Nowy rok bez taryfy ulgowej: sensacja w Suwałkach, Projekt bierze hit, Lublin trzyma fotel lidera - 15. kolejka
Piętnasta kolejka PlusLigi otworzyła 2026 rok z niespodziankami, zaciętymi końcówkami i kilkoma wynikami, które od razu odbiły się w tabeli. W sześciu spotkaniach kibice zobaczyli aż trzy mecze rozstrzygane na styku setów. Starcie Indykpolu AZS Olsztyn z PGE GiEK Skrą Bełchatów nie odbyło się z powodu problemów zdrowotnych w ekipie z Bełchatowa i ma zostać rozegrane 4 marca.
W Gdańsku Energa Trefl rozpoczęła kolejkę od prawdziwego testu nerwów z Asseco Resovią i wygrała 3:1. Resovia zabrała pierwszego seta 25:23, ale gospodarze odwrócili losy meczu. Przeprawa nie była łatwa, ale Ergo Arena wciąż zostaje niezdobyta. Trefl pozostaje jedyną drużyną sezonu bez domowej porażki.Dodatkowym smaczkiem był jubileusz Pawła Zatorskiego, który rozegrał 500. mecz w PlusLidze.
Najgłośniejszym echem poniósł się jednak „hit o top” w Warszawie: PGE Projekt wypunktował Aluron CMC Wartę Zawiercie 3:0. Zawiercianie mieli momenty, gdy łapali kontakt, ale w każdym secie Projekt zamykał końcówki spokojem w przyjęciu i skutecznością pierwszej akcji. Dla Warty była to bolesna weryfikacja, bo zwiększyła się różnica punktów do drużyn ze ścisłej czołówki.
Kilka godzin później w Kędzierzynie-Koźlu Bogdanka LUK Lublin dorzuciła kolejną cegiełkę do swojej ligowej narracji, wygrywając z ZAKSĄ 3:2. ZAKSA zaczęła od 25:22 i wróciła do gry w czwartej partii (25:21), ale tie-break należał do lublinian, którzy dowieźli 15:11. Lublin zyskał dwa punkty
W Częstochowie Steam Hemarpol Politechnika zareagowała na wcześniejsze wahania formy i ograła Barkom Każany Lwów 3:1. Po stracie drugiego seta (21:25) gospodarze podkręcili tempo i w kolejnych odsłonach kontrolowali wynik 25:15 i 25:20, dopisując trzy punkty.
Sensacyjna sytuacja miała miejsce również w Suwałkach - Ślepsk Malow zagrał koncertowo i ograł JSW Jastrzębski Węgiel 3:0. Każdy set kończył się na „żyletki” - 26:24, 25:23 i 27:25 - gospodarze wytrzymywali presję w decydujących akcjach i zdobyli pierwszy w historii ligowy triumf nad Jastrzębskim.
W Gorzowie Wielkopolskim Cuprum Stilon zrobiło swoje i wygrało z InPost ChKS Chełm 3:0.
Jak to wpłynęło na tabelę?
Bogdanka LUK Lublin utrzymała prowadzenie z 32 punktami, a PGE Projekt Warszawa - po czystym 3:0 w hicie - nadal depcze liderowi po piętach, tracąc tylko punkt. Aluron CMC Warta Zawiercie ma 27 punktów i pozostaje na podium, ale przez porażkę w Warszawie nie wykorzystała szansy, by zbliżyć się do top 2. Za plecami Warty robi się tłok: Indykpol AZS Olsztyn i Skra Bełchatów mają po 27 punktów przy 13 rozegranych meczach, a ich przełożone starcie może jeszcze mocno namieszać.
Asseco Resovia Rzeszów mimo porażki w Gdańsku utrzymała 6. miejsce, ale straciła okazję, by odskoczyć pościgowi. Najbardziej zyskał Trefl: po wygranej z Resovią zrównał się punktami z JSW i przeskoczył jastrzębian w układzie tabeli. Na dole trzy punkty Ślepska pozwoliły mu odskoczyć od drużyn z 11–10 punktami, a zwycięstwo Cuprum dodatkowo podkręciło temperaturę walki o każdy kolejny punkt. Jeśli początek roku ma być zapowiedzią reszty sezonu, to PlusLiga właśnie wysłała jasny sygnał, że walką jest niezwykle zacięta i dużo może się wydarzyć.








































