Duży krok Asseco Resovii do ćwierćfinału Ligi Mistrzów
W pierwszym meczu fazy Play-off Ligi Mistrzów siatkarze Asseco Resovii Rzeszów perfekcyjnie zrealizowali plan, jakim było zwycięstwo za trzy punkty. Knack Roselare w żadnym secie nie zdołało przekroczyć 20 punktów.
Choć w Knack Roeselare nie ma siatkarskich gwiazd, to jego atutem jest zespołowość. Przekonała się o tym BOGDANKA LUK Lublin, która w grupie dwa razy wygrała z nim, ale tylko po 3:2. Przed rewanżem z Belgii należało zapewnić sobie przewagę, najlepiej zwyciężając za trzy punkty.
Asseco Resovia zaczęła mecz znakomicie, w pierwszym secie wręcz miażdżąc przeciwników. Kluczem była znakomita zagrywka – rzeszowianie mieli cztery asy przy tylko trzech błędach. Udało im się też zatrzymać Basila Dermaux, najskuteczniejszego zawodnika fazy grupowej. 23-letni atakujący średnio zdobywał w meczu 30 punktów, a w sześciu spotkaniach miał aż 22 asy. Na Podpromiu miał ogromne kłopoty z kończeniem akcji, dlatego wybierał trudne rozwiązania i popełniał błędy.
Gospodarze zaczęli od prowadzenia 6:2, na co złożyły się m.in. trzy pomyłki rywali w ataku i as Dannego Demyanenki. Później przewaga już tylko rosła. W Asseco Resovii nie było słabszych punktów – w ataku punktowali wszyscy skrzydłowi, czyli Artur Szalpuk, Yacine Louati i Karol Butryn, skuteczni byli środkowi, dlatego Marcin Janusz nie miał problemów z prowadzeniem gry.
Najbardziej zacięty był drugi set, który zaczął się od 0:2, lecz kolejny fragment rzeszowianie wygrali 9:1! Doskonale w obronie spisywał się Louati, a Butryn kończył kontrataki. Gdy wydawało się, że dobrze grający zawodnicy Asseco Resovii spokojnie będą kontrolować grę, trener Knacku wprowadził na boisko Mathijsa Desmeta. Były zawodnik Cuprum Stilonu Gorzów dał dobrą zmianę, a jego zespół odrobił większość strat (12:10).
Wtedy jednak zdobywanie punktów wziął na siebie Szalpuk, który kończył ataki nawet w bardzo trudnych sytuacjach, a gdy w ataku pomylił się Desmet, przewaga wzrosła do czterech punktów (19:15) i końcówka była już spokojna. – Ustawiliśmy ten mecz zagrywką – powiedział w „Polsacie Sport” Szalpuk.
Belgowie poderwali się jeszcze w trzecim secie, w czym pomogło im rozluźnienie rzeszowian. Knack prowadził 5:2, a wtedy zaczął się koncert gry blokiem w wykonaniu Asseco Resovii. W krótkim czasie cztery razy zatrzymali Dermaux’a, odbierając przeciwnikom nadzieję.
- Ostatnie mecze wyjazdowe przegraliśmy 1:3, ale mam nadzieję, że przerwiemy tę serię – mówił Szalpuk, MVP spotkania. Za tydzień w Belgii Asseco Resovii potrzeba do awansu wygrania dwóch setów.
Asseco Resovia Rzeszów – Knack Roeselare 3:0 (25:16, 25:20, 25:18)
Asseco Resovia: Janusz 1, Szalpuk 16, Poręba 6, Butryn 12, Louati 11, Demyanenko 8, Zatorski (libero) oraz Shoji, Bucki
Powrót do listy
