Autor:red
  06.12.2022 godz. 09:00

Drużyna 13. kolejki PlusLigi


13. kolejki nie będą dobrze wspominać w Jastrzębskim Węglu, który niespodziewanie przegrał w Bełchatowie, ale mecz stał na wysokim poziomie, podobnie jak wszystkie w długim siatkarskim weekendzie.

Dlaczego zwycięstwo PGE Skry z Jastrzębskim Węglem jest niespodzianką? Bo obecny lider PlusLigi miał patent na bełchatowski zespół. Wygrał 15 kolejnych meczów ligowych, a od ostatniej porażki minęło aż 2106 dni! Nawet gdy gospodarze sobotniego spotkania zdobywali mistrzostwo Polski, dwukrotnie ulegli jastrzębianom. Mecz w hali Energia stał na wysokim poziomie i miał kilku bohaterów. W pokonanej drużynie doskonale spisał się Jan Hadrava, który wszedł na boisku w połowie trzeciego seta i zdobył aż 27 punktów, z czego osiem zagrywką. W naszej drużynie gwiazd jednak się nie znalazł, bo w tie-breaku został powstrzymany, a Jastrzębski Węgiel przegrał. My zaś promujemy graczy, którzy mieli wkład w zwycięstwo.

Gwiazdą rywalizacji w Bełchatowie był Mateusz Bieniek, obalający teorię, że środkowi meczów nie wygrywają. Reprezentant Polski skończył 17 z 22 ataków, miał dwa bloki i tylko asa. Ale jego zagrywki siały spustoszenie wśród rywali, którzy wielokrotnie nie byli w stanie wyprowadzić akcji. Środkowy PGE Skry był nie tylko MVP spotkania, ale i całej kolejki. Wyróżniliśmy też dwóch jego klubowych kolegów: libero Kacpra Piechockiego, który nie oddał żadnego punktu w przyjęciu i popisywał się efektownymi obronami, choć przeciwnicy serwowali bardzo mocno, a także - wśród zmienników - Grzegorza Łomacza, wykorzystującego każdą okazję, by wystawić piłkę do Bieńka.

Rozgrywającym nr 1 został Marcin Janusz, najlepszy zawodnik meczu Grupy Azoty ZAKSY Kędzierzyn-Koźle z Cerradem Eneą Czarnymi Radom, który mistrzowie Polski wygrali 3:2. Wicemistrz śiata miał trudne zadanie, gdyż nie mógł normalnie grać Aleksander Śliwka. Drugim środkowym - obok Bieńka - jest Taylor Averill. Amerykanin w meczu z Cuprum Lubin miał 100-procentową skuteczność w ataku i pięć punktowych bloków. W odwodzie są Piotr Nowakowski z Projektu Warszawa (6 na 7 skończonych ataków) oraz Bartłomiej Lemański z Cerradu Enei Czarnych (19 pkt. - 12 na 14 w ataku, 5 bloków i 2 asy).

Podstawową parę przyjmujących w drużynie gwiazd tworzą sjej stały bywalec Torey DeFalco z Asseco Resovii, MVP meczu z PSG Stalą Nysa, oraz Nicolas Szerszeń z LUK Lublin, który niespodziewanie wygrał 3:2 w Suwałkach ze Ślepskiem Malow. Lublinianin zdobył 25 punktów, atakując z 64-procentową skutecznością. W rezerwie mamy dwóch mistrzów świata z 2018 roku: wracającego w Projekcie Warszawa do reprezentacyjnej formy Artura Szalpuka (MVP spotkania z BBKS Bielsko-Biała) oraz Bartosza Kwolka z Aluronu CMC Warty Zawiercie (MVP meczu z Barkomem Każany Lwów).

Atakującym w wyjściowej szóśtce jest Bartłomiej Bołądź, który w meczu z GKS Katowice atakował z 64-procentową skutecznością, za co został wybrany na najlepszego zawodnika. Drugim graczem na tej pozycji jest Szymon Romać z LUK Lublin (25 pkt. przy 58-proc. skuteczności).

Pozostał jeszcze drugi libero. W 13. kolejce wyróżniliśmy najmłodszego w tym gronie, 19-letniego Kubę Hawryluka z Indykpolu AZS. Mistrz świata juniorów i wicemistrz Europy dostaje szansę od trenera Javiera Webera i wykorzystuje ją. W meczu z Cuprum miał 56 proc. pozytywnego przyjęcia i dziewięć obron.

POWIĄZANE INFORMACJE

...
...
...
...
...
...