Autor:RM
  19.10.2020 godz. 22:05  |   1

Alberto Giuliani: wszystko jest teraz inne


PLUSLIGA: Asseco Resovia rozegrała wreszcie pierwszy mecz we własnej hali i od razu zanotowała zwycięstwo za trzy punkty.

ALBERTO GIULIANI (szkoleniowiec Asseco Resovii): Przyszedł w końcu czas na wygraną bez straty punktu. Jestem zadowolony, bo zagraliśmy dobrze jako zespół. W tym spotkaniu Paweł Woicki miał okazję się pokazać od początku do końca i cieszę się, że to był bardzo dobry występ.

- Czy Fabian Drzyzga nabawił się jakiejś kontuzji, czy jest to jedynie sprawa przeciążeniowa?

- Jeszcze do końca nie wiemy, co się stało. W poniedziałek Fabian przejdzie badania i zobaczymy jakie będą wyniki. Na razie wiadomo tylko, że ma jakiś problem z mięśniami pleców. Oby nie było to nic groźnego.

- W przeciwieństwie do poprzedniego meczu w Nysie byliście w stanie narzucić rywalom swoje warunki gry, poza drugim setem, w którym mieliście problemy ze skutecznością ataku.

- W tym przegranym secie nie mieliśmy przede wszystkim atutu zagrywki i to nam znacznie utrudniło grę. Popełniliśmy 3-4 błędy w tym elemencie już na początku drugiej partii. Na szczęście w dalszej części meczu poradziliśmy sobie z tym problemem. Zaczęliśmy ponownie zagrywać na naszym poziomie i wygraliśmy.

- Jak radzi pan sobie z przygotowaniami do poszczególnych meczów przy tak zmiennym i niepewnym kalendarzu kiedy do ostatniej chwili można spodziewać się zmian?

- To nie jest jakaś szczególna trudność. Jest po prostu inaczej. Trzeba przystosować się do takiej sytuacji, że nie można z dużym wyprzedzeniem czasu wiedzieć z jakim rywalem przyjdzie nam grać. Inaczej gra się też przy pustych trybunach. Wszystko jest teraz inne, ale poprosiłem zarówno cały mój sztab, jak i graczy, aby zaakceptowali tą sytuację i przyswoili się do gry oraz do funkcjonowania w tych innych warunkach.

- Na razie Asseco Resovia broni się przed koronawirusem i jest w rytmie meczowym.

- Oby to trwało jak najdłużej. Wszyscy trzymajmy za to kciuki, ale zdajemy sobie sprawę, że sytuacja z pandemią w Polsce jest teraz bardzo trudna.

- Czy na ten moment jest pan zadowolony z efektów pracy z drużyną? Dostrzega pan postępy w grze?

- Tak, jestem zadowolony, ponieważ w mojej ocenie z każdym dniem i treningiem podwyższamy poziom naszej gry. Najbardziej cieszy mnie to, że zawodnicy grają jak zespół. Każdy z graczy jest ważny w tej drużynie i dokłada swoją cegiełkę.

- Pewnie dla niektórych zawodników, chociażby przyjmujących Roberta Tahta i Rafała Buszka, ciężko jest zaakceptować rolę zmienników.

- Nie zgodzę się z tym, że wspomniana dwójka nie miała okazji do gry. Owszem, nie wychodzą regularnie w podstawowym składzie, ale dostawali swoje szanse w trakcie wcześniejszych meczów. „Buszu” miał bardzo dobre wejście w meczu w Radomiu. Zresztą rywalizacja zawodników o miejsce w pierwszej szóstce jest u nas też na innych pozycjach, chociażby na środku siatki. Mamy czterech silnych środkowych, ale tylko dwójka z nich może wyjść na boisko. Staram się jednak wykorzystywać możliwości wszystkich zawodników jak tylko jest do tego okazja i uważam, że jest to dobre dla drużyny.

- To jest dla pana duże wyzwanie, żeby wybrać optymalne zestawienie składu na dany mecz?

- Nie, wyzwanie w tym przypadku, to za duże słowo. Zawsze biorę pod uwagę w pierwszej kolejności aktualną kondycję fizyczną i zdrowotną zawodników oraz kwestie techniczne – pod kątem charakterystyki gry drużyny przeciwnej. Na podstawie tych kryteriów wybieram szóstkę, która rozpoczyna mecz.

- Czy Nicolas Szerszeń jest już w pełni zdrowy, ponieważ widać, że stanowi ważne ogniwo w zespole i z nim na boisku ma pan również większe możliwości jeśli chodzi o zestawienie składu.

- Tak, Nicolas czuje się już dobrze. Przez chwilę miał problemy przeciążeniowe nóg, ale teraz jest gotowy do gry.

 Przejdź do forum (1)

Dołącz do rozmowy o tej wiadomości na forum

POWIĄZANE INFORMACJE

...
...

Newsletter

POBIERZ NASZĄ APLIKACJĘ

Jedziesz samochodem? Nie możesz oglądać meczu, ale z chęcią posłuchasz na żywo?

Pobierz naszą aplikację mobilną z funkcją czytania wyniku!

Na dodatek będą go podawać Karol Kłos z PGE Skry Bełchatów i jedna z największych gwiazd kobiecej siatkówki ostatnich lat – Ania Werblińska. Pobierz, posłuchaj, kibicuj PlusLidze i Lidze Siatkówki Kobiet.

 
 
 
sponsor tytularny
Sponsor Strategiczny
sponsorzy
media
partnerzy
partnerzy instytucjonalni

Ten serwis wykorzystuje pliki cookies

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celu świadczenia usług i w celach statystycznych. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce, w jej ustawieniach. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies, kliknij „Zamknij”. Jeżeli nie wyrażasz zgody – zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce cookies

Zamknij