Wiadomości

Facundo Conte: w półfinale każdy z nas mógł być MVP
W niedzielnym finale Pucharu Polski we wrocławskiej Orbicie zagrają ZAKSA Kędzierzyn-Koźle i PGE Skra Bełchatów. Podopieczni Miguela Falaski w półfinale pokonali Asseco Resovię Rzeszów 3:1. - Nałożyliśmy na przeciwnika sporą presję, co przełożyło się na wyniku - powiedział po spotkaniu Facundo Conte, przyjmujący Bełchatowa.
PLUSLIGA.PL: Po meczu z Asseco Resovią Rzeszów otrzymał pan nagrodę MVP. Na pana dyspozycję miała wpływ stawka spotkania czy obecność taty na widowni?
FACUNDO CONTE: Mecz z Rzeszowem był dla nas bardzo ważny. W takim spotkaniu adrenalina i motywacja osiągają najwyższy poziom. Zagraliśmy naprawdę dobrze i pokazaliśmy dobrą siatkówkę. Cała drużyna grała wspaniale, każdy wniósł coś od siebie i każdy mógł zostać MVP. Myślę, że to był nasz klucz do zwycięstwa. Mam nadzieję, że uda nam się podobnie zagrać ostatniego dnia turnieju.
Nie można jednak ukryć tego, że zupełnie nie udała wam się pierwsza odsłona spotkania. Co się stało z waszą grą?
FACUNDO CONTE: Myślę, że to była kwestia presji. To ona utrudniła nam rozpoczęcie meczu, ale udało nam się podjąć kroki, aby ją przezwyciężyć. Zmniejszyliśmy dystans do przeciwnika, dzięki temu mogliśmy grać bardziej zrelaksowani. Jednocześnie staraliśmy się jeszcze bardziej poprawić swoją grę.
W statystykach widać, że najsłabszym punktem Asseco Resovii było przyjęcie. Myśli pan, że to było główną przyczyną końcowego wyniku?
FACUNDO CONTE: Myślę, że zespół z Rzeszowa przyjmował źle, dlatego że my dobrze zagrywaliśmy. Nie wynikało to z ich słabszego dnia. Nałożyliśmy na nich sporą presję, co było naszym największy atut podczas tego meczu. Dzięki mocnej zagrywce mieliśmy okazję do blokowania i dobrej obrony.
W finale czeka na was ZAKSA Kędzierzyn-Koźle, potencjalnie najsilniejsza drużyna turnieju. Jesteście gotowi?
FACUNDO CONTE: Powinna ich pani zapytać, czy oni są gotowi na nas.










