Autor:RM
  09.01.2022 godz. 14:57

Niedziela z PlusLigą: Asseco Resovia Rzeszów - GKS Katowice 3:1


W meczu XV kolejki PlusLigi Asseco Resovia - GKS Katowice 3-1 (21:25, 25:18, 33:31, 25:22). MVP Maciej Muzaj.

Katowiczanie do Rzeszowa przyjechali w mocno okrojonym dziewięcioosobowym składzie, bez nominalnych atakujących i tylko z jednym libero i rozgrywającym. W składzie było trzech przyjmujących z czego Tomas Rousseaux zagrał jako atakujący. Belg w inauguracyjnej partii jak cały zespół GKS-u spisał się rewelacyjnie mają 100 procentową skuteczność (skończył 8 na 8 ataków). Goście byli świetnie dysponowani w ataku, gdzie na 19 akcji aż 16 było skutecznych (84 proc). Katowiczanie po wyrównanym początku w połowie seta uzyskali dwupunktową przewagę, którą na samy finiszu dzięki skutecznej zagrywce jeszcze powiększyli. Mocno zirytowani takim stanem rzeczy rzeszowianie kolejną partię rozpoczęli a animuszem od samego początku budując przewagę (3:0, 11:7, 14:8). Katowiczanie już nie byli tak skuteczni w ataku (39 proc.), choć nadal imponował w ataku Belg Rousseaux (72 proc.). Początek partii numer trzy, gdzie już na początku resoviacy wypracowali sobie przewagę 11:5, nie zwiastował tylu emocji później. Katowiczanie ruszyli do odrabiania strat i zbliżyli się do rywali na dwa „oczka” (13:11),. Po kilku udanych akcjach w obronie wyprowadzali kontry, w których bezbłędny był Maciej Muzaj i przewaga resoviaków znów urosła do pięciu punktów (21:16). Gdy gospodarze prowadzili 24:20 wydawało się, że kwestią czasu jest kiedy resoviacy postawią kropkę nad i. Katowiczanie nie dawali za wygraną i obronili cztery piłki setowe doprowadzając do remisu (24:24), a za chwilę sami mieli szansę do wygrania seta. Nie wykorzystali jednak trzech setboli, a okazja ku temu była znakomita. Przy stanie 27;28 katowiczanie mieli piłkę po swoje stronie ale w efektownym stylu Paweł Zatorski podbił ją po ataku Tomas Rousseauxa, a kontrę skutecznie zakończył Maciej Muzaj. Resoviacy kropkę nad i postawili dopiero za dziewiątą piłką setową. Niezrażeni takim obrotem sprawy i zaprzepaszczoną szansą katowiczanie dobrze rozpoczęli IV seta prowadząc 7:4. Trener Grzegorz Słaby dokonał zmiany przestawiając na atak Damiana Koguta, a na przyjęciu grał Tomas Rousseaux. Resoviacy odrobili straty i przez długi czas wynik oscylował w granicach remisu. Pod koniec gospodarze odskoczyli na trzy punkty (20:17) ale katowiczanie błyskawicznie zniwelowali straty (20:20). Kolejne trzy punkty padły łupem miejscowych, którzy nie zaprzepaścili już szansy inkasując komplet punktów.

Punkt po punkcie: https://www.plusliga.pl/games/id/1101478.html#pktvspkt

Statystyki meczowe: https://www.plusliga.pl/games/id/1101478.html#stats

 

POWIĄZANE INFORMACJE

...
...
...