Autor:Aluron Virtu Warta Zawiercie
  14.09.2017 godz. 10:20  |   0

Łukasz Kaczorowski: Siatkarz roku? Każdy z kolegów zasłużył na nominację


- Z chłopaków, którzy zostali z tamtego sezonu każdy mógł zostać nominowany, bo wszyscy na taką nominację zasłużyli. Dziękuję za takie wyróżnienie. Pozostali nominowani to bardzo dobrzy zawodnicy i trudno będzie z nimi rywalizować, ale liczę na jakieś głosy od bliskich, od fanów - mówi o nominacji do tytułu Siatkarza Roku w plebiscycie Śląskiego Związku Piłki Siatkowej i „Katowickiego Sportu” Łukasz Kaczorowski, dla którego nadchodzący sezon będzie trzecim w barwach Aluronu Virtu Warty Zawiercie, a pierwszym w karierze na parkietach PlusLigi.

Przed Tobą trzeci sezon gry w Aluronie Virtu Warcie Zawiercie. Drugi przypieczętowaliście awansem do PlusLigi. Jak z Twojej perspektywy w tym czasie zmienił się klub i jak sam zmieniłeś się jako zawodnik?

Dla mnie każdy kolejny sezon to okazja, by piąć się w górę - coraz to nowsze doświadczenia i coraz bardziej podnoszone umiejętności. W ostatnich rozgrywkach zrobiliśmy bardzo dobrą robotę, bo wygraliśmy ligę. Chyba mało kto liczył na to, że uda się jeszcze awansować, gdyż wiadomo jak się gra z zespołami z PlusLigi. Osiągnęliśmy znakomity wynik. Ciesze się tym bardziej, że dzięki temu będę mógł występować w PlusLidze, bo nie miałem jeszcze ku temu okazji. Będę zbierał cenne doświadczenie. Na razie podpatruję kolegów, którzy w ekstraklasie już grali. Liczę na to, że będę mógł pokazać się na boisku, a każda minuta spędzona na parkiecie będzie dla mnie cenna i postaram się jak najwięcej wnosić do gry zespołu. A co do klubu, młodego na polskim rynku, nadal się uczymy, ale w pierwszej lidze pod tym względem byliśmy w ścisłej czołówce. Myślę, że na najwyższym poziomie potrzeba jeszcze roku-dwóch na podpatrywanie najlepszych, a w Zawierciu szybko wyciąga się wnioski. Idzie to w dobrym kierunku. Jestem przekonany, że klub będzie robił wszystko, by na płaszczyźnie organizacyjnej - a powoli i sportowej - równać do czuba tabeli.

To już Twoje drugie mistrzostwo I ligi. Ale poprzednie z Camperem Wyszków z sezonu 2013/2014 nie otworzyło Ci furtki do PlusLigi - tym razem to dopiero początek emocji…

Dokładnie tak. Znajomi, a także wielu zawodników, często pytają mnie, czemu nie grałem jeszcze w PlusLidze. Po wygraniu pierwszej ligi z Camperem pojawiła się jedna opcja, choć nie do końca pewna, ostatecznie temat nie został sfinalizowany. W międzyczasie dopadła mnie kontuzja. Udało mi się przejść do klubu z Zawiercia i się odbudować. Następnie ponownie wygrać ligę, a gdy tego dokonaliśmy to nie było już tematu szukania innego klubu. Dziękuję zarządowi za taką możliwość i za to, że nie musiałem zmieniać barw, co - trzeba sobie to szczerze powiedzieć - wcale nie jest takie proste.

Kiedy po tamtym sukcesie i czterech latach w Wyszkowie przechodziłeś do Zawiercia, liczyłeś na to, że po dwóch sezonach będziesz cieszył się z awansu do siatkarskiej elity?

Podejrzewam, że nikt z nas nie spodziewał się, że uda się to tak szybko osiągnąć. Aluron Virtu Warta w najnowszej formule jest przecież młodym klubem. Z Wyszkowa przechodziłem tu z kontuzją - o czym działacze oczywiście wiedzieli. Miałem czas na wyleczenie tej kontuzji, a celem było osiągnięcie lepszego wyniku niż rok wcześniej. Wówczas klubowi ledwie udało się uniknąć baraży. Naszym zadaniem było zatem miejsce w ósemce. Osiągnęliśmy to, a w drugim roku bez wielkich zmian składzie wycisnęliśmy maksimum. To była bardzo miła niespodzianka.

Kiedy w trakcie ostatnich rozgrywek uwierzyłeś w to, że PlusLiga w Zawierciu jest realna?

Wydaje mi się, że przełomowy był mecz z Nysą. Przegrywaliśmy tam 0:2, udało się wyciągnąć na 3:2, a rozgrywaliśmy dwumecz. I my, i zespół z Nysy zgłaszaliśmy akces do PlusLigi. Wiadomo, że przed ekipą, która wchodzi do finału, otwierała się furtka grania baraży - czy to z Częstochową, czy z Bydgoszczą, bo wówczas jeszcze nie było to jasne. W Nysie wygraliśmy emocjonujący mecz. U nas była to już inna historia - szybkie spotkanie, pod kontrolą. Przejście Nysy pokazało nam, że jesteśmy w stanie wygrać tę ligę, a nawet jeszcze ugrać coś w barażach. Udało się sięgnąć praktycznie po wszystko, co było do zdobycia.

Dla Ciebie były to również udane rozgrywki indywidualnie. Otrzymałeś nominację w kategorii Siatkarz Roku w internetowym plebiscycie Śląskiego Związku Piłki Siatkowej. Tego typu wyróżnienia przynoszą satysfakcję?

Na pewno tak, chociaż z chłopaków, którzy zostali z tamtego sezonu każdy mógł zostać nominowany, bo wszyscy na taką nominację zasłużyli. Sam dowiedziałem się o tym z mediów społecznościowych. Dziękuję za takie wyróżnienie. Pozostali nominowani to bardzo dobrzy zawodnicy i trudno będzie z nimi rywalizować, ale liczę na jakieś głosy od bliskich, od fanów. Czas pokaże, jakie będą ostateczne rozstrzygnięcia.

Rozmawiał Damian Juszczyk
Biuro Prasowe Aluronu Virtu Warty Zawiercie

 Przejdź do forum (0)

Dołącz do rozmowy o tej wiadomości na forum

POWIĄZANE INFORMACJE

...
...

Newsletter

POBIERZ NASZĄ APLIKACJĘ

Jedziesz samochodem? Nie możesz oglądać meczu, ale z chęcią posłuchasz na żywo?

Pobierz naszą aplikację mobilną z funkcją czytania wyniku!

Na dodatek będą go podawać Karol Kłos z PGE Skry Bełchatów i jedna z największych gwiazd kobiecej siatkówki ostatnich lat – Ania Werblińska. Pobierz, posłuchaj, kibicuj PlusLidze i Lidze Siatkówki Kobiet.

 
 
 
sponsor tytularny
sponsorzy
media
partnerzy

Ten serwis wykorzystuje pliki cookies

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celu świadczenia usług i w celach statystycznych. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce, w jej ustawieniach. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies, kliknij „Zamknij”. Jeżeli nie wyrażasz zgody – zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce cookies

Zamknij