czwartek, 9 kwi, 17:30
TV Polsat Sport 1
 
Aluron CMC Warta Zawiercie
3 1
ZAKSA Kędzierzyn-Koźle
Czwartek, 9 kwi, 17:30
Faza Play-Off
Małe punkty:
25 20 25 22 22 25 25 16 0 0
TV Polsat Sport 1
niedziela, 12 kwi, 17:30
TV Polsat Sport 1
 
Aluron CMC Warta Zawiercie
3 0
Asseco Resovia Rzeszów
Niedziela, 12 kwi, 17:30
Faza Play-Off
Małe punkty:
25 22 25 21 26 24 0 0 0 0
TV Polsat Sport 1
poniedziałek, 13 kwi, 20:00
TV Polsat Sport 1
 
PGE Projekt Warszawa
1 3
BOGDANKA LUK Lublin
Poniedziałek, 13 kwi, 20:00
Faza Play-Off
Małe punkty:
27 25 14 25 24 26 22 25 0 0
TV Polsat Sport 1
wtorek, 14 kwi, 17:30
TV Polsat Sport 1
 
Indykpol AZS Olsztyn
3 2
PGE GiEK SKRA Bełchatów
Wtorek, 14 kwi, 17:30
Faza Play-Off
Małe punkty:
25 18 23 25 22 25 25 18 18 16
TV Polsat Sport 1
piątek, 17 kwi, 17:30
TV Polsat Sport 1
 
PGE GiEK SKRA Bełchatów
3 2
Indykpol AZS Olsztyn
Piątek, 17 kwi, 17:30
Faza Play-Off
Małe punkty:
22 25 20 25 25 18 25 23 15 11
TV Polsat Sport 1
sobota, 18 kwi, 15:00
TV Polsat Sport 1
 
Asseco Resovia Rzeszów
0 3
Aluron CMC Warta Zawiercie
Sobota, 18 kwi, 15:00
Faza Play-Off
Małe punkty:
16 25 17 25 23 25 0 0 0 0
TV Polsat Sport 1
sobota, 18 kwi, 18:00
TV Polsat Sport 1
 
BOGDANKA LUK Lublin
3 1
PGE Projekt Warszawa
Sobota, 18 kwi, 18:00
Faza Play-Off
Małe punkty:
25 14 26 24 18 25 25 17 0 0
TV Polsat Sport 1
poniedziałek, 20 kwi, 17:30
TV Polsat Sport 1
 
Indykpol AZS Olsztyn
2 3
PGE GiEK SKRA Bełchatów
Poniedziałek, 20 kwi, 17:30
Faza Play-Off
Małe punkty:
28 26 20 25 18 25 28 26 13 15
TV Polsat Sport 1
sobota, 25 kwi, 14:45
TV Polsat Sport 1
 
Aluron CMC Warta Zawiercie
3 0
BOGDANKA LUK Lublin
Sobota, 25 kwi, 14:45
Faza Play-Off
Małe punkty:
25 19 25 21 25 14 0 0 0 0
TV Polsat Sport 1
poniedziałek, 27 kwi, 20:00
TV Polsat Sport 1
 
PGE Projekt Warszawa
3 2
Asseco Resovia Rzeszów
Poniedziałek, 27 kwi, 20:00
Faza Play-Off
Małe punkty:
20 25 29 27 24 26 25 19 15 11
TV Polsat Sport 1
środa, 29 kwi, 17:30
TV Polsat Sport 1
BOGDANKA LUK Lublin
··· ···
Aluron CMC Warta Zawiercie
Środa, 29 kwi, 17:30
Faza Play-Off
TV Polsat Sport 1
czwartek, 30 kwi, 17:30
TV Polsat Sport 1
Asseco Resovia Rzeszów
··· ···
PGE Projekt Warszawa
Czwartek, 30 kwi, 17:30
Faza Play-Off
TV Polsat Sport 1
sobota, 2 maj, 14:45
TV Polsat Sport 1
Aluron CMC Warta Zawiercie
··· ···
BOGDANKA LUK Lublin
Sobota, 2 maj, 14:45
Faza Play-Off
TV Polsat Sport 1
niedziela, 3 maj, 14:45
TV Polsat Sport 1
PGE Projekt Warszawa
··· ···
Asseco Resovia Rzeszów
Niedziela, 3 maj, 14:45
Faza Play-Off
TV Polsat Sport 1
środa, 6 maj, 17:30
TV Polsat Sport 1
Asseco Resovia Rzeszów
··· ···
PGE Projekt Warszawa
Środa, 6 maj, 17:30
Faza Play-Off
TV Polsat Sport 1
środa, 6 maj, 20:00
TV Polsat Sport 1
BOGDANKA LUK Lublin
··· ···
Aluron CMC Warta Zawiercie
Środa, 6 maj, 20:00
Faza Play-Off
TV Polsat Sport 1
sobota, 9 maj, 14:45
TV Polsat Sport 1
PGE Projekt Warszawa
··· ···
Asseco Resovia Rzeszów
Sobota, 9 maj, 14:45
Faza Play-Off
TV Polsat Sport 1
niedziela, 10 maj, 14:45
TV Polsat Sport 1
Aluron CMC Warta Zawiercie
··· ···
BOGDANKA LUK Lublin
Niedziela, 10 maj, 14:45
Faza Play-Off
TV Polsat Sport 1
 

Marcin Janusz: Najważniejsze, żeby w kluczowych momentach grać dobrze

Asseco Resovia pewnie pokonała Barkom Każany Lwów, a MVP meczu został wybrany kapitan zespołu – Marcin Janusz. W czwartek zespół z Rzeszowa rozegra rewanżowe spotkanie Ligi Mistrzów z Knack Roeselere o awans do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. Resoviacy mają świetną zaliczkę z pierwszego meczu, ale do tej pory wyjazdowe spotkania w Lidze Mistrzów sprawiały im ogromne problemy. – Nie możemy jechać do Belgii przestraszeni – mówi Marcin Janusz.

PLUSLIGA.PL: Pewne zwycięstwo Asseco Resovii z Barkomem Każany Lwów, kolejne z rzędu w hali na Podpromiu, pokazuje, że forma zespołu idzie w górę?
Marcin Janusz (rozgrywający Asseco Resovii Rzeszów): Tak. I forma idzie w górę i oczywiście gramy dobrze. Od początku sezonu gramy dobrze na Podpromiu więc to się po raz kolejny potwierdza. Mnie cieszy przede wszystkim to, że teraz, w porównaniu do poprzednich meczów w Rzeszowie, szczególnie z początku sezonu, wygrywamy trochę bardziej zespołowością, a nie jakimiś indywidualnymi, niesamowitymi statystykami, czy to Artura Szalpuka, czy Karola Butryna, czy środkowych. Teraz to wszystko tak coraz bardziej się zazębia, co bardzo cieszy. To jest myślę klucz, bo te indywidualności dalej nam zostaną na te najważniejsze mecze, w to wierzę. Jednak ta baza, ta podstawa i ta zespołowość, żeby to wszystko było tak w miarę dobrze poukładane, to jest klucz, żeby nie mieć takich wpadek, jakie mieliśmy w trakcie tego sezonu. To wszystko cieszy, ale też nauczeni doświadczeniem, nie możemy popadać w hurraoptymizm, żeby za bardzo się nie rozluźnić. Będziemy pamiętać, szczególnie teraz przed meczem rewanżowym w Roeselare, że tak naprawdę nic jeszcze nie wygraliśmy. Te kilka dobrych meczów z rzędu też nie może nas rozluźnić na tyle, żebyśmy sobie już myśleli o nie wiadomo czym, tylko trzeba wrócić do pracy. Myślę, że z takim podejściem każdy z nas zacznie nowy tydzień.

PLUSLIGA.PL: Na meczu z Barkomem po raz pierwszy w tym sezonie pojawił się prezes Asseco Poland – Adam Góral. Jego obecność też dodatkowo mobilizowała, podobnie jak w Częstochowie, kiedy za bandami reklamowymi siedział trener reprezentacji – Nikola Grbić?
Oczywiście. Mimo że jako zawodnicy gdzieś powinniśmy się jak najmniej tymi rzeczami dookoła boiska rozpraszać, to myślę, że każdy to widział. Dla każdego była to dodatkowa motywacja, chociaż zawsze jesteśmy zmotywowani. Miło jest jednak, że jeśli tak ważna osoba przychodzi na nasze mecze. Każdy chce się pokazać z jak najlepszej strony i zapraszamy Prezesa Górala częściej. Z Barkomem wyglądało to dobrze, więc może to będzie jakaś reguła, ale tak jak mówię, spokojnie do tego podchodzimy.

PLUSLIGA.PL: Po zwycięstwie 3:0 z Knack Roeselare podkreślaliście, że jeszcze nic nie zostało przesądzone i w rewanżu w Belgii trzeba się spodziewać znacznie lepszej gry ze strony Roeselare. Musicie być gotowi na to, że rywale będę niesamowicie cisnąć z zagrywki i trzeba będzie przetrzymać to ich natarcie?
Zarówno na zagrywce, jak i w ataku, czyli w tych ofensywnych elementach, rywale są bardzo groźni. Z naszej strony, jedyne to, co my możemy zrobić, to zagrać tak jak w pierwszym meczu na Podpromiu, gdzie dobrze neutralizowaliśmy ich atuty. Nie wiadomo jakby to było, gdybyśmy jednemu czy dwóm zawodnikom Roeselare dali się rozkręcić, a my od początku trzymaliśmy presję i w bloku i na zagrywce. Byliśmy też zdyscyplinowani w obronie i to powodowało błędy rywali, ale spodziewamy się faktycznie tego, że oni u siebie zagrają zdecydowanie lepiej. Też atmosfera na hali i to wszystko co będzie dookoła, będzie im sprzyjało, ale mamy świetną zaliczkę. Nie możemy tam jednak jechać jakoś przestraszeni. Wiemy, że jesteśmy w dobrej formie i rzucimy wszystko co mamy, ale zdając sobie oczywiście sprawę, że będzie tam bardzo ciężko.

PLUSLIGA.PL: W fazie grupowej Ligi Mistrzów Asseco Resovia przegrała wszystkie trzy wyjazdowe spotkania, nawet w Lüneburgu i Lizbonie. Przychodząc do Rzeszowa wspominał pan o tym, że nie wierzy w żadne klątwy. Do Belgii pojedziecie więc z czystą głową, zapominając o tym, co się działo na wyjazdach w fazie grupowej?

Ja zawsze powtarzam, że to są takie rzeczy bardziej dla kibiców, bo potem te wszystkie klątwy się odczarowuje i wszyscy o tym zapominają. Tak było w reprezentacji, jak przez pewien czas mówiło się o klątwie Słowenii, a potem wszyscy po kilku wygranych meczach o tym zapomnieli. Też graliśmy ćwierćfinał igrzysk w Paryżu ze Słowenią i wszyscy się bali, że już na tym etapie na nich trafiamy, a była wcześniej klątwa ćwierćfinału. Nic więcej nie można zrobić w takich sytuacjach, jak zostawić to gdzieś z boku i po prostu grać w siatkówkę, bo ostatecznie to wszystko rozstrzyga się w elementach siatkarskich. Jeśli my sobie gdzieś wmówimy, że gramy słabo na wyjazdach, no to będziemy grali słabo na wyjazdach. Wiem jednak, że na tyle mamy doświadczenia w zespole, że nikt z nas tego nie zrobi.

PLUSLIGA.PL: Po powrocie z Belgii czeka was duże wyzwanie w PlusLidze, bo w ciągu niespełna tygodnia rozegracie aż trzy mecze na Podpromiu, bardzo ważne dla układu tabeli, m.in. z Indykpolem AZS-em Olsztyn, z którym sąsiadujecie w tabeli. To będzie duże obciążenie?

Będzie intensywnie, ale tak intensywnie jest właściwie przez cały sezon. To, co nas cieszy w tym wszystkim, to fakt, że po powrocie z Roeselare później gramy już u siebie. Oczywiście zagramy z bardzo dobrymi zespołami, z którymi mieliśmy problem w pierwszej rundzie, jak w Olsztynie i w Jastrzębiu. Będą to też ważne mecze w kontekście tabeli, ale tutaj nic się nie zmienia w naszym podejściu. Też sobie zdajemy sprawę, że niezależnie od tego, na którym miejscu skończymy rundę zasadniczą, to będziemy grali z bardzo niebezpiecznym zespołem. Ta pierwsza ósemka, a właściwie dziewiątka, bo teraz ZAKSA tez mocno się podłączyła do walki o play-offy, będzie niesamowicie niebezpieczna. Naszym celem jest być w tej pierwszej czwórce. Mamy jeszcze możliwość walki o trzecie miejsce, ale też sobie zdajemy sprawę, że jak na chwilę gdzieś stracimy czujność, no to skończymy na piątym albo nawet i na szóstym miejscu. Wszystko jest bardzo ciasne i ciężko jest cokolwiek przewidzieć.

PLUSLIGA.PL: Wracając do klątw, w które pan nie wierzy, to akurat z JSW Jastrzębskim Węglem Asseco Resovia wygrała po oraz ostatni początkiem marca 2019 r., więc na zwycięstwo z tym zespołem czeka już siedem lat.
Na pewno nie chodzi tutaj o mnie. Po prostu trzeba zagrać dobry mecz i tyle. Może będzie to taka dodatkowa motywacja dla nas wszystkich, bo też wszyscy dookoła będą pewnie o tym mówić, ale oczywiście Jastrzębie jest świetnym zespołem i pokazują to cały czas, mimo tych wszystkich problemów i sportowych i pozasportowych. To widać, że pokazują ogromny profesjonalizm i są niebezpieczni. Na razie jednak w naszych głowach jest tylko Knack Roeselare.

PLUSLIGA.PL: Po tylu miesiącach spędzonych w Rzeszowie już w pełni oswoił się pan z grą w Asseco Resovii? Koszulka tego klubu nie jest przesadnie ciężka, zwłaszcza po porażkach, których w tym sezonie już trochę się nazbierało?

Presja tutaj oczywiście jest, ale tak jak w każdym mocnym zespole. Jeśli chodzi o porażki, to my jako zawodnicy też ich nie akceptujemy. Trzeba sobie jednak zdawać sprawę, że suchą nogą sezonu nie da się przejść. Ja mam w tym doświadczenie grając wcześniej w ZAKSIE o wysokie cele, czy oczywiście w reprezentacji. Najważniejsze, żeby gdzieś w tych kluczowych momentach grać dobrze. Oczywiście, bardzo byśmy chcieli uniknąć takich wstydliwych porażek, które się zdarzyły w tym sezonie, ale jeśli chodzi o taką presję, o to wszystko, co się tutaj w Rzeszowie dzieje dookoła, to jest to porównywalne z najlepszymi klubami w Polsce, nie mówiąc już o reprezentacji, gdzie wszystko jest jeszcze na większą skalę.

Jako zawodnicy mamy w klubie wszystko, jeśli chodzi o opiekę, o sztab, czy o organizację. Naprawdę na nic nie możemy narzekać. Dodatkowo gramy u siebie dobrze i świetnie czujemy się wśród naszych kibiców. Z naszej strony chcemy się za to wszystko odwdzięczyć dobrymi wynikami, bo wiemy, że tego w Rzeszowie w ostatnich latach brakowało.

Powrót do listy

Powiązane informacje

POWIĄZANE WIADOMOŚCI