Autor:Katarzyna Porębska, fot. Piotr Sumara
  17.08.2021 godz. 17:48

Marcin Waliński: chcę być ważną częścią zespołu w Lubinie


- Cały czas jestem gościem, który potrafi grać na dobrym poziomie w PlusLidze. Jestem zawodnikiem, który nie jest dopełnieniem tego zespołu, tylko jest jego ważną częścią. Chciałbym oczywiście być ważną częścią zespołu w Lubinie. Zobaczymy jak będzie wizja trenera oraz jak chłopaki mnie przyjmą. Jednak będę się starał, żeby wszystko było jak najlepiej - powiedział Marcin Waliński, nowy przyjmujący Cuprum.

PLUSLIGA.PL: Cuprum Lubin zajął trzecie miejsce w 2. edycji PreZero Grand Prix PLS. Chyba macie prawo do zadowolenia po udziale w krakowskim turnieju?

MARCIN WALIŃSKI: Oczywiście, że tak. Dla mnie było to zwięczenie trochę gry na piasku w tym sezonie, bo dużo się ruszałem na tym piasku. Szkoda, że nie udało się nam wygrać tego półfinałowego meczu. Spotkanie było trochę szarpane po naszej stronie, natomiast olsztynianie mieli poukładaną drużynę. Podejrzewam, że większość zespołów, która przyjechała do Krakowa nie była zbyt dobrze przygotowana. Z resztą w tej grupie znalazła się także nasza drużyna. Choć muszę przyznać, że osiągnęliśmy dobry wynik. Większość z nas ruszała się na plaży, to też na pewno zaprocentowało.

Ten turniej mogliście potraktować jako ostatnią szansę na dobrą zabawę przed ciężkim okresem przygotowawczym do sezonu 2021/22 PlusLigi?
MARCIN WALIŃSKI: Trochę tak. Choć tak naprawdę w ostanim dniu nie wyszedł nam jeden mecz. Szkoda, że stało się to w półfinale, ale mimo wszystko fajnie, że skończyliśmy te zmagania na trzecim miejscu. Wiadomo dla sportowca nieważne, czy to zabawa, czy nie, to są zawody i jest rywalizacja. Dlatego tak sportowcy nie lubią czwartej lokaty, to najgorsze miejsce. 

Mieliście jakieś dłuższe przygotowania przed przyjazdem do Krakowa?
MARCIN WALIŃSKI: To nie były jakieś długie przygotowania. Nie mieliśmy jeszcze takiego czucia ze sobą, bo dopiero się poznajemy. Jesteśmy nową drużyną, ale wiadomo że raczej większość chłopaków, którzy byli nawet na wakacjach, spędzali je aktywnie. Nie można powiedzieć, że przyjechaliśmy kompletnie nieprzygotowani i przez ostatnie dwa miesiące nic nie robiliśmy. Podejrzewam, że większość zawodników gdzieś się poruszała, czy to na plaży, czy na siłowni. Uważam, że tego rodzaju turniej, jak PreZero Grand Prix to świetna okazja, żeby drużyna bliżej się poznała i złapała tzw. "flow". Resztę będziemy wspólnie wypracowywać podczas treningów w hali.

Jakie cele ma przed sobą postawiony Cuprum w nadchodzącym sezonie?
MARCIN WALIŃSKI: Wiadomo, że cele trzeba sobie stawiać wysokie. Jeżeli zaczniemy sobie stawiać niskie cele, to na tych celach skończymy, a może nawet jeszcze niżej. Trzeba wymagać od siebie dużo więcej. Nieważne czy mamy doświadczony zespół, czy w składzie są młodzi gracze. Za każdym razem będziemy dużo od siebie wymagać. Jeśli my, doświadczeni zawodnicy będziemy iść do przodu, to ci młodsi gracze będą szli za nami. Ważne, żebyśmy wszyscy szli razem. To najważniejsze i na pewno zaprocentuje wynikami. Ogromnym plusem jest nasz trener, który wychodzi z założenia, że trening jest najważniejszą rzeczą i bez dobrego treningu nie będziemy dobrze grać. To na pewno dobry prognostyk.

Pozwolę sobie na chwilę wrócić do zakończonych rozgrywek PlusLigi. Za panem sezon w barwach Ślepska Malow Suwałki. Jaki to był rok z pana perspektywy?
MARCIN WALIŃSKI: Ogólnie rzecz biorąc i patrząc na całokształt, nie mówię tylko o siatkówce, to był mimo wszystko udany rok. Cieszę się, że zapisałem się na kartach historii kolejnego klubu. Klub z Suwałk zajął w sezonie 2020/21, póki co najlepsze miejsce. Oceniam te rozgrywki naprawdę pozytywnie.

Teraz czeka pana nowa przygoda w Cuprum Lubin.
MARCIN WALIŃSKI: Dokładnie tak. Przed mną nowa przygoda w Lubinie. Mam nadzieję, że tutaj również zostanę dobrze zapamiętany. Czekają mnie nowe wyzwania, a ja lubię sobie stawiać nowe cele i wyzwania do zrealizowania. Dzięki temu człowiek cały czas się rozwija. Mam 30 lat i poczucie, że cały czas się rozwijam. Chcę dalej iść do przodu.

Marcin Waliński ma jeszcze innym, jak i sobie coś do udowodnienia?
MARCIN WALIŃSKI: Oczywiście, że tak! Cały czas jestem gościem, który potrafi grać na dobrym poziomie w PlusLidze. Jestem zawodnikiem, który nie jest dopełnieniem tego zespołu, tylko jest jego ważną częścią. Chciałbym oczywiście być ważną częścią zespołu w Lubinie. Zobaczymy jak będzie wizja trenera oraz jak chłopaki mnie przyjmą. Jednak będę się starał, żeby wszystko było jak najlepiej.

POWIĄZANE INFORMACJE

...
...

Newsletter

Sponsor tytularny
Sponsor
Multiagencja Unilink - najlepsze ubezpieczenia OC/AC
Sponsorzy
partnerzy medialni
partnerzy

Ten serwis wykorzystuje pliki cookies

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celu świadczenia usług i w celach statystycznych. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce, w jej ustawieniach. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies, kliknij „Zamknij”. Jeżeli nie wyrażasz zgody – zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce cookies

Zamknij