Wiadomości
Aleksander Śliwka: pierwszy set był kluczowy
Asseco Resovia Rzeszów pokonała Espadon Szczecin 3:0 w meczu piętnastej kolejki PlusLigi. Rzeszowianie dopisali do swojego konta trzy cenne punkty, a także uzyskali awans do ćwierćfinału Pucharu Polski. - Pierwszy set był kluczowy dla całego spotkania - powiedział Aleksander Śliwka, przyjmujący zespołu z Podkarpacia.
Bezapelacyjnym liderem Resovii Rzeszów w ostatnim ligowym spotkaniu był Aleksander Śliwka. Młody przyjmujący w meczu przeciwko Espadonowi Szczecin bardzo dobrze sobie radził w przyjęciu, a także ataku - w którym to zdobył 14 punktów, atakując z 48% skutecznością. Został wybrany także MVP meczu.
- Pierwszy set był kluczowy dla całego spotkania. W końcówce partii mieliśmy kilkupunktową przewagę, a nawet piłkę setową w górze, a chwilę później sami musieliśmy się bronić. Pierwszy set był naprawdę wyrównany, kibice mogli zobaczyć naprawdę bardzo dużo dobrej siatkowki - powiedział Śliwka.
I dodał - Patrząc na wynik 3:0 może się wydawać, że to był łatwy mecz, ale to nieprawda. Obie drużyny to spotkanie kosztowało wiele sił. To był ważny pojedynek, ponieważ wywalczyliśmy ważne trzy punkty i udało się nam awansować rzutem na taśmę do ćwierćfinału Pucharu Polski.
Od drugiej partii trener Andrzej Kowal postanowił w miejsce Thibault Rossarda do gry wprowadzić Dominika Depowskiego, który w poprzednim sezonie miał okazję reprezentować barwy właśnie szczecińskiej drużyny.
- Bardzo miło wracam do Szczecina. Spędziłem tutaj fajny okres. Miałem dużo okazji to gry, z czego bardzo się cieszę. W trakcie ostatniego meczu starałem się robić wszystko, co w mojej mocy, aby to moja drużyna wygrała. Takie było moje zadanie - podkreślił przyjmujący.
Kluczem do zwycięstwa zespołu z Podkarpacia okazała się mocna zagrywka oraz bardzo dobre przyjęcie.
- Wiedzieliśmy, że drużyna ze Szczecina będzie mocno zagrywać i będzie ryzykować. Byliśmy na to przygotowani. Dobrze przyjmowaliśmy i nasz zespół również nie wstrzymywał ręki w polu serwisowym. Te dwa elementy były kluczowe - zakończył Depowski.








