Tabela się zagęszcza. 11. kolejka PlusLigi pełna zwrotów akcji
11. kolejka PlusLigi w sezonie potwierdziła, że tegoroczne rozgrywki są niezwykle wyrównane, a różnice między zespołami z czołówki i środka tabeli bywają minimalne.
Już na inaugurację kolejki kibice w Olsztynie obejrzeli zacięty, pięciosetowy pojedynek Indykpolu AZS z Aluronem CMC Wartą Zawiercie. Gospodarze dwukrotnie doprowadzali do remisu, jednak w tie-breaku więcej spokoju zachowali zawiercianie, wygrywając 15:10 i inkasując dwa bardzo cenne punkty. Dla AZS-u była to bolesna porażka, która zahamowała ich marsz w górę tabeli.
Jednym z największych zaskoczeń kolejki było zdecydowane zwycięstwo Energi Trefla Gdańsk nad PGE GiEK Skrą Bełchatów 3:0. Gdańszczanie od początku narzucili swoje warunki gry, dominując w polu zagrywki i skutecznie neutralizując liderów. Dla zespołu z Bełchatowa ta porażka kosztowała utratę punktów w walce o ścisłą czołówkę.
Zgodnie z planem swoje zadanie wykonała Asseco Resovia Rzeszów, pokonując Steam Hemarpol Politechnikę Częstochowa 3:1. Choć goście zdołali wygrać trzeciego seta po grze na przewagi, to w pozostałych partiach rzeszowianie kontrolowali przebieg spotkania.
W Elblągu, Barkom Każany musiał uznać wyższość JSW Jastrzębskiego Węgla. Jastrzębianie wygrali 3:0. Ważne punkty w kontekście walki o utrzymanie zdobył natomiast Ślepsk Malow Suwałki, który w trzech setach pokonał beniaminka InPost ChKS Chełm.
Dużo emocji przyniósł mecz w Gorzowie Wielkopolskim, gdzie Cuprum Stilon prowadziło już 2:1 z Bogdanką LUK Lublin. Lider tabeli zdołał jednak odwrócić losy spotkania, wygrywając dwa ostatnie sety i cały mecz 3:2. To zwycięstwo pozwoliło lublinianom utrzymać pierwsze miejsce i potwierdzić ich odporność psychiczną w trudnych momentach.
Dobrą dyspozycję zaprezentowała również PGE Projekt Warszawa. W meczu z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle stołeczny zespół wygrał 3:1.
Po 11. kolejce Bogdanka LUK Lublin zachowała pozycję lidera, choć przewaga nad rywalami nie jest już tak komfortowa. Zwycięstwa Projektu Warszawa i Aluronu CMC Warty Zawiercie sprawiły, że w czołówce zrobiło się bardzo ciasno. Z kolei Skra Bełchatów i Indykpol AZS Olsztyn musiały przełknąć gorycz straty punktowych. Na dole tabeli sytuacja Steam Hemarpolu oraz InPostu ChKS pozostaje trudna, a każda kolejna seria spotkań może okazać się kluczowa w walce o utrzymanie.












































