ZAKSA bliżej play-off, częstochowianie bez punktów
Ważnym zwycięstwem ZAKSY Kędzierzyn-Koźle zakończył się mecz 25. kolejki PlusLigi. Gospodarze pewnie 3:1 pokonali Steam Hemarpol Politechnikę Częstochowa. MVP meczu wybrany został Jakub Szymański.
Już początek meczu mieliśmy mocny start w wykonaniu kędzierzyńskiego zespołu, pewne ataki Kamila Rychlickiego i Jakuba Szymańskiego dały mu zaliczkę na starcie. Kolejne udane kontrataki w wykonaniu gospodarzy zmusiły do reakcji trenera gości Ljubomira Travicę (9:4). Kędzierzynianie nie zwalniali tempa, na skuteczności nie tracili Kamil Rychlicki z Igorem Grobelnym. W końcówce premierowego seta nie brakowało jednak nerwowości, czujna gra częstochowian w bloku zrobiła swoje i dystans do miejscowych stopniał (19:17). ZAKSA utrzymała jednak koncentrację, a kolejne błędy gości dopełniły formalności (25:21).
Początki drugiego seta to kolejne udane ataki Szymańskiego i seria Rychlickiego w polu serwisowym. W odpowiedzi sprytnie rywalizację z blokiem rywali wygrywał Milad Ebadipour, punktując również zagrywką i dystans stopniał (7:6), później znowu mieliśmy remis (14:14). Skuteczność ZAKSY w ataku i sprytne zagrania Kamila Rychlickiego uspokoiły sytuację, która w końcówce seta prowadziła 20:16. Regularnie rywalizację z blokiem przeciwnika wygrywał świetnie dysponowany Szymański. Kluczowa faza seta to seria błędów przyjezdnych i wygrana ZAKSY w identycznymi wymiarze co w partii premierowej – 25:21.
W kolejnej osłonie rywale dość szybko wykorzystali błędy ekipy trenera Gianiego i odskoczyli na kilka punktów. Przerwa na żądanie niewiele zmieniła, zerwane ataki Kamila Rychlickiego pogłębiły dystans (12:16). Rywale również się mylili, a cierpliwa i czujna gra kędzierzynian przynosiła efekty. Pewnie rywalizację z potrójnym blokiem rywali wygrywał Rychlicki i w końcówce to trener Travica musiał interweniować (20:21). Celność zagrywek Karola Urbanowicza zrobiła swoje (23:22), ale tym samym odpowiedział wprowadzony na boisko Jakub Kiedos i mimo szans w tej partii, gospodarze musieli uznać wyższość gości (23:25).
Równie zacięta i wyrównana była czwarta partia. Momentem przełomowym w tej odsłonie okazało się pojawienie się w polu serwisowym Szymańskiego. Przyjmujący pojawił się na zagrywce przy stanie 13:11 i zakończył imponującą serię przy prowadzeniu ZAKSY 17:11. Szymański w całym spotkaniu prezentował się świetnie, był bliski pobicia swego rekordu punktowego w PlusLidze (23 punkty jeszcze w barwach GKS Katowice), ale ostatecznie zdobył 22 oczka. Częstochowianie odrobili nieco straty, szansę na siatce wykorzystał Ebadipour i było już tylko 19:16. Na zagrania rywala efektownym atakiem z drugiej linii odpowiedział Jakub Szymański (20:16). Kluczowa część seta to jeszcze popis Karola Urbanowicza w polu serwisowym (22:17). Gospodarze nie wypuścili już z rąk tej szansy, a atakiem z lewego skrzydła zakończył Grobelny (25:22).
ZAKSA ma w tej chwili 23 rozegrane spotkania i zajmuje dziewiąte miejsce w tabeli PlusLigi, mając tyle samo punktów co ósma PGE GiEK Skra Bełchatów, ale rywale rozegrali na razie tylko 21 spotkań. Tyle samo punktów (ale 22 mecze) co ZAKSA i Skra ma na koncie także JSW Jastrzębski Węgiel, a 34 Energa Trefl. Te ekipy powalczą o trzy miejsca w fazie play-off w ostatnich dwóch tygodniach sezonu zasadniczego PlusLigi.
Z kolei Steam Hemarpol Politechnika liczyć już może tylko na prawdziwy cud – ma 7 punktów straty do InPostu ChKS Chełma i Barkomu Każany Lwów, a do końca sezonu zostały do rozegrania tylko 3 serie gier.
