Sparingowe granie PGE GiEK Skry Bełchatów z Barkomem Każany Lwów na remis
PGE GiEK Skra Bełchatów rozegrała w hali Energia dwa mecze towarzyskie z Barkomem Każany Lwów. Drużyny PlusLigi podzieliły się zwycięstwami.
W piątek PGE GiEK Skra triumfowała 3:1. Bełchatowska drużyna rozpoczęła od dwupunktowego prowadzenia, ale błędami pomogła rywalom je zniwelować. Barkom poszedł za ciosem i też wypracował niewielką przewagę, którą PGE GiEK Skra odrobiła przy zagrywce Grzegorza Łomacza. Świetny serwis Zouheira El Graoui pozwolił miejscowym znowu prowadzić (12:11). Żółto-czarni w kolejnych akcjach dorzucili kolejny punkt do przewagi, mimo że na siatce toczył się wyrównany pojedynek. W decydującą fazę set PGE GiEK Skra weszła z trzema oczkami nadwyżki, ale rywale zbliżyli się po udanej kontrze. Bełchatowianie dowieźli minimalną przewagę do końca i po ataku El Graoui wygrali seta 25:23.
Zdecydowane uderzenia po bełchatowskiej stronie od razu wpłynęły na prowadzenie PGE GiEK Skry. Natomiast po pojedynczym bloku Arkadiusza Żakiety wzrosło ono do pięciu punktów (10:5). Obie drużyny w kolejnych akcjach opierały grę na ataku i nim punktowały. Długo toczyła się rywalizacja punkt za punkt, ale cały czas przy prowadzeniu miejscowych (19:15). Wystarczyły jednak dwie kontry gości, by ci zbliżyli się z wynikiem. W najważniejszym momencie ekipa z Bełchatowa i po kontrze El Graoui wygrała do 22.
W porównaniu do poprzednich setów trener Stelmach postawił na zupełnie inny skład. Przy zagrywce Antoine Pothrona szybko odskoczył on na 4:1. Barkom od razu zareagował dobrymi akcjami w bloku i udanymi atakami. Przy jego prowadzeniu 6:4 grę przerwał trener Stelmach. Mimo prób gospodarzy i m.in. udanej akcji w bloku Mateusza Nowaka Barkom cały czas prowadził (14:12). Po autowym ataku Szymendery było już 16:13 dla gości. W odpowiednim momencie Bartłomiej Lemański i Antoine Pothron uruchomili blok i wyrównali po 17. W ostatnich chwilach seta PGE GiEK Skra popełniała błędy w przyjęciu i choć sytuację blokiem próbował ratować Bartosz Krzysiek, to goście zgarnęli tego seta.
W kolejnym od początku gra lepiej układała się miejscowym, których piłka szukała w obronie (7:3). Lemański dołożył punkt zagrywką i różnica była już wyraźna (11:5). PGE GiEK Skrze wyższe prowadzenie pomogło rozluźnić się i to wpłynęło pozytywnie na jej skuteczność. Nadal skuteczny był Lemański (18:10). Szymendera dobrze spisał się też w polu zagrywki (20:11) i bełchatowianie nie mieli problemów z dograniem meczu do końca. Mecz asem serwisowym zamknął Kajetan Kubicki.
PGE GiEK Skra Bełchatów – Barkom Każany Lwów 3:1
(25:23, 25:22, 21:25, 25:13)
Składy zespołów:
PGE GiEK Skra: El Graoui (9), Żakieta (11), Wiśniewski (4), Łomacz, Szalacha (4), Chitigoi (10), Kędzierski (libero) oraz Lemański (11), Pothron (7), Nowak (4), Krzysiek (8), Szymura (libero), Kubicki (2), Szymendera (4)
W sobotę, 11 października lepsi okazali się przyjezdni, wygrywając 3:2. Drugie spotkanie towarzyskie rozpoczęło się od wyrównanej gry po obu stronach siatki. Atak po ciasnym skosie Tupchii'ego dał lwowianom prowadzenie 8:6, a pojedynczy blok Gueye powiększył przewagę do stanu 11:7. O czas poprosił trener Krzysztof Stelmach. Siatkarze Barkomu-Każany Lwów rozkręcali się w tym sezonie z akcji na akcję, zmuszając gospodarzy do przerwania gry przy stanie 9:17. Gwóźdź ze środka Bartłomieja Lemańskiego dał bełchatowianom 11. punkt (11:18). Przyjezdnym pomagały również błędy po stronie gospodarzy. W końcówce spektakularnym pojedynczym blokiem popisał się Lemański, jednak finalnie set zakończył się wygraną Barkomu 25:16.
Pierwsze akcje drugiej odsłony wyglądały bliźniaczo do poprzedniej. Atak po bloku Bartosza Krzyśka dał PGE GiEK Skrze remis 6:6, a w kolejnej akcji świetnie blokował duet Łomacz/Lemański. Bełchatowianie dobrze pracowali również w obronie, czego efektem było prowadzenie 8:6. O czas poprosił szkoleniowiec lwowian. Remis po 9 mieliśmy po kiwce Tupchiija. Żaden z zespołów tym razem nie potrafił przełamać punktowego impasu. Atak w siatkę po stronie gości pozwolił bełchatowianom odskoczyć na prowadzenie 21:18. Drugą partię wygraną Skry 25:22 przypieczętował atak z 6. strefy.
Punktowa zagrywka Grzegorza Łomacza dała PGE GiEK Skrze prowadzenie 2:0 w trzeciej odsłonie, jednak lwowianie szybko doprowadzili do remisu po 3. Świetną zagrywką popisał się Gueye, a piłkę przechodzącą skończył Tupchii i Barkom wyszedł na prowadzenie 7:5. Po ataku Firkala mieliśmy kolejny remis (10:10). Gdy blokiem został złapany Łukasz Wiśniewski, Barkom prowadził 13:12. Lwowski zespół najpierw złapał blokiem Lemańskiego, a następnie dołożył punktową zagrywkę i przy stanie 16:20 o czas poprosił trener Stelmach. Kropkę nad „i” w tym secie postawił Firkal, mocno atakując ze skrzydła.
W czwartej partii bełchatowianie rozpoczęli od prowadzenie 2:0. Wynik jednak szybko się wyrównał i dopiero po kombinacyjnej akcji w wykonaniu Zouheira El Graoui gospodarze odskoczyli na 8:6. Kolejny remis dało mocne zbicie Dmytro Vietskyy’iego. Nie było jednak mocnych na Bartosz Krzyśka, po którego ataku bełchatowianie wyszli na prowadzenie 16:14. W końcówce obie drużyny nie ustrzegły się błędów, wciąż jednak wynik gonili lwowianie. Vietskyy popisał się asem serwisowym (22:23), ale gospodarze do końca pozostali skupieni. Zouheir El Graoui obił blok i PGE GiEK Skra cieszyła się z wygranej 25:23.
Szkoleniowcy obu zespołów zdecydowali się na rozegranie jeszcze jednego seta. Mocno weszli w niego bełchatowianie, którzy wyszli na prowadzenie 4:1 po pojedynczym bloku w wykonaniu Krzyśka. Obicie bloku przez Firkala zmniejszyło straty Barkomu do jednego „oczka”. Błędy po stronie gospodarzy dały lwowianom przewagę 10:9, a o czas musiał prosić trener Stelmach. W końcówce prowadzenie zmieniało się z jednej strony na drugą i finalnie doszło do walki na przewagi. Doskonałą zagrywką dwukrotnie popisał się Mykola Kuts i tym razem to Barkom cieszył się z wygranej.
PGE GiEK Skra Bełchatów – Barkom Każany Lwów 2:3
(16:25, 25:22, 22:25, 25:23, 18:20)
Składy zespołów:
PGE GiEK Skra: Lemański (12 pkt), Pothron (16), Łomacz (3), Nowak (5), Krzysiek 24), Chitigoi (2), Szymura (libero) oraz El-Graoui (10) i Wiśniewski (4)
Barkom: Gueye (12), Kovalov (17), Pope (7), Kampa, Schurov (5), Tupchii (14), Pampushko (libero) oraz Shevchenko (4), Kuts (7), Vietsky (6), Nakano (2), Rohozhyn, Firkal (9) i Woźny (libero)

