Liga Narodów. Polscy siatkarze królami tie-breaków
Szósty mecz Polski w Lidze Narodów zakończył się piątym tie-breakiem. Tak jak w środę, nasi siatkarze okazali się lepsi w decydującym secie, pokonując Turcję i odnosząc czwarte zwycięstwo w rozgrywkach. Bardzo dobrze zagrał Aleksander Śliwka.
Do czwartkowego meczu obaj rywale mieli po trzy wygrane – Turcy w pierwszym turnieju pokonali Francję i Kanadę, a w Gliwicach rozbili Chiny, pozwalając im przekroczyć 20 punktów tylko w jednym secie. Polacy szybko się przekonali, że Adis Lagumdżija, Murat Yenipazar i ich koledzy są bardzo blisko światowej czołówki, co zresztą pokazali już w ubiegłorocznych mistrzostwach świata, zajmując szóste miejsce.
#VNL2026: POL 🇵🇱 1-1 🇹🇷 TUR
— Volleyball World (@volleyballworld) June 25, 2026
The hosts answer back! 🔥
Poland take Set 2 to level the match in front of a packed arena in Gliwice.
📺 LIVE on VBTV: https://t.co/tLeKGVNZId
🏐 #BePartOfTheGame #Volleyball pic.twitter.com/GfSpnSxew5
Po wyrównanym początku pierwszego seta rywale odskoczyli na cztery punkty (15:11). Yenipazar, były rozgrywający Barkomu Każany Lwów, wykorzystywał dobre przyjęcie, uruchamiając środkowych, których Polacy nie byli w stanie zatrzymać. Raz udało się to Bartłomiejowi Lemańskiemu, co pomogło w odrobieniu strat (17:17). Ale w decydujących momentach lepsi byli Turcy, wykorzystując szóstego setbola. Wygrali, choć popełnili aż dziewięć błędów, przy tylko pięciu Polaków.
Polscy siatkarze poprawili zagrywkę
Przede wszystkim w nasi reprezentanci słabo serwowali, umożliwiając Yenipazarowi gubienie bloku. Gdy w drugim secie zagrywali mocniej i dokładniej, okazało się, że nawet bez gwiazd Polska jest lepszą drużyną od Turcji. Zdecydowała o tym środkowa część partii, kiedy z 12:13 zrobiło się 19:13. Największa w tym zasługa serwów Bartłomieja Bołądzia – przeciwnicy mieli kłopoty w przyjęciu, a nasi gracze ustawiali blok lub wyprowadzając kontry. W ataku wszyscy Polacy mieli przynajmniej 50-procentową skuteczność, raz się myląc i ani razu nie dając się zatrzymać blokiem.
Biało-czerwoni utrzymali wysoki poziom także w trzeciej partii, w której popełnili tylko cztery błędy. Znów różnicę zrobiła zagrywka; Polacy nie zepsuli ani jednej, mając dwa asy. Dobrą zmianę dał Jakub Nowak, który zastąpił Szymona Jakubiszaka. Choć przyjęcie w naszym zespole nie było najlepsze (zaledwie 28 proc.), to w ataku skuteczność wzrosła z 52 do 55 proc. Wynik mógł być dużo wyższy, gdyby nie seria w końcówce, kiedy po mocnych serwach Lagumdżiji straciliśmy cztery punkty z rzędu.
Ale udana końcówka seta dała Turkom nadzieję. W czwartym secie to oni byli wyraźnie lepsi. Po wyrównanym początku, dwóch ataków nie skończył Lemański i z 5:5 zrobiło się 5:7. Później przewaga rywali rosła, a ofensywa polskiej reprezentacji załamała się całkowicie. Polacy skończyli zaledwie 10 z 24 ataków. Nie pomogły zmiany, bo Michał Gierżot i Aliaksei Nasevich zdobyli w sumie tylko punkt.
Tie-break nerwowy, ale zwycięski
9866 kibiców w PreZero Arenie w Gliwicach tak jak w środę obejrzało mecz trwający dwie i pół godziny. Widać było, że siatkarze obu drużyn są już bardzo zmęczeni, a dużą rolę odgrywała determinacja. Gra Polski w ataku opierała się na Aleksandrze Śliwce i Arturze Szalpuku, zaś po przeciwnej stronie szalał Lagumdżija. Było też wielkie zamieszanie, bo sędzia gwizdnął za szybko i choć nasi siatkarze byli w lepszej sytuacji, to w powtórzonej akcji stracili punkt.
Po trudnej zagrywce Szalpuka i asie Nowaka Biało-czerwoni odskoczyli na 11:8 i taką przewagę nie tylko utrzymali do meczbola, a w ostatniej akcji mocno zaserwował Lemański, a Turcy w ataku nie trafili w boisko!
OSTATNIA AKCJA MECZU
#VNL2026: POL 🇵🇱 3-2 🇹🇷 TUR
— Volleyball World (@volleyballworld) June 25, 2026
What a night in Gliwice! 🔥
Poland held their nerve to delight the home crowd with a thrilling five-set victory.
🎥 Highlights coming soon.
📺 LIVE on VBTV: https://t.co/tLeKGVNZId
🏐 #BePartOfTheGame #Volleyball pic.twitter.com/tejoDhC7D0
Polska odniosła czwarte zwycięstwo i jest blisko awansu do finału. W piątek nasi siatkarze mają wolne, a w sobotę o godz. 17 zmierzą się z Niemcami.
Polska – Turcja 3:2 (26:28, 25:19, 25:21, 19:25, 15:11)
Polska: Komenda 3, Szalpuk 17, Jakubiszak 1, Bołądź 14, Śliwka 20, Lemański 9, Granieczny (libero) oraz Sawicki, Ciunajtis, Nowak 9, Gierżot 1, Nasevich
Powrót do listy

