Energa Trefl Gdańsk w trzech setach pokonała PGE GiEK Skrę Bełchatów
Spotkanie między trzecią i ósmą drużyną PlusLigi zapowiadało się ciekawie i takie było, ale tylko dla gospodarzy. Energa Trefl Gdańsk potrzebował trzech setów, aby odnieść zwycięstwo nad bełchatowską drużyną.
Gdańszczanie dwie kolejki temu pokonali w pięciu setach ekipę z Zawiercia, w ostatni weekend w trzech partiach wygrali z InPost ChKS Chełmem. Bełchatowianie do tej pory mieli tylko dwie porażki na koncie i utrzymują się w trójce najlepszych zespołów.
Gospodarze spotkanie – Energa Trefl Gdańsk – zaczęli mecz z wysokiego „C”, uzyskując czteropunktową przewagę 8:4. Bełchatowianie, po początkowej niemocy, szybko wrócili do dobrej gry doprowadzając do remisu 9:9. Od tego momentu trwała zacięta walka, choć cały czas lepsi byli siatkarze Mariusza Sordyla. W końcówce, po ataku Piotra Nowakowskiego i asach serwisowych Tobiasa Branda, prowadzili 24:16. Ostatecznie zakończyli seta wynikiem 25:17.
W drugiej partii gdańszczanie kontynuowali dobrą grę, od początku kontrolując sytuację na boisku 6:4 i 13:7. Sygnał do odrabiania strat w bełchatowskiej drużynie dał Bartłomiej Lemański. Bełchatowianie powoli zaczęli odrabiać straty i zbliżyli się do gospodarzy na jeden punkt 15:14. Dobrą zmianę dał Bartosz Krzysiek, który nie bał się atakować po bloku rywali. Do stanu 21:21 zespoły grały na styku i dopiero ostatnie akcje należały do Energii Trefla Gdańsk, który tę partię wygrał do 22.
Set numer trzy zaczął się od wymiany punkt za punkt 7:7. Obie ekipy nie ustrzegły się błędów, zarówno na siatce, jak i w polu zagrywki, przez co żaden zespół nie mógł odskoczyć rywalowi. Do stanu 21:21 trwała zacięta walka. Kolejne punkty zdobywali już tylko gdańszczanie, a mecz zakończył Piotr Orczyk asem serwisowym 25:21.
Najlepszym zawodnikiem spotkania został Tobias Brand, który w całym spotkaniu zdobył 13 punktów.
Energa Trefl Gdańsk – PGE GiEK Skra Bełchatów 3:0 (25:17, 25:22, 25:21).
Powrót do listy

