Wiadomości

Andrea Anastasi: nikt nie będzie traktował Pucharu Polski ulgowo
Rywalizacja o mistrzostwo Polski schodzi na drugi plan. W położonej na granicy Gdańska i Sopotu ERGO Arenie rozegrany zostanie finałowy turniej o Puchar Polski w piłce siatkowej mężczyzn Polska 2015.
- Lotos Trefl nigdy nie był w finale Plusligi ani finale Pucharu Polski. Zarówno jedno jak i drugie jest dla nas ważne i w każdym meczu damy z siebie maksimum – zapowiada Przemysław Stępień, rozgrywający gdańskiego zespołu. W półfinale gdańszczanie zmierzą się z PGE Skrą Bełchatów, która z pewnością będzie chciała wziąć rewanż za porażkę w półfinale Plusligi.
- Na pewno będziemy walczyć. Z Bełchatowem rozegraliśmy w tym sezonie sześć meczów, więc znamy się bardzo dobrze. Myślę, że w tym spotkaniu mogą decydować detale. Ciężko jest więc obstawiać faworyta. Jeżeli będziemy walczyć przez cały mecz, to myślę, że możemy wygrać – dodał Przemysław Stępień
W ponownym tonie wypowiada się atakujący gdańskiego zespołu. - Myślę, że być może będziemy stawiani w roli faworyta, za sprawą pokonania ich w półfinale PlusLigi. Moim zdaniem jednak obie drużyny mają równe szanse. Bełchatów przegrał walkę o Mistrzostwo Polski, został im tylko Puchar Polski, więc za wszelką cenę będą chcieli go wygrać – powiedział Damian Schulz. - Nie będziemy traktować Pucharu Polski ulgowo. Obojętnie czy jest to mecz ligowy, pucharowy czy sparing to wychodzimy na boisko by zrobić to co do nas należy – dodał atakujący gdańskiego zespołu.
Trener gdańskiego zespołu Andrea Anastasi dodaje, że dla jego zespołu to bardzo ważny turniej, wielkie wyzwanie. - Żadna z czterech drużyn nie potraktuje turnieju ulgowo. Zapowiadają się wielkie emocje. Zapraszam kibiców - mówi.










