Thales Hoss: Gramy dobrze w najtrudniejszych momentach
BOGDANKA LUK Lublin po raz pierwszy w historii zagra w finale TAURON Pucharu Polski. Dla mistrzów Polski będzie to już trzeci finał z rzędu na polskich parkietach, po finałach PlusLigi w minionym sezonie i AL-KO Superpucharze Polski. – Bardzo chcieliśmy zagrać w finale w Krakowie – mówi libero BOGDANKI LUK Lublin, Thales Hoss.
PLUSLIGA.PL: Od porażki w PlusLidze z Asseco Resovią w połowie listopada BOGDANKA LUK Lublin się nie zatrzymuje. Wygraliście kolejny mecz z rzędu i przedłużyliście zwycięską serię, mimo sporego natężenia meczów związanego z grą na wszystkich frontach.
Thales Hoss (brazylijski libero BOGDANKI LUK Lublin): Jesteśmy w dobrej formie fizycznej. Od początku sezonu ciężko pracujemy, aby osiągnąć taką dyspozycję. W Roeselare w meczu Ligi Mistrzów również rozegraliśmy bardzo trudny mecz. Nie spaliśmy potem zbyt dobrze ze względu na lot, który nas czekał, ale to normalne; tak już jest. Myślę, że wszystkie drużyny grające w Lidze Mistrzów przez to przechodzą. W piątek dobrze poradziliśmy sobie na treningu w TAURON Arenie. Mamy dobry hotel, jedzenie jest smaczne, więc mogliśmy dobrze wypocząć przed sobotnim meczem. Mam nadzieję, że uda nam się również wystarczająco odpocząć przed finałem, więc wszystko jest w porządku. Oczywiście jesteśmy trochę zmęczeni, ale zwycięzca drugiego półfinału też będzie to odczuwał. My i tak mamy kilka godzin więcej na odpoczynek niż rywale.
PLUSLIGA.PL: Dwa lata z rzędu BOGDANKA LUK Lublin przegrywała w Krakowie półfinały TAURON Pucharu Polski. Teraz zagracie w upragnionym finale i to będzie dla was już trzeci finał z rzędu w Polsce po finałach PlusLigi i AL-KO Superpucharze Polski?
Dokładnie; bardzo tego chcieliśmy. Ja to już na pewno, ale myślę, że ogólnie wszyscy w naszej drużynie. Gramy po to, aby wygrywać. Nikt nie lubi przegrywać. Niestety, w ostatnich dwóch sezonach nie udało nam się dotrzeć do finału, ale teraz już tam jesteśmy. Mam nadzieję, że uda nam się dobrze przygotować do finału. Mamy trochę czasu odpoczynek i skupienie się na niedzielnym spotkaniu.

PLUSLIGA.PL: Półfinałowy mecz z Indykpolem AZS-em Olsztyn był wymagający, jak większość meczów PlusLidze zwłaszcza że zespół z Olsztyna jest rewelacją rozgrywek?
Na pewno. Olsztynianie grają bardzo dobrze przez cały sezon. Myślę, że rozegraliśmy nasz najlepszy mecz w sezonie przeciwko nim w pierwszej rundzie PlusLigi w Lublinie. Teraz w Krakowie już tak łatwo nie było. Na pewno jest kilka rzeczy, które możemy jeszcze poprawić, ale to normalne. Powiedzmy, że prawie niemożliwe jest grać na sto procent przez cały czas. Najważniejsze dla nas było zwycięstwo. Olsztyn gra w tym sezonie niesamowicie. Moim zdaniem mają naprawdę dobrych skrzydłowych. Wszyscy grają dobrze, ale oni robią wyjątkowo świetną robotę. Szczerze mówiąc, nie jest to dla mnie zaskoczeniem, ponieważ znam trenera tego zespołu i zawodników, którzy tam grają. Wiedzieliśmy wcześniej, że rywale mogą osiągnąć tak wysoką formę, bo pokazywali to już w okresie przygotowawczym.
PLUSLIGA.PL: Mimo dużych obciążeń i wielu ciężkich meczów, potraficie z nich wyjść zwycięstwo. Cechuje was mentalność zwycięzców?
Mamy bardzo dobrych graczy, którzy są przyzwyczajeni do dobrej gry w trudnych momentach, a to jest bardzo ważne. Mamy Marcina Komendę, który gra swoją najlepszą siatkówkę i z każdym rokiem zdobywa jeszcze większe doświadczenie. Jeśli chodzi o Wilfredo Leona, to nie muszę chyba nic dodawać. Kewin Sasak również zdobył duże doświadczenie grając w minionym sezonie w reprezentacji narodowej. Aleks Grozdanov to też klasa sama w sobie. Wszyscy z naszego z podstawowego składu, przyzwyczailiśmy się już do gry na wysokim poziomie i mamy duże doświadczenie. Nie ma więc znaczenia, jeśli w danym meczu nie gramy najlepiej. Przyzwyczailiśmy się do dobrej gry w najtrudniejszych momentach, w tych w decydujących piłkach. Myślę, że to jest klucz do sukcesu naszej drużyny. Nawet jeśli czasami nie gramy na sto procent, to jeśli dojdzie do zaciętej końcówki, to jesteśmy ją w stanie wygrać. Mamy naprawdę dobry serwis, blok i obronę, podobnie jak w zeszłym sezonie. Jest więc bardzo, bardzo dobrze. Myślę, że to jest właśnie to, co prowadzi nas do zwycięstw.

PLUSLIGA.PL: Gra w TAURON Arenie to dla was duża przyjemność?
Szczerze mówiąc, uważam, że ta hala jest jedną z najlepszych na świecie. Oświetlenie jest niesamowite, a do tego kibice tworzą świetną atmosferą na trybunach. Ja czuję się tutaj bardzo dobrze i gra w tej hali jest dla mnie niesamowita. Kiedy gra się tutaj bardzo ważne piłki, o być albo nie być w meczu, to emocje naprawdę sięgają zenitu.
PLUSLIGA.Pl: Dla kibiców BOGDANKI LUK Lublin to też atrakcyjna lokalizacja ze względu na bardzo dobry dojazd do Krakowa?
Nie jestem zbyt dobry z geografii, ale myślę, że dla naszych kibiców jest to na pewno łatwiejsze miejsce do przyjazdu niż na przykład dla kibiców z Olsztyna. W każdym razie nasi kibice są z nami w całym kraju, nawet na wyjazdach. Ostatnio w Belgii też było sporo naszych kibiców, którzy są niesamowici.

PLUSLIGA.PL: Zima w Polsce już panu nie doskwiera? Przyzwyczaił się pan do mrozów i śniegu?
Dla mnie to jest coś niezwykłego i niesamowitego. Bardzo mi się to podoba, ponieważ w Brazylii nie mamy śniegu. Jeśli więc mam wolny dzień i mogę pobawić się z dziećmi na śniegu, to chętnie to robię. Dla mnie to dodatkowa atrakcja i bardzo mi się to podoba. Jedyne co, to moja skóra nie lubi mrozów, a ja nie lubię się smarować kremem. Mimo wszystko bardzo mi się to podoba. Nie wiem, jak długo tu zostanę, więc chcę się tym wszystkim cieszyć.

TAURON Polska Energia S.A. sponsorem strategicznym TAURON Pucharu Polski Mężczyzn 2026.
Powrót do listy


