Autor:RM, fot. Asseco Resovia
  12.05.2019 godz. 10:29  |   1

Marcin Komenda: to dla mnie duża szansa


PLUSLIGA: Od kilku sezonów Marcin Komenda jest związany z Asseco Resovią, ale przez ten czas ani razu nie było panu dane zagrać panu w barwach klubu z Rzeszowa…

MARCIN KOMENDA (rozgrywający Asseco Resovii Rzeszów): Pierwszy powiedzmy stypendialny kontrakt podpisałem będąc jeszcze w liceum, czyli uzbierało się tego dwa lata gry w Kielcach i dwa lata w Katowicach, a teraz będzie piąty już w Asseco Resovii, z czego bardzo się cieszę. Ciężko pracowałem i liczyłem na to, że prędzej czy później się może się uda dostać do pierwszego składu zespołu z Rzeszowa. Do tego dążyłem i po czterech latach się udało. Jestem z tego zadowolony, bo wiadomo jakim klubem jest Asseco Resovia, choć może ostatni sezon nie był zbytnio udany. Jest to klub z wielkimi aspiracjami i myślę, że jest to dla mnie dobry kierunek, bo powiedzmy co dwa lata zmieniam kluby na coraz lepsze.

- Długo się pan zastanawiał nad tą propozycja gry w Asseco Resovii skoro pana poprzednicy, też zawodnicy młodego pokolenia na pozycji rozgrywającego, pochodzący z Rzeszowa Michał Kędzierski i Łukasz Kozub, nie zagrzali tutaj zbyt długo miejsca i nie rozwinęli skrzydeł?

- Raczej długo się nie zastanawiałem. Wydaje mi się, że jest to dla mnie duża szansa. Ze swojej strony mogę na pewno obiecać, że będę ciężko pracował i zrobię wszystko, żeby prezentować się dobrze na boisku. Chcę żebyśmy z całym zespołem wrócili do grania o najwyższe trofea i to powinno być naszym celem. Nie było długiego rozmyślania, bo wiedziałem jakie są tutaj aspiracje i że kibice są wymagający, ale nie boję się tego i chcę, żebyśmy jak najlepiej grali. Jestem pewien, że ten sezon będzie przełomowy.

- Chyba też osoba trenera Piotra Gruszki była takim magnesem dla pana, bo ostatnie dwa lata współpracowaliście razem i on zna pana bardzo dobrze.

- Prze dwa sezony byliśmy razem w GKS-ie Katowice i jestem z tej współpracy bardzo zadowolony. To było rzeczywiście czymś dodatkowym, co mnie przyciągnęło do Rzeszowa. Mam nadzieję, że ta współpraca będzie nadal owocna, choć ciężko jest w sumie scharakteryzować jaka jest owocna, a jaka nie. Liczę, że nadal będziemy się dobrze dogadywać i będziemy osiągać zadowalające wszystkich wyniki. Jeśli one będą, spełnimy oczekiwania, kibiców i zarządu klubu, to będzie oznaczać, że zawodnicy, na których postawiono, sprawdzili się. To będzie wyznacznik tego jak to wszystko wyglądało.

- Asseco Resovia jest panu w ostatnim czasie bardzo dobrze znana, bo reprezentując GKS Katowice rozegrał pan w minionym sezonie sporo meczów przeciwko ekipie z Podkarpacia.

- Było tego dużo, bo zagraliśmy bodaj dziewięć meczów łącznie ze sparingami. Znaliśmy się nawzajem od podszewki. Tak naprawdę to już odpraw taktycznych nie trzeba było robić. Oczywiście one były, ale pamiętaliśmy tak naprawdę wszystkie kierunki ataków, czy zagrywki rywali. Niewielka odległość Katowic od Rzeszowa spowodowała chyba, że tych sparingów było trochę. W PlusLidze natomiast cały czas gdzieś tam byliśmy w tabeli obok siebie. Chcąc nie chcąc, trafiliśmy na siebie grając o siódme miejsce. W tych ostatnich meczach górą była już Asseco Resovia, choć w rundzie zasadniczej to my byliśmy lepsi. Na pewno miło wspominam te spotkania.

- Z jakiego wyniku zespołu w nowym sezonie będzie zadowolony Marcin Komenda?

- Nie chcę wyjść przed szereg, ale wydaje mi się, że cele są takie jak od zawsze w Asseco Resovi, czyli walka o pierwszą czwórkę i do tego powinniśmy dążyć. Nie ma co deklarować, które miejsce zajmiemy, bo sport jest nieprzewidywalny. W nowym sezonie będzie 5-6 zespołów, które będą chciały zająć pozycje medalowe i wszyscy powiedzą to samo co my. Mam marzenie, żeby zdobyć medale w PlusLidze, ale wiem jak te rozgrywki są wymagające. Ze swojej strony będę tak ciężko pracował, żeby moja postawa na boisku była na tyle dobra, że będziemy w stanie osiągać zadowalające wszystkich rezultaty.

 

 Przejdź do forum (1)

Dołącz do rozmowy o tej wiadomości na forum

POWIĄZANE INFORMACJE

...
...

Newsletter

POBIERZ NASZĄ APLIKACJĘ

Jedziesz samochodem? Nie możesz oglądać meczu, ale z chęcią posłuchasz na żywo?

Pobierz naszą aplikację mobilną z funkcją czytania wyniku!

Na dodatek będą go podawać Karol Kłos z PGE Skry Bełchatów i jedna z największych gwiazd kobiecej siatkówki ostatnich lat – Ania Werblińska. Pobierz, posłuchaj, kibicuj PlusLidze i Lidze Siatkówki Kobiet.

 
 
 
sponsor tytularny
sponsorzy
media
partnerzy

Ten serwis wykorzystuje pliki cookies

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celu świadczenia usług i w celach statystycznych. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce, w jej ustawieniach. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies, kliknij „Zamknij”. Jeżeli nie wyrażasz zgody – zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce cookies

Zamknij