Maksymilian Granieczny: mieliśmy swoje szanse
Asseco Resovia siedem lat czekała na zwycięstwo nad zespołem z Jastrzębia. Ostatni raz wygrała 2 matrca 2019 roku, a wówczas Maksymilian Granieczny, libero JSW Jastrzębskiego Węgla miał 14 lat.
PLUSLIGA.PL: - Słyszał pan o zwycięskiej siedmioletniej serii Jastrzębskiego Węgla nad Asseco Resovią?
MAKSYMILIAN GRANICZNY (libero JSW Jastrzębskiego Węgla): Coś tak słyszałem, ale nie wiedziałem, że aż tyle lat to trwało. No cóż szkoda, że przegraliśmy. Rywale byli lepsi i brawa dla nich. Na pewno mieliśmy swoje szanse i mamy czego żałować, szczególnie w pierwszym secie, gdzie mieliśmy większą przewagę. Myślę, że gdybyśmy zaczęli mecz z wygranym setem to wszystko inaczej był się potoczyło. Teraz można tylko gdybać.
PLUSLIGA.PL: Rywale mocno dawali się we znaki zagrywką?
Na pewno na zagrywce jest to zespół, który ma zawodników, którzy potrafią naprawdę mocno serwować. To jest ich wielki atut. Później przy tych piłkach wysokich stawiają dobry blok.
PLUSLIGA.PL: W ostatniej kolejce zagracie u siebie z Indykpolem AZS Olsztyn, a mecz ten zadecyduje czy zagracie w play-off.
No tak do samego końca nie będzie wiadomo, kto będzie miał te trzy ostatnie miejsca w play-offie. Są cztery drużyny chętne a trzy miejsca. Mówię o szóstym, siódmym i ósmym. Każdy będzie chciał awansować do tej strefy play-off. Oczywiście wszystko mamy w swoich rękach, wygrywamy i mamy pewne play-off nie musząc oglądać się na inne wyniki.
PLUSLIGA.PL: Sytuacja z sponsorem strategicznym, który zapowiedział, że nie będzie już wspierał klubu pewnie siedzi wam w głowach...
Są różne problemy w klubie, ale to każdy przeżywa swoje problemy. W innych klubach też są mniejsze lub większe. Musimy skupić się po prostu na siatkówce i nie myśleć o tym wszystkim, co się dzieje wokół klubu. Nie jest to łatwe, ale jesteśmy profesjonalistami i każdy chce jak najlepiej trenować i grać. Staramy się to robić.

