Hilir Henno: Chcę być najlepszym graczem na świecie
BOGDANKA LUK Lublin po raz drugi w tym sezonie przegrała w tie-breaku z Asseco Resovią. Lublinianie po wygraniu TAURON Pucharu Polski borykają się jednak z problemami zdrowotnymi nie mając aktualnie do dyspozycji żadnego z nominalnych atakujących. W meczu na Podpromiu wyróżniającym się skrzydłowym był Francuz Hilir Henno, który zdobył 22 pkt (w tym 4 zagrywką, atakując z 60 proc. skutecznością).
PLUSLIGA.PL: Biorąc pod uwagę problemy zdrowotne, jakie macie aktualnie w zespole i limit obcokrajowców, który ogranicza pole manewru w PlusLidze, punkt zdobyty w Rzeszowie z Asseco Resovią ma dużą wartość?
Hilir Henno (francuski przyjmujący BOGDANKI LUK Lublin): Na pewno trudno jest grać nowym systemem, ponieważ za każdym razem wprowadzamy jakieś zmiany. W Lidze Mistrzów mamy inny skład, a w PlusLidze mamy inny. Trudno jest więc się przestawiać, ale zawsze staramy się dać z siebie wszystko. Myślę, że wynik tego meczu mógł być różny, ale Rzeszów grał ogólnie bardzo dobrze, więc gratulacje dla rywali.

PLUSLIGA.PL: Był pan jednym z liderów BOGDANKI LUK Lublin zdobywając najwięcej punktów dla swojego zespołu. To jest duże wyzwanie, żeby jako przyjmujący grać też na ataku i być uniwersalnym skrzydłowym?
Zawsze staram się dać z siebie wszystko, niezależnie od tego, na jakiej pozycji gram. Nie ma dla mnie większego znaczenia, czy gram na lewym skrzydle, czy na ataku. Zawsze chcę dać z siebie wszystko i pokazać, że jestem bardzo wszechstronnym graczem. Cieszę się, że rozgrywający Marcin Komenda ufa mi jako liderowi i staram się pełnić tę rolę na boisku.

PLUSLIGA.PL: Imponująca była też pana zagrywka. Zdobył pan w tym elemencie 4 punkty i stanowił duże zagrożenie z pola serwisowego. To pana duży atut?
Pracowałem nad tym elementem przez ostatnie cztery miesiące i w końcu widzę, że to przynosi efekty. Jestem bardzo zadowolony z mojego serwisu i mam nadzieję, że dalej tak będzie funkcjonował.
PLUSLIGA.PL: BOGDANKA LUK Lublin to pana pierwszy profesjonalny klub po lidze uniwersyteckiej w USA. Debiut w PlusLidze, w zespole mistrza Polski, występującym też w Lidze Mistrzów – to dla pana duży skok i nowy rozdział w życiu?
To faktycznie duży przeskok. Kiedy przyjechałem do Lublina, to było mi ciężko, ponieważ mieszkałem sam i nie miałem żadnych przyjaciół. Teraz już się przyzwyczaiłem do nowego miejsca i zespołu, więc jest dużo lepiej. Staram się jak najlepiej przystosować do życia zawodowego sportowca i szczerze mówiąc, podoba mi się to.
PLUSLIGA.PL: Co równie ważne, zwłaszcza w pana wieku, dostaje pan w Lublinie bardzo dużo okazji do gry. Przed startem rozgrywek pewnie nie spodziewał się pan, że tak to się potoczy?
Założenie takie, żebym grał jak najwięcej. Spodziewałem się więc tego, że będę dostawał swoje szanse, ale rzeczywiście nie sądziłem, że będę grał aż tak dużo. Jestem bardzo wdzięczny, że gram tak często i że ostatnio gra mi się całkiem nieźle układa. Mam nadzieję, że uda mi się utrzymać taką formę i że będę stabilnym graczem.

PLUSLIGA.PL: Jak do tej pory, ten sezon dla BOGDANKI LUK Lublin jest bardzo pomyślny. Wygraliście już AL-KO Superpuchar Polski i TAURON Puchar Polski. Zajmujecie pierwsze miejsce w grupie B Ligi Mistrzów. Wygrywacie wszystkie najważniejsze mecze, niezależnie od problemów zdrowotnych w zespole?
Idzie nam rzeczywiście dobrze. Mam nadzieję, że tak będzie dalej. Liczę na to, że nadal będziemy wygrywać i wygramy wszystko, co jest do wygrania w tym sezonie. Taką mam nadzieję.
PLUSLIGA.PL: W innej sytuacji są pana ojciec i brat, bo Cuprum Stilon Gorzów jest w gronie zespołów, które aktualnie walczą o utrzymanie. Pewnie wymieniacie się doświadczeniami?
Tak, dużo ze sobą rozmawiamy. Jesteśmy przede wszystkim rodziną, więc trzymamy się ze sobą i mamy stały kontakt. Co prawda na co dzień jesteśmy daleko od siebie, więc jest to trudne, ale dużo ze sobą rozmawiamy.

PLUSLIGA.PL: Jak się panu na co dzień żyje w Polsce?
Na pewno jest inaczej niż w Kalifornii, ale nic mnie nie zaskakuje. Szczerze mówiąc jest zimno, ale to mi się też podoba.
PLUSLIGA.PL: Stawia pan sobie na przyszłość ambitne cele?
Moim celem jest wygrać wszystko, co jest do wygrania, a przede wszystkim wygrać igrzyska olimpijskie. Myślę, że takie oczekiwania mają wszyscy. Chcę być najlepszym graczem na świecie. To jest mój cel. Mam nadzieję, że uda mi się to osiągnąć.



