Maciej Olenderek: ciśnienia nie ma
AZS Politechnika Warszawska przegrała z LOTOS-em Treflem Gdańsk 2:3. - Nie zaprezentowaliśmy się tak jak w poprzednich meczach - mówi zawodnik stołecznego zespołu, Maciej Olenderek. W piątek w Arenie Ursynów została przerwana seria pięciu zwycięstw podopiecznych trenera Jakuba Bednaruka.
plusliga: Zmierzyliście się z zespołem teoretycznie słabszym, ale zwyciężył rywal. Dlaczego?
Maciej Olenderek: Wydaje mi się, że nie zagraliśmy tak, jak w poprzednich meczach. Nie popisaliśmy się zagrywką. Za to LOTOS pokazał się w tym elemencie z bardzo dobrej strony i sprawił nam naprawdę duży kłopot. Gdańszczanie udowodnili nam, że nie jest ważne, czy grają u siebie, czy u nas, mogą wygrywać.
- Jesteście wiceliderem tabeli. Czy odczuwacie presję?
- Trener Bednaruk cały czas nam powtarza, że żadnego ciśnienia nie ma. Przed rozpoczęciem sezonu nikt nawet nie spodziewał się, że będziemy w takiej sytuacji, z tyloma zdobytymi punktami. Myślę, że mimo wszystko, w głowach pojawia się mała presja wyniku. Szczególnie w konfrontacjach z zespołami teoretycznie słabszymi, gdzie jesteśmy stawiani w roli faworyta. Te drużyny skupiają się na grze z nami, nie mają nic do stracenia i chcą nam urwać punkty. Staramy się jednak nie myśleć o presji, a tylko grać swoją siatkówkę.
- Dzięki dobrej grze AZS Politechniki Warszawskiej w tym sezonie do Areny Ursynów przychodzi coraz więcej widzów.
- Z tego powodu bardzo się cieszę. Chciałbym serdecznie podziękować kibicom. Jest to trzeci mecz z rzędu, na który przyszło dużo widzów. Hala została wypełniona po brzegi. Mam nadzieję, że tak będzie już do końca sezonu. My będziemy starali się wygrywać, właśnie dla ludzi, którzy nas wspierają.
- Za tydzień mecz z Rzeszowem... Czego możemy się spodziewać po tym spotkaniu?
- Walki. Na pewno podejmiemy walkę. Nie możemy sobie pozwolić już, na takie mecze jak ten z Gdańskiem. Wydaje mi się, że w tym starciu właśnie zabrakło nam większej woli walki. Asseco Resovia jest mistrzem Polski, więc na pewno nie my będziemy stawiani w roli faworyta.

