Autor:Espadon Szczecin
  21.04.2017 godz. 12:34  |   3

Michał Gogol pozostaje na stanowisku


Szkoleniowiec Espadonu objął funkcję pierwszego trenera zespołu w połowie grudnia, gdy ze szczecińskim klubem pożegnał się Milan Simojlović. Gogol, który wcześniej pracował jako asystent Serba, debiutował w nowej roli 13 grudnia, gdy Espadon mierzył się na własnym boisku z Effectorem Kielce. Zespół z Pomorza Zachodniego pewnie zwyciężył 3:0.

Od tamtego czasu drużyna wykonała bardzo duży postęp, zaczęła regularnie punktować i nie tylko uniknęła bezpośredniej walki o utrzymanie w ekstraklasie, ale zajęła finalnie dwunaste miejsce, co – zważając na okoliczności i pozycję zajmowaną w grudniu – można uznać za sukces. W klubie doceniono pracę Michała Gogola i zdecydowano, że w sezonie 2017/2018 w dalszym ciągu będzie prowadził Espadon Szczecin w roli pierwszego szkoleniowca.

– Cieszę się, że działacze oraz właściciel drużyny mi zaufali i pozwolili na kontynuację pracy z zespołem na tym stanowisku w nadchodzących rozgrywkach – mówi Gogol. – Doceniam szansę, którą otrzymałem, jestem bardzo zmotywowany i chcę rozwijać swój warsztat z każdym kolejnym treningiem. Od grudnia nie minęło może zbyt dużo czasu, ale już wiem, jak wiele doświadczenia dały mi te ostatnie miesiące. Na pewno czuję też większą odpowiedzialność, ponieważ za wyniki drużyny odpowiadam swoją twarzą i nazwiskiem.

Dla trenera Gogola praca w Szczecinie stanowi wielką wartość nie tylko ze względów zawodowych, ale też i prywatnych. – Urodziłem się tutaj, jestem związany z miastem i chcę, żeby klub cały czas szedł naprzód. Nie jestem najemnikiem, który przy podpisywaniu kontraktu patrzy tylko na jego wysokość. Czuję więź z kibicami, miastem oraz klubem i naprawdę chcę dla nich jak najlepiej. Dwunaste miejsce to nie jest szczyt marzeń, ale trzeba przyjąć je z szacunkiem i pokorą, cały czas chcieć być lepszym i nadal ciężko pracować. Być może kiedyś będę musiał odejść z klubu, bo w tym zawodzie nie ma raczej możliwości na to, aby przez dwadzieścia lat pracować w tym samym miejscu. Chyba, że nazywasz się Alex Ferguson albo Arsene Wenger. Ta przygoda kiedyś się pewnie skończy, ale na razie jestem niezwykle szczęśliwy z tego, że tu jestem i chcę kontynuować to, co wspólnie zaczęliśmy – podsumowuje Gogol.

 Przejdź do forum (3)

Dołącz do rozmowy o tej wiadomości na forum

POWIĄZANE INFORMACJE

...
...

Newsletter

POBIERZ NASZĄ APLIKACJĘ

Jedziesz samochodem? Nie możesz oglądać meczu, ale z chęcią posłuchasz na żywo?

Pobierz naszą aplikację mobilną z funkcją czytania wyniku!

Na dodatek będą go podawać Karol Kłos z PGE Skry Bełchatów i jedna z największych gwiazd kobiecej siatkówki ostatnich lat – Ania Werblińska. Pobierz, posłuchaj, kibicuj PlusLidze i Lidze Siatkówki Kobiet.

 
 
 
sponsor tytularny
sponsorzy
media
partnerzy

Ten serwis wykorzystuje pliki cookies

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celu świadczenia usług i w celach statystycznych. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce, w jej ustawieniach. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies, kliknij „Zamknij”. Jeżeli nie wyrażasz zgody – zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce cookies

Zamknij