Nominowani w kategorii: Trenerskie odkrycie sezonu 2025/2026: Kamil Nalepka
Zacząć samodzielną karierę od brązowego medalu PlusLigi – to marzenie trenerów. Spełniło się ono w przypadku Kamila Nalepki, szkoleniowca PGE Projektu Warszawa.
Jako siatkarzy zaczynał na rozegraniu, później był przyjmującym, a karierę zakończył w wieku 21 lat na pozycji libero. Wybrał zawód trenera. Na początek u boku Andrzeja Kubackiego w AZS-ie AGH Kraków. Tam też – z konieczności – został statystykiem. W tej roli trafił do Spały, gdzie odniósł pierwszy sukces – z reprezentacją U19, w której pomagał Michałowi Bąkiewiczowi, został mistrzem świata.
Jako statystyk trafił do reprezentacji Polski seniorów prowadzonej przez Nikolę Grbicia. - Zadzwonił do mnie Marcin Nowakowski, a ja po prostu nie wyobrażałem sobie, żeby z takiej okazji nie skorzystać. Dziś Marcin jest już asystentem Nikoli, a ja głównym statystykiem – podkreśla Nalepka.
Był w sztabie kadry podczas igrzysk olimpijskich w Paryżu, zakończonych zdobyciem upragnionego medalu. W PlusLidze zaczął pracę od BOGDANKI LUK-u Lublin, później przez dwa lata był asystentem w PGE GiEK Skrze Bełchatów, by przed ostatnim sezonem przejść do PGE Projektu, gdzie pomagał Tommiemu Tiilikainenowi. Gdy Fin w styczniu niespodziewanie zrezygnował, Piotr Gacek, wiceprezes i dyrektor sportowy klubu, postawił na niedoświadczonego Nalepkę.
Szkoleniowiec podkreśla, że wsparli go zawodnicy, a także Bartosz Kaczmarek, inny asystent Tiilikainena. Odmieniona drużyna PGE Projektu z barażach Ligi Mistrzów wyeliminowała Trentino i nie poprzestała na tym, w ćwierćfinale pokonując BOGDANKĘ LUK Lublin, pierwszy raz w historii klubu awansując do najlepszej czwórki w Europie.
W PlusLidze znów na drodze PGE Projektu stanął zespół z Lublina, a stawką był finał. Tym razem jednak lepsza okazała się BOGDANKA LUK, ale siatkarze ze stolicy wygrali rywalizację z Asseco Resovią Rzeszów o brązowy medal, zapewniając sobie występ w Lidze Mistrzów w następnym sezonie.
Powrót do listy

