Podsumowanie sezonu 2025/2026 w PlusLidze: Energa Trefl Gdańsk
Od pierwszej do przedostatniej kolejki fazy zasadniczej Energa Trefl Gdańsk zajmował miejsce premiowane grą w play-off. O niepowodzeniu, jakim było zajęcie dziewiątej pozycji, zdecydowała słaba końcówka – tylko dwa zwycięstwa w ośmiu ostatnich seriach.
Sezon 2024/2025 – zakończony na 11. pozycji - był najsłabszy w historii występów Energi Trefla w PlusLidze, dlatego w zespole doszło do zmian na kluczowej pozycji, jaką jest rozegranie. Po czterech latach z klubu odszedł Lukas Kampa, a także jego zmiennik Kamil Droszyński. Karierę zakończył Jakub Jarosz. Za prowadzenie gry miał odpowiadać Amerykanin Joe Worsley, dla którego alternatywą był doświadczony Przemysław Stępień. Jak się okazało, wielkim wzmocnieniem było pozyskanie Tobiasa Christiana Branda, jedno z najlepiej punktujących w PlusLidze.

Energa Trefl to była drużyna własnej hali. W Ergo Arenie wygrała dziewięć z 14 spotkań, z czego siedem początkowych. Gdańską twierdzę zdobył dopiero Indykpol AZS Olsztyn w 17 kolejce (18 stycznia), zwyciężając 3:2, a przegrał tam m.in. Aluron CMC Warta Zawiercie, późniejszy mistrz Polski. Podopieczni trenera Mariusza Sordyla rozegrali aż 11 tie-breaków (o trzy mniej od ZAKSY Kędzierzyn-Koźle) – w siedmiu byli lepsi.
Jeden punkt do szczęścia
Oprócz Branda wiele zależało od Aliakseia Nasevicha. Młody atakujący grał nierówno i w końcówce rozgrywek wiele szans dostał doświadczony Damian Schulz. Nasevich był dziesiątym zagrywającym w zespole i dziesiątym w PlusLidze (38 asów), lecz jego efektywność była najsłabsza z ligowej czołówki (-18,7 proc.). Dobrze zaprezentowali się środkowi, na czele z Mustaphą M’Baye. Po długiej przerwie spowodowanej wrócił do gry Piotr Nowakowski, dwukrotny mistrz świata.
Między 13. a 16. kolejką Energa Trefl zanotował serię czterech zwycięstw, by do końca rozgrywek wygrać tylko trzykrotnie. Wpływ na obniżenie poziomu miała choroba Worsleya, który opuścił kilka spotkań.

Losy gry w fazie play-off rozstrzygnęły się w końcówce, a gdańszczanom zabrakło punktu, by wyprzedzić ZAKSĘ i zagrać o medale. W 26. Kolejce, rozgrywanej jako przedostatnia, wygrali ze zdegradowanym już Steam Hemarpolem Politechniką Częstochowa, ale tylko 3:2. Gdyby nie to, byliby wyżej w tabeli od kędzierzynian.
Zmiany będą niewielkie
W nowym sezonie tzw. szkielet zespołu pozostaje bez zmian, bo ważne kontrakty mają m.in. Piotr Orczyk, Nasevich, Damian Kogut i M’Baye, a umowy przedłużyli już Joe Worsley i Piotr Nowakowski. Trenerem pozostaje Mariusz Sordyl, który zaczął pracę w Enerdze Treflu w 2024 roku.


