Wiadomości
Karol Kłos: siatkówka to nasza praca i nie możemy narzekać
Od 13 do 16 marca w Zielonej Górze, z udziałem ośmiu zespołów, rozegrany zostanie Enea Cup 2014 Finał Pucharu Polski w piłce siatkowej mężczyzn.
- Do tego turnieju przygotowujemy się tak jak do każdego meczu, nie mamy żadnej innej ścieżki przygotowań. Pierwszy raz w życiu będę brał udział w czymś takim. Formuła rywalizacji mi odpowiada - mówi zawodnik PGE Skry, Jędrzej Maćkowiak.
- Nie ma co ukrywać, teraz jest ciężki okres, graliśmy dwa mecze w weekend. Następne spotkanie w czwartek, miejmy nadzieję, że również w sobotę i niedzielę. Tych meczów jest bardzo dużo. Trzeba jednak pamiętać, że to jest nasza praca i nie możemy na to narzekać. Nie wiem czy formuła, która będzie stosowana w tym roku jest lepsza, czy nie. Może korzystniejszym rozwiązaniem byłby udział czterech drużyn. Zagramy trzy mecze i trzeba to jakoś przetrwać. Myślę, ze drużynom które maja dłuższą ławkę rezerwowych będzie łatwiej - stwierdza Karol Kłos.
Enea Cup 2014 Finał Pucharu Polski w piłce siatkowej mężczyzn rozegrany zostanie w okręgu, gdzie na co dzień nie ma rozgrywek z udziałem najlepszych krajowych drużyn. Jak do takiego pomysłu odnoszą się zawodnicy?
- Na pewno władze polskiej siatkówki w ten sposób popularyzują naszą dyscyplinę sportu. Na pewno w Zielonej Górze są również sympatycy siatkówki. Chodzi o to, żeby zobaczyli oni mecze na żywo, a nie tylko w telewizji. Uważam, że promowanie tej dyscypliny w miastach, gdzie jest jej dużo mniej jest dobrym pomysłem - podkreśla Karol Kłos.
W drużynie PGE Skry Bełchatów zabraknie kontuzjowanego Daniela Plińskiego. Dolegliwość odnowiła się podczas ostatniego meczu Pucharu CEV.










