Luciano De Cecco: Jestem już stary, ale zadowolony ze swojej formy
Rozgrywający reprezentacji Argentyny i Steam Hemarpol Politechniki Częstochowa – Lucciano De Cecco w Manili uczestniczy już w szóstych mistrzostwach świata z rzędu. Jego drużyna po znakomitym widowisku pokonała Francję 3:2 i zapewniła sobie zwycięstwo w grupie eliminując z turnieju podwójnych mistrzów olimpijskich. W 1/8 finału zmierzy się z Włochami.
PLUSLIGA.PL: Wygrana z Francją na MŚ po znakomitym meczu była najbardziej wartościowa dla Argentyny od igrzysk w Tokio, gdzie wygrywaliście z najlepszymi zespołami na świecie?
Luciano De Cecco (argentyński rozgrywający Steam Hemarpol Politechniki Częstochowa): Myślę, że zagraliśmy z Francją naprawdę dobrze, a rywale grali niesamowicie. Nasza gra była znakomita szczególnie w pierwszych dwóch setach. Graliśmy bardzo często punkt za punt i staraliśmy się włożyć całą energię żeby domknąć wynik na swoją korzyść. Wiedzieliśmy, że Francja nie da łatwo za wygraną. Rywale mimo niekorzystnego wyniku doprowadzili do tie-breaka i jestem szczęśliwy, że rozstrzygnęliśmy ten mecz na swoją korzyść. Wygraliśmy ostatecznie w pięciu setach, ale myślę, że mieliśmy kilka okazji, aby zakończyć ten mecz wcześniej. Dużo dało wejście Yacine’a Louatiego, który sporo dał francuskiej drużynie. Myślę więc, że jesteśmy zadowoleni z tego wyniku i faktycznie dumni z tego zwycięstwa, bo Francja też zagrała niesamowicie. My musimy już jednak powoli myśleć o następnym meczu, starać się odzyskać siły, tak abyśmy wrócili na boisko jeszcze silniejsi.
PLUSLIGA.PL: Stawka meczu z Francją była ogromna, bo to było spotkanie o wyjście grupy. Napięcie i nerwy były odczuwalne?
Myślę, że takie mecze są trudne dla wszystkich zespołów i nasze nastawienie było rzeczywiście takie, że to jest mecz o życie. Każdy chce tutaj wygrać i osiągnąć jak najwyższą pozycję w turnieju. Wiedzieliśmy doskonale, że albo wygramy i przechodzimy dalej, albo przegramy i żegnamy się z turniejem. Myślę, że mimo dużej stawki tego meczu graliśmy niesamowitą siatkówkę i cieszymy się z tego.

PLUSLIGA.PL: Dla pana mistrzostwa świata to szczególny turniej? Te rozgrywane na Filipinach są już szóstymi z rzędu w pana karierze, począwszy od MŚ w Japonii w 2006 r.
Jeszcze nie tak dawno nie myślałem, że będę w stanie pojechać na kolejne mistrzostwa świata, a już na pewno nie spodziewałem się, że tak dużo będę tutaj grał. Myślę, że Matias Sanchez zasługiwał na grę w podstawowym składzie i to on rozpoczynał turniej. Na początku mieliśmy jednak sporo problemów w pierwszym meczu z Finlandią. Potem trener postawił na mnie i próbowaliśmy zrobić wszystko, żeby odwrócić losy spotkania i je wygrać. Myślę, że za każdym razem kiedy mam okazję grać w reprezentacji, a szczególnie na takim turnieju jak MŚ, to dla mnie coś niesamowitego. Staram się pomagać drużynie, ale myślę, że jestem bardzo zadowolony z tego turnieju jak do tej pory.
PLUSLIGA.PL: Jan pana samopoczucie? Fizycznie nie ma pan żadnych problemów?
Wszystko jest w porządku. Jestem już stary; do tego nie grałem przez jakieś 2-3 miesiące, więc nie jest łatwo, ale jestem naprawdę zadowolony ze swojej formy. Staram się grać najlepiej, jak tylko potrafię. Oczywiście po meczu czeka mnie długa regeneracja, ale jestem naprawdę szczęśliwy i cieszę się tym dniem z całą drużyną, z kolegami z zespołu i z całym sztabem. Staram się cieszyć każdym dniem i traktować go jakby to był ten ostatni w kadrze, choć mam nadzieję, że tak nie będzie. Daję z siebie wszystko i chcę pomóc w tym, aby Argentyna stała się jeszcze mocniejsza.

PLUSLIGA.PL: Jak patrzy pan na dużą liczbę niespodzianek na turnieju na Filipinach, bo to nie jest przypadek, że drużyny wyżej notowane mają tak duże problemy z wygrywaniem meczów?
Myślę, że zespoły niżej notowane mają dużą motywację, żeby zmierzyć się z najlepszymi na świecie, więc grając z faworytami nie mają nic do stracenia. Prezentują swoją najlepszą siatkówkę i należą im się słowa uznania. To co spotkało m.in. Japonię czy Francję jest oczywiście zaskoczeniem, ale tak właśnie jest w sporcie i to mi się podoba. Mam wielu świetnych kolegów w reprezentacji Francji, więc bardzo mi przykro, że ich wyeliminowaliśmy, ale myślę, że w takich turniejach wszyscy grają na możliwie najwyższym poziomie i chcą wygrać.
PLUSLIGA.PL: Co warto podkreślić, poziom tych meczów jest dobry i to nie jest tak, że faworyci grają źle, tylko raczej te zespoły, na które nikt nie stawia, wznoszą się na swoje wyżyny?
Tak. Dla przykładu nasz mecz z Francją był niesamowity i bardzo widowiskowy. Cieszę, że mogłem wziąć w nim udział. Myślę, że to zwycięstwo jest bardzo ważne dla mnie, dla drużyny, dla całej Argentyny, a przede wszystkim dla moich młodszych kolegów z drużyny, żeby zobaczyli i przekonali się, na jakim wysokim poziomie możemy grać każdego dnia. Chodzi o wypracowanie właściwej mentalności, które poparta dobrą pracą, może dać świetne efekty. Oczywiście w tym momencie jesteśmy bardzo zmęczeni, ale spróbujemy przygotować się zarówno fizycznie, jak psychicznie do dobrej gry w następnej fazie.
PLUSLIGA.PL: Występując coraz częściej w składzie reprezentacji Argentyny potwierdza pan również gotowość do gry w PlusLidze?
Tak. Wiem, że kibice klubu z Częstochowy obserwują moją grę i mnie wspierają. Jak tylko skończę grę w mistrzostwach świata, to będę potrzebował jeszcze krótkiej przerwy zanim przyjadę do Częstochowy. Postaram się jednak możliwie jak najszybciej dołączyć do mojej nowej drużyny. Bardzo się cieszę, że zagram w Polsce i Nie mogę się już doczekać gry w polskich rozgrywkach.


