Pół Mokotowa bez szans z całą Warszawą. PGE Projekt pewnie wygrał w Lidze Mistrzów
Najmniejszych problemów z pewnym zwycięstwem w pierwszym w tym sezonie meczu Ligi Mistrzów nie mieli gracze PGE Projektu Warszawa. Stołeczna drużyna błyskawicznie odprawiła belgijski Volley Haasrode Leuven. W sumie gracze z Beneluksu zdobyli w trzech partiach zaledwie 54 punkty.
Każdy z tych setów był jednostronny? Właściwie tak, chociaż np. ten drugi rozpoczął się od prowadzenia gości 5:1. Oczywiście, sytuacja szybko wróciła do normy, ale pokazała graczom PGE Projektu, że muszą być cały czas czujni. Fakt, że w drużynie rywali – w przeciwieństwie do zespołu z Warszawy – nie ma siatkarzy ze światowej czołówki nie mógł uśpić czujności gospodarzy. I nie uśpił, a jeśli uśpił to zaledwie na chwilę.
Leuven to całkiem urokliwe belgisjkie miasto, ale mieszka w nim mniej ludzi, niż połowa Mokotowa. Potencjał obu drużyn jest mniej więcej porównywalny do potencjału i wielkości obu miast – i było to widać.
Najskuteczniejszym graczem PGE Projektu był środkowy Jurij Semeniuk, który zdobył 12 oczek. Jedno mniej miał Bartosz Bednorz.
W następnej kolejce warszawska drużyna pokaże się na boisku 7 stycznia, gdy o godz. 20.30 zmierzy się w wyjazdowym starciu z francuskim Montpellier HSC VB. Francuzi we wtorek, w meczu pierwszej kolejki, przegrali we Włoszech z Cucine Lube Civitanova 0:3.
PGE Projekt Warszawa – Volley Haasrode Leuven 3:0 (25:17, 25:17, 25:20)
PGE Projekt: Jan Firlej 1, Bartosz Bednorz 11, Jakub Kochanowski 4, Linus Weber 10, Kevin Tillie 6, Jurij Semeniuk 12, Damian Wojtaszek (libero) oraz Michał Kozłowski 1, Bartosz Gomułka 4, Jakub Strulak. Trener: Tommi Tiilikainen.
Powrót do listy

