Autor:Katarzyna Porębska, fot. Piotr Sumara
  07.02.2016 godz. 14:21  |   632

PGE Skra Bełchatów zdobywcą Pucharu Polski!


Tegoroczny finał Pucharu Polski zdobyła PGE Skra Bełchatów. Bełchatowianie w pięciosetowym pojedynku pokonali ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle. Obie drużyny stworzyły niesamowite i emocjonujące spotkanie. Ośmiokrotni mistrzowie Polski ostatni raz wywlaczyli to trofeum w 2012 roku.

ZAKSA Kędzierzyn Koźle w drodze do niedzielnego finału pokonała Jastrzębski Węgiel 3:0, a następnie LOTOS Trefl Gdańsk 3:0. Natomiast PGE Skra Bełchatów odprawiła z kwitkiem SMS PZPS Spałę 3:0, a w półfinale aktualnego mistrza Polski, Asseco Resovię Rzeszów 3:1.

Pierwszą partię finałowego spotkania od autowego ataku rozpoczął Mariusz Wlazły (0:1), chwilę później ten sam błąd popełnił Nicolas Marechal i Facundo Conte (0:3). Bełchatowianie od początku spotkania mieli spore problemy z przyjęciem zagrywki siatkarzy z Kędzierzyna. W tym elemencie punktował Łukasz Wiśniewski i Dawid Konarski (8:1). Po przerwie technicznej ZAKSA kontynuowała swoją dobrą, a przede wszystkim skuteczną grę (11:6). Z kolei PGE Skra nie potrafiła znaleźć skutecznego sposobu, żeby przeciwstawić się rywalom. Po zablokowanym ataku Marechala, schodzili na drugą pauzę przegrywając ośmioma punktami (8:16). Po wznowieniu gry dw punktowe bloki do swojego konta dopisał Jurij Gladyr, który zatrzymał w ataku odpowiednio Karola Kłosa i Israela Rodrigueza (19:9). Zawodnicy z Kędzierzyna do końca utrzymali wysoką skuteczność w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła i pewnie wygrali tego seta do 12.

Podopieczni Miguela Falaski po tak wysokiej porażce w pierwszym secie, kolejnego zaczęli znacznie lepiej. Dzięki zagrywce Nicolasa Uriarte i skutecznym atakom Mariusza Wlazłego objęli prowadzenie (5:3). Kędzierzynianie po krótkiej przerwie na żądanie Ferdinando de Giorgi szybko odrobili straty (6:6). Jednak przed pauzą siatkarze z Bełchatowa ponownie odskoczyli na dwa oczka (8:6). W dalszej części tej partii zespoły toczyły równą walkę. Jednak przed drugą przerwą techniczną bełchatowianie wypracowali trzypunktową przewagę. W dużej mierze była to zasługa świetnej zagrywki Facundo Conte oraz dobrej gry blokiem Srećko Lisinaca (16:13). Kiedy wydawało się, że PGE Skra pewnie wygra tę odsłonę meczu do gry włączyła się ZAKSA. Dobra zagrywka Wiśniewskiego i gra blokiem Gladyra, i Konarskiego dała im remis (20:20). Od tego momentu zespoły grały niemla punkt za punkt. W decydującej końcówce więcej zimnej krwi zachowali siatkarze ośmiokrotnego mistrza Polski (25:23). Wygraną w tym fragmencie gry przypieczętował punktowym atakiem z prawego skrzydła Conte.

Szkoleniowiec drużyny z Opolszczyzny zdecydował, że seta numer trzy od początku rozpocznie na przyjęciu Rafał Buszek, który zastąpił Kevina Tillie. Dwa asy serwisowe Wiśniewskiego z rzędu dały im prowadzenie (3:1). Do tego PGE Skra zaczęła popełniać proste błędy w ataku (7:4). Chwilę przed przerwą techniczną Gladyr posłał na stronę przeciwników kolejnego asa serwisowego (8:4). Podopieczni Miguela Falaski nie złożyli broni. Po czasie zniwelowali stratę do dwóch oczek (11:13). ZAKSA jednak szybko ponownie odskoczyła na cztery oczka, dzięki mocnej zagrywce Gladyra (15:11). Chwilę później tą samą bronią odpowiedział Wlazły i było już (14:16). Końcówka seta podobnie jak wcześniejszego była bardzo zacięta i wyrównana (19:19). Ostatecznie szalę zwycięstwa na swoją korzyść przechyli siatkarze ZAKSY Kędzierzyn-Koźle (25:22). Ostatni punkt w tej partii z lewego skrzydła zdobył Buszek.

Czwartego seta skutecznym atakiem ze środka rozpoczął Gladyr (1:0). Przed przerwą techniczną ZAKSA wyszła na trzypunktowe prowadzenie (8:5). Po wznowieniu gry inicjatywę na parkiecie przejęli kędzierzynianie. Bardzo dobrze bronili i wyprowadzali skuteczne kontry (10:5). PGE Skra po przerwie na żądanie trenera Falaski zaczęła punkt po punkcie odrabiać straty. Przed drugą pauzą zniwelowała stratę do dwóch punktów (12:14). W dalszej części tej partii drużyna z Kędzierzyna-Koźla utrzymywała dwu-trzypunktowe prowadzenie (17:14). Dzięki dobrej grze w kontrze i bloku siatkarze z Bełchatowa najpierw doprowadzili do remisu (18:18), a chwilę później objęli prowadzenie (20:18). Końcówka tego seta podobnie jak wcześniejszego była zarówno zacięta jak i nerwowa. PGE Skra walczyła o przedłużenie niedzielnej rywalizacja, a ZAKSA o  wygraną w czterech setach (24:24). Dwie ostatnie akcje na swoją korzyść rozstrzygnęli bełchatowianie (28:26). Najpierw został zablokowany Sam Deroo, a chwilę później ze środka zaatakował Lisnac.

O tym, kto w tym roku sięgnie po Puchar Polski musiał rozstrzygnąć tie-break. Od pierwszej piłki drużyny walczyły punkt za punkt (3:3). Niestety w dalszej części seta proste błędy w ataku zaczęli popełniać siatkarze z Bełchatowa (8:3). W dużej mierze była to zasługa świetnej zagrywki Konarskiego. Po zamianie stron ZAKSA Kędzierzyn-Koźle kontynuowała swoją dobrą grę (9:5). Zawodnicy z Bełchtowa starali się odrobić straty (9:11) i (11:12). Końcówka piątego i zarazem ostatniego meczu była bardzo zacięta i dostarczyła wszystkim, zawodnikom, trenerom i kibicowm niesamowitych wrażeń (14:11). Dwa ostatnie punkty na wagę zwycięstwa zdobyli siatkarze z Bełchatowa (19:17).

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle - PGE Skra Bełchatów 3:2 (25:12, 23:25, 25:22, 26:28, 17:19)

Statystyki do meczu: http://stats.plusliga.pl/MatchStatistics.aspx?mID=26472&ID=1038

POWIĄZANE INFORMACJE

Komentarze

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania

0
 
Podoba mi się
 
Nie podoba mi się
 
Oznacz do moderacji
olaaaaa | 10.02.2016, 13:42 [109.243.201.*]
mati chodziło mi z jakiego źródła ;D
0
 
Podoba mi się
 
Nie podoba mi się
 
Oznacz do moderacji
ajsmen90 | 10.02.2016, 08:26 [79.189.215.*]
To z kim się "widzimy" dziś? (:
0
 
Podoba mi się
 
Nie podoba mi się
 
Oznacz do moderacji
mati131313 | 09.02.2016, 22:28 [62.93.41.*]
olaaaaa Słyszałem.
0
 
Podoba mi się
 
Nie podoba mi się
 
Oznacz do moderacji
olaaaaa | 09.02.2016, 22:03 [109.243.201.*]
mati a gdzie to wyczytałeś?
0
 
Podoba mi się
 
Nie podoba mi się
 
Oznacz do moderacji
mati131313 | 09.02.2016, 20:49 [91.246.67.*]
Ile jest w tym prawdy, że najlepszy zawodnik ostatniego PP, Mariusz Wlazły, ma nie zagrać w jutrzejszym meczu?
3
 
Podoba mi się
 
Nie podoba mi się
 
Oznacz do moderacji
sabuligasa | 09.02.2016, 11:58 [37.47.35.*]
Moim zdaniem zaksa moglaby konkurowac z najlepszymi gdyby sciagnieto na atak Sokolova badz ponownie rouziera.A resovia mogłaby wymienic Lynella Sliwke Pencheva Akhrema na jednego Lucarelliego albo sciagnac Kubiaka.Poza tym jak to kiedys powiedział Wojciech Drzyzga ze Amerykanie graja bardzo dobrze w reprezentacji natomiast w klubach juz im tak rozowo nie idzie i ma racje
3
 
Podoba mi się
 
Nie podoba mi się
 
Oznacz do moderacji
Zartan | 09.02.2016, 06:30 [188.146.134.*]
Sop a no właśnie. Dla mnie Ngapeth jest lepszy niż Juantorena osobiście
4
 
Podoba mi się
 
Nie podoba mi się
 
Oznacz do moderacji
Dansior | 09.02.2016, 00:17 [178.235.28.*]
I zamiast się cieszyć, że w ogóle u nas się gra i nawet nie tak źle jak na Europę, to biadolicie. Jak zwykle naród nieszczęśliwy i marudzący.
0
 
Podoba mi się
 
Nie podoba mi się
 
Oznacz do moderacji
Dansior | 09.02.2016, 00:14 [178.235.28.*]
Pamiętajcie, że też nie zawsze hajsy biorą górę. @olwap możesz nie widzieć LM, ale co jak co Ress jest już w F4 xd
2
 
Podoba mi się
 
Nie podoba mi się
 
Oznacz do moderacji
banimexior | 08.02.2016, 22:47 [178.37.55.*]
Na podstawie obserwacji.
-1
 
Podoba mi się
 
Nie podoba mi się
 
Oznacz do moderacji
sop-za cos zablokowany. | 08.02.2016, 22:34 [94.40.75.*]
Zartan,lepszy? Na jakiej podstawie? Ja czytałem,ze z Leonem moze równać się jedynie Juantorena.
2
 
Podoba mi się
 
Nie podoba mi się
 
Oznacz do moderacji
Zartan | 08.02.2016, 22:26 [188.146.5.*]
Simon to kozak, jeden z lepszych środkowych na świecie jeśli nie najlepszy. Co do tego ze Leon robi za parę przyjmujących Modeny sie nie zgadzam. W przyjęciu Ngaperh jest lepszy, zresztą to dosyć porownywalni siatkarze. Modena z przyjmującym z topu obok Ngapetha śmiało rywalizowała by z Zenitem
0
 
Podoba mi się
 
Nie podoba mi się
 
Oznacz do moderacji
sop-za cos zablokowany. | 08.02.2016, 21:02 [94.40.75.*]
Ciekawe kiedy Simona ktoś ściagnie do Europy.
-1
 
Podoba mi się
 
Nie podoba mi się
 
Oznacz do moderacji
Riorwar | 08.02.2016, 21:00 [195.88.144.*]
Ale warto zauważyć, jaką rolę spełnia środek w Modenie, a jaką w Kazaniu. W Kazaniu środkowi mają być po prostu wysocy i dobrze blokować i z tego świetnie się wywiązują. Oprócz tego czasem mają zaatakować z dobrze rozegranej piłki i to też potrafią. Zresztą Alekno ma do dyspozycji ogromny budżet, a zawodników na pewno nie dobierał z przypadku.
1
 
Podoba mi się
 
Nie podoba mi się
 
Oznacz do moderacji
sop-za cos zablokowany. | 08.02.2016, 20:53 [94.40.75.*]
Zartan,Apalikov nie gra już w Kazaniu odszedł przed podważanie decyzji trenera.Modena ma lepszy środek od Kazania to prawda,ale już na przyjęciu są sporo gorsi,tam sam Leon robi robotę za parę przyjmujących Modeny.Modena ma takze lepsze rozegranie.
7
 
Podoba mi się
 
Nie podoba mi się
 
Oznacz do moderacji
aezakmi | 08.02.2016, 20:50 [83.24.46.*]
Riorwar. Ja pamiętam FF w Rosji z udziałem ZAKSy. Bodajże dwa lub trzy mecze przed tym FF na pozycji rozgrywający grał Pilarz, bo Zagumny był kontuzjowany. Zaksa grała rewelacyjnie te mecze. Pojechali do Rosji, na rozegraniu pojawił się Zagumny po kontuzji i rozegrał bardzo słaby mecz. Gdyby Castellani nie ruszał świetnie grającej machiny z Pilarzem to ten mecz mógłby zostać wygrany. Nienawidzę tego przywiązania do nazwisk u trenerów i zmian zwycięskich składów przez owe przywiązanie.
-1
 
Podoba mi się
 
Nie podoba mi się
 
Oznacz do moderacji
Zartan | 08.02.2016, 20:41 [188.146.134.*]
oj tu się Riorwar nie zgodze. Dla mnie środek Apalikov Aschev to jest słaby środek i taka Modena wali ich na głowe już samym Lucasem a do tego dochodzi świetny w bloku Piano. Petrić to poziom Lucasa Loha i akurat tutaj Modena ma największy problem czyli drugi przyjmujący.
2
 
Podoba mi się
 
Nie podoba mi się
 
Oznacz do moderacji
Riorwar | 08.02.2016, 20:40 [195.88.144.*]
No i w meczu ze Skrą nie było kompletnie przyjęcia, Drzyzga cały czas musiał biegać za piłką i rozgrywał niedokładnie. Z takim przyjęciem to musielibyśmy mieć oprócz Kurka Lucarellego i Juantorenę na skrzydłach, żeby cokolwiek ugrać. Zagrywki też nie było. Skra każdą zagrywkę przyjmowała sobie w punkt, pomimo że nie mają żadnego asa w przyjęciu. To była główna przyczyna porażki.
1
 
Podoba mi się
 
Nie podoba mi się
 
Oznacz do moderacji
Zartan | 08.02.2016, 20:38 [188.146.134.*]
Riorwar mimo wszystko to z trójki Rouzier , Ruciak , Fonteles ten drugi może okej nie zawodził ale na pewno był najsłabszym ogniwem , przyjęcie okej ale serwis i atak pozostawiały wiele do życzenia i tutaj wychodzi to co mówił olwap czyli brakowało tego trzeciego. Antonin pamiętam że w każdym meczu na początku kończył praktycznie wszystko i dopiero potem nastąpił regres , to taka sama sytuacja jak w reprze Brazylii. Murillo tylko przyjmował a Lucarelli tylko atakował.
3
 
Podoba mi się
 
Nie podoba mi się
 
Oznacz do moderacji
Riorwar | 08.02.2016, 20:37 [195.88.144.*]
olwap niby tak, ale ile masz tych zbilansowanych zespołów w LM? Modenę z Petriciem i Vettorim? Lube z Milijkoviciem i Cebuljim? Trentino? Halkbank z Sokołowem po kontuzji? Prawda jest taka, że tylko Zenit ma świetnych zawodników na każdej pozycji. Pozostałe zespoły występujące w LM mają dziury na kilku pozycjach.
...
...
...
...

Newsletter

sponsor tytularny
sponsorzy
media
partnerzy