Krzysztof Mecner  |  19.04.2017 godz. 04:03  |   0

Pożegnania

Kibice już szykują się na wielkie emocje związane z decydującymi spotkaniami o mistrzostwo Polski. Finał PlusLigi zapowiada się pasjonująco, a walka Skry i ZAKSY o najważniejsze trofeum w polskiej siatkówce z pewnością dostarczy kibicom niezapomnianych emocji.

Finał będzie miał jeszcze jeden ważny element. W czasie jego trwania ma mieć miejsce pożegnanie jednego z najlepszych graczy w naszej historii – Michała Winiarskiego.

Ten rok jest też trochę smutny, gdyż kończą kariery siatkarze, którzy przez tyle lat dostarczali nam wielkich wzruszeń i emocji. Najpierw koniec kariery ogłosił znakomity libero Krzysztof Ignaczak, potem nasz legendarny rozgrywający Paweł Zagumny, nie tak dawno inny świetny gracz na pozycji libero – Piotr Gacek. Teraz przyszła kolej na Michała Winiarskiego. Trochę nam niestety ubywa na parkietach PlusLigi medalistów wielkich siatkarskich turniejów.

Mamy jeszcze ciągle w pamięci mistrzostwa świata w 2014 r., gdzie Michał Winiarski grał doskonale i miał wielki wkład w zdobycie przez naszą reprezentację złotego medalu. Chyba nikt wtedy nie sądził, że tak szybko ten doskonały przyjmujący, będzie się żegnał z siatkarskimi parkietami. Takie jest jednak życie sportowca. Nieustające problemy ze zdrowiem i kontuzje zmusiły gracza Skry Bełchatów do przedwczesnego zakończenia kariery. Wiek 34-lat przy obecnym stanie medycyny sportowej nie jest jeszcze wiekiem „emerytalnym” dla sportowca, ale na pewne sprawy nie ma się wpływu.

Winiarski wszedł w siatkarski międzynarodowy świat niezwykle efektownie. Mając 20 lat w 2003 r. został mistrzem świata juniorów. W tamtej znakomitej drużynie prowadzonej przez trenera Grzegorza Rysia odgrywał wielką rolę. Rok później był już o krok od wyjazdu na Igrzyska Olimpijskie do Aten. Odpadł z olimpijskiej drużyny w zasadzie w ostatniej chwili, ale potem trenerzy Gościniak i Prielożny, nawet żałowali, że nie zabrali młodego przyjmującego na najważniejszą sportową imprezę. Winiarski dostał jednak potem dwie kolejne olimpijskie szanse w Pekinie i Londynie. W 2008 r. dostał na igrzyskach nagrodę dla najlepszego przyjmującego turnieju, ale medalu olimpijskiego, jak całej jego generacji, zdobyć mu się jednak nie udało.Miał za to inne wielkie sukcesy na koncie. Z reprezentacją Polski wywalczył przecież mistrzostwo (2014) i wicemistrzostwo (2006) świata, był mistrzem Ligi Światowej (2012), zdobył medal Pucharu Świata. Z klubami w których grywał wywalczył mistrzostwa Polski i Włoch, zdobywał medale w europejskich pucharach i Klubowych Mistrzostwach Świata.

Sądzę jednak, że zostanie zapamiętany głównie ze swoich nadzwyczajnych umiejętności przyjmowania zagrywek. To on przecież przez wiele lat „trzymał przyjęcie” zarówno w kadrze narodowej, jak i klubach w których występował. Był w tym elemencie niezawodny, co pozwalało rozwijać skrzydła także naszym rozgrywającym i atakującym siatkarzom.

Z Winiarskim, Zagumnym, Ignaczakiem, Wlazłym powoli schodzi ze sceny generacja siatkarzy, która po latach posuchy wyprowadzała Polskę z niebytu na europejskie i światowe szczyty. Była ogromna zasługa tych siatkarzy w fakcie, że Polska na trwałe usadowiła się w siatkarskiej elicie, jest w niej do dziś i – mamy nadzieje – tak będzie w kolejnych latach. Ich następcy mają otwartą drogę do powtórzenia tych sukcesów jakie były udziałem schodzącej ze sceny generacji. Pierwsza okazja będzie już za parę miesięcy, gdy w Polsce będą rozegrane finały mistrzostw Europy.

Pożegnania zawsze są smutne i nostalgiczne. Nigdy przecież nie jest łatwo wychować siatkarzy pokroju Winiarskiego. Wszystko jednak kiedyś ma swój koniec. A Michałowi Winiarskiemu za lata emocji, wzruszeń i radości jakiej nam dostarczał, przez te wszystkie minione lata, należą się serdecznie podziękowania, wraz z życzeniami sukcesów w kolejnym etapie życia, już nie w roli czynnego zawodnika. Dziękujemy!

Krzysztof Mecner/ fot. www.azspw.com

 

Autorytet w dziedzinie sportu. Wieloletni dziennikarz sportowy. Były redaktor naczelny eksperckiego „Magazynu Siatkówka”. Współpracował z dziennikiem „Sport” oraz był komentatorem meczów siatkówki dla telewizji Eurosport. Autor wielu publikacji poświęconych historii siatkówki, m.in. „Historia siatkówki. Mistrzostwa Europy”.

 
 
Do listy
...
...
...
...

Newsletter

sponsor tytularny
sponsorzy
media
partnerzy

Ten serwis wykorzystuje pliki cookies

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celu świadczenia usług i w celach statystycznych. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce, w jej ustawieniach. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies, kliknij „Zamknij”. Jeżeli nie wyrażasz zgody – zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce cookies

Zamknij