Krzysztof Mecner  |  08.03.2021 godz. 08:20

Wspominając wielkiego Hutnika


Już za parę dni zostanie rozegrany finałowy turniej Pucharu Polski siatkarzy. Ciekawa jest lokalizacja tego turnieju, gdyż władze Polskiej Ligi Siatkówki postanowiły zorganizować go w odnowionej hali Hutnika Kraków, niezwykle zasłużonego dla polskiej siatkówki klubu, który niedawno obchodził jubileusz 70-lecia istnienia. To wszystko sprawia, że wracają wspomnienia o tym zasłużonym, a trochę już zapomnianym klubie.

Hutnik swe najwspanialsze sukcesy odnosił u schyłku lat 80-tych XX wieku. Sam doskonale pamiętam, gdy w gazecie „Sport” w której wtedy pracowałem, powierzono mi „pod opiekę” siatkówkę w 1989 r. Hutnik był na samym szczycie. Zdobył wówczas drugi z rzędu tytuł mistrza kraju, mając niezwykle ciekawy zespół, z wieloma reprezentantami. Kolejny sezon 1989/1990 był ostatnim znakomitym w historii tego klubu. Hutnik wówczas przed sezonem stracił trzech doskonałych graczy Golca, Martyniuka i Pawełka, ale i tak miał jeszcze wielu dobrych graczy jak Wagner, Jabłoński, Ratajczak, Jurek czy Fornal. Hutnik wtedy po raz trzeci sięgnął po Puchar Polski w Bielsku-Białej, ale trzeciego z rzędu tytułu mistrzowskiego już nie zdobył. Dosłownie w przedostatniej serii spotkań został wyprzedzony w tabeli przez AZS Częstochowa i potem akademicy już nie wypuścili wielkiej szansy z rąk.

To był czas transformacji ustrojowej i wiele klubów miały wielki problem by przystosować się do nowych realiów. Zwłaszcza te wielkie, wielosekcyjne kluby jak Hutnik. Dwa lata później w sezonie 1991/1992  Hutnik po raz ostatni grał w siatkarskiej ekstraklasie, został zdegradowany i już nigdy potem nie odzyskał dawnej świetności.

Hutnik, który najpierw używał nazwy Nowa Huta, a dopiero potem Kraków, miał dwa świetne okresy w swej historii. Ten drugi zakończony wspominanym przeze mnie sezonem 1989/1989, rozpoczął się w 1986 r. Związany był z okresem pracy trenera Jerzego Piwowara. Hutnik wtedy po okresie gry w II lidze, wrócił do ekstraklasy i jako beniaminek zdobył brązowy medal mistrzostw Polski. Rok potem było wicemistrzostwo, a w 1988 r. tak długo wyczekiwany najcenniejszy laur w polskich rozgrywkach. Do tych medali doszły jeszcze wygrane w Pucharze Polski w 1988 i 1990 r.

Hutnik grał także wiele razy w europejskich pucharach. Do legendy przeszła rywalizacja krakowian z włoską Modeną. Panini Modena cieszyła się wtedy sławą jednego z najlepszych klubów świata, a Hutnik trafił na nią w ćwierćfinale Pucharu Europy. W Krakowie Hutnik po meczu, który wielu uważa za najlepszy mecz Hutnika w historii, straszliwie zlał faworyta 3:0, a Panini zdobyło ledwie 24 małe punkty. W rewanżu jednak Modena wygrała jeszcze wyżej, a Hutnik przegrał 0:3 zdobywając tylko 16 małych punktów. Wynik był tak niewiarygodny, że nawet posądzano graczy Hutnika, że „sprzedali” mecz, co było oczywiście bzdurą, ale wielka szansa na wielki wynik w Europie przepadła.
Ten okres w sumie pod kierunkiem Jerzego Piwowara był znakomity. Wcześniej była „era trenera Emiliana Sirackiego”. To pod jego kierunkiem klub zdobył pierwszy swój brązowy medal mistrzostw Polski w 1967 r. (rok wcześniej po raz pierwszy grał w ekstraklasie). Potem w 1968 i 1969 r. były dwa tytuły wicemistrza Polski i w 1974 r. Puchar Polski. Gwiazdą tej ekipy był olimpijczyk Jerzy Szymczyk.

Niezwykle ciekawy był potem sezon 1977/1978 r. Wtedy Hutnik po kilku słabszych okresach, dokonał spektakularnych transferów pozyskując z Resovii dwóch mistrzów olimpijskich Marka Karbarza i Bronisława Bebela. Karbarz był w fenomenalnej formie (bezapelacyjnie wybrano go najlepszym siatkarzem sezonu), a Hutnik niemal cały czas prowadził w lidze. Porażka w przedostatniej kolejce w Krakowie 1:3 z AZS Olsztyn, zadecydowała jednak, że znów było tylko wicemistrzostwo Polski. Podobnie było rok później, gdy z kolei Hutnik przegrał walkę o mistrzostwo Polski z Płomieniem. Te dwa tytuły wicemistrzowskie były już pod kierunkiem Jerzego Piwowara, a oprócz mistrzów olimpijskich gwiazdami tej drużyny byli bracia Sańkowie, Jurek czy Kołodziejski, którzy zostali w pamięci kibiców.

Puchar Polski przypomni halę w której Hutnik rozgrywał swe mecze i klub który pięknie wpisał się w historię polskiej siatkówki.

 

Autorytet w dziedzinie sportu. Wieloletni dziennikarz sportowy. Były redaktor naczelny eksperckiego „Magazynu Siatkówka”. Współpracował z dziennikiem „Sport” oraz był komentatorem meczów siatkówki dla telewizji Eurosport. Autor wielu publikacji poświęconych historii siatkówki, m.in. „Historia siatkówki. Mistrzostwa Europy”.

 
 
Do listy
...
...

Newsletter

POBIERZ NASZĄ APLIKACJĘ

Jedziesz samochodem? Nie możesz oglądać meczu, ale z chęcią posłuchasz na żywo?

Pobierz naszą aplikację mobilną z funkcją czytania wyniku!

Na dodatek będą go podawać Karol Kłos z PGE Skry Bełchatów i jedna z największych gwiazd kobiecej siatkówki ostatnich lat – Ania Werblińska. Pobierz, posłuchaj, kibicuj PlusLidze i Lidze Siatkówki Kobiet.

 
 
 
sponsor tytularny
Sponsor Strategiczny
sponsorzy
media
partnerzy
partnerzy instytucjonalni

Ten serwis wykorzystuje pliki cookies

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celu świadczenia usług i w celach statystycznych. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce, w jej ustawieniach. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies, kliknij „Zamknij”. Jeżeli nie wyrażasz zgody – zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce cookies

Zamknij