZS Olsztyn, co pozwala im trzymać się w czołówce tabeli.
W Kędzierzynie-Koźlu ZAKSA pokonała 3:1 Cuprum Stilon Gorzów, co dało im ważne punkty i pokazało, że potrafią wprowadzić impuls, gdy wymagają tego wyniki. Na koniec Skra Bełchatów także zanotowała zwycięstwo 3:1 nad Barkom Każany Lwów, podtrzymując ambitną serię punktów, mimo wcześniejszego potknięcia.
Według tabeli po 10. serii gier na czele tabeli: Bogdanka LUK Lublin, następnie PGE GiEK Skra Bełchatów, a na trzeciej pozycji PGE Projekt Warszawa. To jednak nikomu niczego nie gwarantuje. Dziesiąta kolejka pokazała, że nawet faworyci nie mogą sobie pozwolić na rozluźnienie, bo każda strata seta może kosztować realne miejsce w tabeli.



























