Wiadomości

PP: Paweł Papke i rower turystyczny
Od 20 do 23 stycznia osiem polskich zespołów będzie walczyć o Puchar Polski. W ubiegłych latach trzykrotnie w tych zawodach triumfował Paweł Papke w barwach Mostostalu Kędzierzyn-Koźle, a w minionym sezonie wraz z Asseco Resovią Rzeszów zajął drugie miejsce.
PlusLiga: Jak wspominasz mecze i turnieje o Puchar Polski?
Paweł Papke: Zawody jak każde inne. Zawsze dążyłem do tego żeby każdy mecz, niezależnie o co grałem, wygrać. Oczywiście to bardzo fajne momenty, fajna impreza. Tym bardziej cieszy i milej się wspomina zawody jak staje się w nich na najwyższym miejscu na podium.
-Jest taka chwila, mecz, czy po prostu jedna akcja z PP, która utkwiła Ci w pamięci?
-To te wszystkie chwile kiedy stawałem ze swoją drużyną na podium. A, i jeszcze coś. Podczas, któregoś Pucharu Polski dostałem nagrodę indywidualną. Było to chyba w Wieluniu z 10 lat temu. Otrzymałem rower turystyczny (śmiech). To było zabawne.
- Były wycieczki rowerowe?
- Nie, rower komuś oddałem.
- Czy nagrody zdobyte podczas Twojej kariery, mam na myśli puchary, medale, statuetki itp., nie rowery, mają jakieś specjalne miejsce w Twoim domu? Własną półkę, własny pokój, czy może leżą gdzieś schowane w kartonach?
- Część z nich mają moi rodzice w Stargardzie. Część leży u nas w mieszkaniu, ale nie w jakimś centralnym miejscu. Nie należę do osób, które lubią podziwiać swoje osiągnięcia. Oczywiście jestem z nich dumny, dlatego też są na półce, a nie w kartonie.
- Wróćmy do zbliżającego się Pucharu Polski. Kto go zdobędzie?
- Ciężko sobie wyobrazić, żeby byłby to ktoś inny niż Skra. Ale tak naprawdę wszystko może się zdarzyć. Każdy zespół może mieć swój słabszy dzień. Stawiam 51 procent na Skrę, a resztę dzielę po równo między pozostałe drużyny.












