Autor:red, Indykpol AZS Olsztyn
  19.11.2022 godz. 22:15

Indykpol AZS Olsztyn chce zagrać jak w Rzeszowie, ale wygrać


Mimo przegranej w Rzeszowie z Asseco Resovią nastroje w Indykpolu AZS Olsztyn są niezłe. Mam nadzieję, że możemy już tylko pozytywnie patrzeć w przyszłość – podkreśla Robbert Andringa, kapitan drużyny.

W Rzeszowie Indykpol AZS zagrał bez dwóch środkowych – Taylora Averilla i Dawida Siwczyka. Gra akademików wyglądała znacznie lepiej niż w dwóch ostatnich spotkaniach zakończonych porażkami. - Mentalnie czujemy się znacznie lepiej. W Rzeszowie pokazaliśmy się z lepszej strony, niż podczas konfrontacji z Gdańskiem. Nie wiem jak dokładnie określić to, co wydarzyło się w meczu z Treflem. Mam nadzieję, że możemy już tylko pozytywnie patrzeć w przyszłość - twierdzi Andringa.

W najbliższych ośmiu dniach olsztynian czekają trzy mecze starcia – w niedzielę z Projektem Warszawa w Iławie (godz. 14:45), w czwartek na wyjeździe z Barkomem Każany Lwów (godz. 18:30) i 28 listopada z Ślepskiem Malow Suwałki w Iławie (godz. 17:30).

- Jeśli chodzi o mnie, to fizycznie czuję się bardzo dobrze. W porównaniu z poprzednim sezonem jest coraz lepiej. Jestem szybszy, wyżej skaczę. Nie martwię się o przygotowanie fizyczne - mówi kapitan Indykpolu AZS Olsztyn.

Siatkarze Indykpolu AZS Olsztyn w najbliższą niedzielę będą chcieli zrobić wszystko, aby wrócić na zwycięską ścieżkę.

W niedzielę do Iławy przyjeżdża Projekt Warszawa, który zajmuje 10. miejsce, tuż przed Indykpolem AZS, z takim samym dorobkiem punktowym (11) oraz bilansem zwycięstw i porażek (4:5). Trenerem zespołu ze stolicy jest Roberto Santilli, dobrze znany w Olsztynie. Za jego kadencji, akademicy w sezonie 2017/2018 zajęli czwarte miejsce w PlusLidze, premiowane grą w Pucharze CEV. Jak kapitan Indykpolu AZS wspomina byłego szkoleniowca?

- Z pewnych względów mogę powiedzieć, że spotkam się z wujkiem Roberto. Był trenerem, który starał się dbać o każdego zawodnika. Brał każdego z nas pod rękę, odchodziliśmy na bok i pytał się, co u każdego z nas słychać, jak się czujemy, itd. Mieliśmy wtedy dobrą drużynę. To miłe uczucie, kiedy mogę się z nim ponownie spotkać – przyznaje zawodnik. - Dzięki trenerowi Roberto, stałem się lepszym, pewniejszym siebie siatkarzem. Nie tylko w przyjęciu, ale także w ataku. Pomógł mi w wielu sprawach, za co jestem mu bardzo wdzięczny.

Rozgrywającym Projektu jest Jan Firlej, który w minionym sezonie grał w Indykpolu AZS. Ciekawie zapowiada się rywalizacja dwóch bardzo dobrze serwujących atakujących: Karola Butryna (23 asy) i Linusa Webera (22). - Z całą pewnością serwis jest naszą najmocniejszą stroną. Uważam, że bardziej powinniśmy się skupić na kontynuacji gry z Rzeszowa. Nie poddawać się i wspierać trudnych sytuacjach - kończy Andringa.

POWIĄZANE INFORMACJE

...
...
...