Autor:RM
  22.02.2019 godz. 00:13  |   1

Andrea Anastasi: straciliśmy trochę pewności siebie


Trefl po raz kolejny wykazał się dużą walecznością w tym sezonie. Po pierwszych dwóch setach meczu w Rzeszowie mało kto wierzył w to, że ekipa z Gdańska będzie bliska doprowadzenia do tie-breaka.

- Szkoda, że straciliśmy trochę pewności siebie przegrywając ostatnio mecz u siebie z Jastrzębskim Węglem, bo w poprzednich spotkaniach pokazaliśmy się z naprawdę dobrej strony – mówi Andrea Anastasi, włoski szkoleniowiec Trefla Gdańsk. - Teraz mamy jednak bardzo trudny układ meczów. Musimy grać praktycznie co trzy dni, a my taki zespół, w którym większość chłopaków potrzebuje jeszcze więcej treningów i pracy na treningach. Brakuje im doświadczenia, żeby radzić sobie lepiej w najważniejszych momentach. W meczu w Rzeszowie różnicę zrobiła postawa skrzydłowych Asseco Resovii, którzy w krytycznych momentach wzięli ciężar gry na swoje barki grając stabilnie zarówno w ataku, jak i w zagrywce. Szczerze mówiąc, nie jestem rozżalony po tym spotkaniu, bo biorąc pod uwagę nasze problemy kadrowe i urazy zawodników, miałem duże obawy jak się zaprezentujemy. Mamy przede wszystkim problemy z przyjmującymi, bo Nikola Mijailović nie może grać, a Miłosz Hebda ostatnio zmaga się z bólem pleców. W Rzeszowie próbował zagrać, ale nie jest w najlepszej kondycji fizycznej. Mam więc praktycznie dwóch przyjmujących do dyspozycji i tyle. Cieszy mnie jednak postawa Michała Kozłowskiego, który odmienił nasz styl gry po wejściu na boisko. Wiemy, że mamy swoje ograniczenia jako zespół. Trudno nam rywalizować z drużyną, która ma w składzie tylu doświadczonych graczy, co Asseco Resovia. Ogólnie jednak jestem pozytywny – mówi Anastasi, którego zdaniem zespół z Rzeszowa nie jest bez szans na wskoczenie do szóstki. Moim zdaniem rzeszowianie wciąż mogą awansować do fazy play-off – mówi. - Proszę tylko popatrzeć na ich skład – oni naprawdę mają kim grać. Oczywiście przydałby im się jeszcze jeden zawodnik na pozycję numer cztery, bo Mateusz Mika ma wciąż problemy z kolanami, a Nicolas Szerszeń boryka się z przewlekłym urazem. W ostatnich spotkaniach widać jednak, że Rafał Buszek gra naprawdę bardzo solidnie. Do tego mają Thibault Rossarda, dwóch bardzo dobrych atakujących, aż pięciu środkowych, dwóch rozgrywających i dwóch libero. Jeśli zdołają awansować do rundy play-off, a na pewno stać ich na to, to będą bardzo groźni w końcówce sezonu – kończy trener Trefla.

 

 Przejdź do forum (1)

Dołącz do rozmowy o tej wiadomości na forum

POWIĄZANE INFORMACJE

...
...

Newsletter

POBIERZ NASZĄ APLIKACJĘ

Jedziesz samochodem? Nie możesz oglądać meczu, ale z chęcią posłuchasz na żywo?

Pobierz naszą aplikację mobilną z funkcją czytania wyniku!

Na dodatek będą go podawać Karol Kłos z PGE Skry Bełchatów i jedna z największych gwiazd kobiecej siatkówki ostatnich lat – Ania Werblińska. Pobierz, posłuchaj, kibicuj PlusLidze i Lidze Siatkówki Kobiet.

 
 
 
sponsor tytularny
sponsorzy
media
partnerzy

Ten serwis wykorzystuje pliki cookies

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celu świadczenia usług i w celach statystycznych. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce, w jej ustawieniach. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies, kliknij „Zamknij”. Jeżeli nie wyrażasz zgody – zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce cookies

Zamknij